czwartek, 30 maja 2013

[S] Aż chce się żyć!

Ile jest wart wypoczynek na świeżym powietrzu, wśród zieleni? Na brzegu jeziora? Każdego wysiłku! Nawet jeśli trzeba przejść przez caaaalutkie miasto, pod torami i trasą krajową numer dziewięćdziesiąt dwa. Tym razem żywe stworzonka nie będą bonusem, a wręcz jedno z nich zacznie skromny (liczebnie) pokaz życiodajnej wiosennej siły przyrody:

I to już, tyle, bez fajerwerków. Ale za to z uśmiechem na twarzy, mimo że za oknem kolejna już w tym tygodniu wiosenna burza. Burza przecież też ma swój urok!

niedziela, 26 maja 2013

[E] Cyfrowa ciemnia, część 6

Do tej pory rzadko używałem widoku Slideshow, udostępnianego przez Lightrooma. Służy on do tworzenia prezentacji (pokazu slajdów) na podstawie grupy zdjęć, co bywa przydatne, gdy chcemy się pochwalić zdjęciami przed rodziną czy znajomymi, ale może nawet bardziej, gdy chcielibyśmy umieścić prezentację naszych fotografii, okraszonych muzyką, w postaci filmu na serwisach typu Vimeo czy YouTube. Do omówienia możliwości użyję tradycyjnie Lightrooma w wersji 4.4 (nie zauważyłem, by wersja 5 beta miała pod tym względem bogatsze możliwości).

Przygotowania

Aby przygotować pokaz slajdów, najpierw musimy oczywiście zgromadzić zbiór zdjęć. Na potrzeby slajdu należy umieścić je w kolekcji, najprościej w Quick collection. Przechodzimy zatem do widoku Library (najlepiej siatkaklawisz G). Teraz odszukujemy w sekcji Catalog pozycję Quick collection i klikamy na niej prawym klawiszem, po czym wybieramy Clear Quick Collection:

2013-05-26_12h44_33 Mamy teraz pustą Quick Collection i możemy dodać do niej zdjęcia, mające pojawić się w pokazie slajdów. Oczywiście, jeśli już zgromadziliśmy zdjęcia w jakiejś kolekcji i wszystkie je chcemy wyświetlić, korzystanie z Quick Collection nie jest konieczne.

Klikamy zatem na kolekcji ze zdjęciami (widok siatki oraz “pasek filmowy” powinny wówczas wyświetlić tylko zdjęcia znajdujące się w zaznaczonej kolekcji) i przechodzimy do widoku Slideshow (jeśli nie widzimy go w prawym górnym rogu, możemy przejść do niego z menu Window, ale prościej będzie kliknąć prawym klawiszem na którymś z napisów Library, Develop, Map i skorzystanie z menu kontekstowego:

2013-05-26_12h53_04

Tak naprawdę tworzenie kolekcji nie jest niezbędne, bo w oknie prezentacji możemy ustawić, że chcemy zrobić prezentację na podstawie zaznaczonych fotografii lub fotografii oflagowanych, ale wydaje mi się, że stosowanie kolekcji jest najwygodniejsze.

2013-05-26_17h23_01

Sekcja Options

Tutaj decydujemy o wyglądzie wyświetlanego na slajdzie zdjęcia – możemy dobrać kolor i grubość ramki (jeśli sobie taką życzymy) – odpowiada za to suwak Stroke, możemy też zażyczyć sobie, aby zdjęcie “rzucało cień” (grupa Cast shadow). Możemy też włączyć takie powiększanie zdjęcia, aby zajmowało cały dostępny obszar (Zoom to Fill Frame). Przez dostępny obszar rozumiemy prostokąt, widniejący wewnątrz marginesów. Tutaj należy zachować ostrożność, ponieważ o ile rzeczywiście przy włączonej opcji powiększania wydaje się, że marnujemy część powierzchni:

2013-05-26_13h13_38to w przypadku, gdy jak w przykładzie, mamy ważne elementy położone w pobliżu krawędzi zdjęcia, po powiększeniu możemy je utracić:

2013-05-26_13h13_49 

Sekcja Layout

W tej sekcji możemy ustalić wielkość marginesów na slajdzie. Zwykle zdjęcia lepiej wyglądają, gdy otacza je pewna przestrzeń. Domyślnie Lightroom stosuje jednakową wielkość marginesu wokół fotografii, ale po odznaczeniu Link All możemy osobno zdefiniować margines lewy, prawy, górny i dolny.

Sekcja Overlays

Sekcja ta umożliwia nakładanie na slajdy takich elementów, jak tekst, znak wodny, tytuł czy klasyfikację zdjęcia (ocenę). Pierwszą grupę stanowi logo, które może mieć postać tekstową lub graficzną:

2013-05-26_15h39_58 Po kliknięciu na obszar (domyślnie znajduje się tam tekst “Lightroom”) mamy możliwość edycji zawartości:

2013-05-26_15h39_31Zazwyczaj wystarcza postać tekstowa, którą po prostu wpisujemy w pole i ustawiamy atrybuty takie, jak krój czcionki, styl, wielkość i kolor. Jednak po przełączeniu się na Use a graphical identity plate, możemy zastosować jakiś drobny element graficzny, po prostu przeciągając go na pole edytora (oczywiście, zamiast przeciągania można użyć przycisku Locate file). W efekcie na slajdzie zostanie dodane logo, które możemy za pomocą myszki przemieścić w dowolne miejsce:

2013-05-26_15h51_41 Warto zwrócić uwagę na żółty kwadracik – jest to rodzaj kotwicy, dzięki której możemy zdecydować, do czego logo będzie “przyciągane”. W przykładzie powyżej jest to lewy dolny narożnik zdjęcia. Ma to znaczenie, jeśli użyjemy zdjęć o orientacji pionowej. Wówczas logo zostanie przemieszczone tak, aby nadal znajdowało się pod narożnikiem (czyli przesunie się bliżej środka slajdu):

2013-05-26_16h06_04 Podobną rolę do logo może spełniać znak wodny. Po zaznaczeniu opcji Watermarking możemy z położonej obok listy rozwijalnej wybrać polecenie Edit watermarks:

2013-05-26_16h09_47 Edytor jest na tyle prosty, że chyba poza opisami na ilustracji nie ma sensu wnikać w szczegóły.

Jeśli używaliśmy gwiazdek do oceniania naszych zdjęć i chcemy wyświetlić te oceny, należy zaznaczyć opcję Rating Stars, po czym ustalić kolor, przezroczystość i wielkość wyświetlanych gwiazdek. Podobnie jak w przypadku logo, gwiazdki też możemy umieścić w dowolnym miejscu slajdu i za pomocą żółtego kwadracika “przypiąć” do takich elementów, jak krawędzie czy naroża.

Ostatnią możliwością umieszczania rzeczy na slajdzie jest skorzystanie z grupy Text Overlays. Pozornie nie nadaje się ona do użycia, bo nawet zaznaczenie znajdującej się tam opcji nie wyświetla na slajdzie żadnych nowych elementów. Sekret tkwi w ikonie ABC, umieszczonej pod slajdem:

2013-05-26_16h25_41Podstawowym elementem, jaki możemy umieścić na slajdzie w tym trybie, jest po prostu wpisany ręcznie napis. Jednak o wiele ciekawsze okazują się elementy dostępne po naciśnięciu dwóch małych trójkącików obok napisu Custom Text. Można dzięki temu wstawić na slajd informacje o parametrach ekspozycji (czas, przysłona), nazwę pliku czy nazwę aparatu i obiektywu, którymi zdjęcie zostało wykonane. Wstawiony element (a da się dodać ich kilka) można rozmieścić dowolnie na slajdzie i “przyczepić” do krawędzi/naroży oraz za pomocą grupy Text Overlays zmieniać przezroczystość, czcionkę i styl (osobno dla każdego zaznaczonego elementu).

Na koniec uwaga natury estetycznej: starajmy się w miarę możliwości z dużym umiarem stosować opisane właśnie elementy, umieszczane na slajdzie. Każdy z nich w mniejszym lub większym stopniu odwraca uwagę od tego, co najważniejsze, czyli od samych zdjęć.

Sekcja Backdrop

W sekcji Backdrop możemy zmienić ustawienia tła slajdu. Tłem może być czysty kolor (wybierany za pomocą opcji Background Color), gradient kolorów (podstawowy kolor tła i kolor wybrany w opcji Color Wash) oraz dowolny obraz, który wskażemy.

2013-05-26_17h05_29 Gradient może mieć zdefiniowaną przezroczystość oraz kąt (Opacity i Angle), zaś dla wczytanego obrazu możemy ustawić tylko przezroczystość. Slajd z ustawionym graficznym tłem może wyglądać na przykład tak:

2013-05-26_17h12_51

Sekcja Titles

Może się zdarzyć, że chcemy dodać do prezentacji specjalne slajdy tytułowe – jeden na początku, a drugi na końcu prezentacji. Możemy dokonać tego w sekcji Titles, gdzie po pierwsze decydujemy, czy takie slajdy specjalne pokazujemy (Intro Screen, Ending Screen), a po drugie możemy umieścić jakiś tekst (np. tytuł pokazu oraz podziękowanie za obejrzenie).

Sekcja Playback

Sekcja Playback dotyczy już samego procesu wyświetlania prezentacji. Dzięki przyciskowi Select Music możemy przypisać do prezentacji muzykę. Opcja Slide Duration umożliwia ustawienie czasu wyświetlania pojedynczego slajdu oraz czasu przejścia z jednego slajdu do drugiego (można także zmienić kolor, wykorzystywany do przejścia).

2013-05-26_17h26_43 Jeśli nie przywiązujemy wagi do kolejności wyświetlanych zdjęć, możemy wykorzystać opcję Random Order. Ciekawa funkcja kryje się pod przyciskiem Fit to Music – dzięki niej program sam obliczy (na podstawie czasu trwania ścieżki dźwiękowej), jakie dobrać czasy wyświetlania poszczególnych slajdów. Włączona opcja Repeat spowoduje oczywiście, że po pierwszym wyświetleniu prezentacja zostanie powtórzona, potem znowu i znowu, aż użytkownik jej sam nie przerwie.

Dużo pracy i co dalej?

Tak przygotowaną prezentację możemy uruchomić z wnętrza Lightrooma, klikająć na przycisk Play. Niestety, chwilę trwa, zanim program przygotuje sobie wszystkie potrzebne dane, więc należy uzbroić się w cierpliwość (na szczęście przy braku zmian i powtórnym uruchomieniu odtwarzania idzie to już znacznie szybciej). W końcu jednak na pełnym ekranie zostanie odtworzony pełny pokaz slajdów. Możemy częściowo wpływać na przegląd – np. strzałkami możemy wymusić szybsze przejście do kolejnego slajdu lub powrót do poprzedniego, spacja zaś pozwala na chwilę zatrzymać pokaz (kolejne naciśnięcie spacji uruchamia go). Klawiszem Esc przerywamy prezentację i wracamy do programu.

Warto skorzystać z przycisku Create Saved Slideshow i zapisać pokaz slajdów do struktury kolekcji:

2013-05-26_17h38_17Dzięki temu możemy szybko otworzyć taki pokaz slajdów, zamiast tworzyć go za każdym razem od nowa, gdy na przykład przyjdzie nam ochota na pokazanie go innej grupie znajomych.

Poza Lightroomem

Co jednak w sytuacji, gdy chcemy pokazać nasze zdjęcia w miejscu, gdzie nie ma zainstalowanego Lightrooma ani nie mamy dostępu do katalogu zdjęć? Należy wówczas taki pokaz slajdów wyeksportować.

2013-05-26_17h49_56

Mamy w tym celu dwie możliwości:

  • eksport do pliku PDF – okno eksportu umożliwia ustawienie kilku istotnych opcji, m.in. rozdzielczości ekranu, dla której prezentacja ma być przygotowana:

2013-05-26_17h47_21

  • eksport do pliku wideo, a konkretnie do formatu mp4; ponownie okno zapisu zawiera możliwość zdefiniowania jakości eksportowanego pliku, a konkretnie rozdzielczości wideo, aż do FullHD 1080p:

2013-05-26_17h49_28Niestety, aby zapisać tak powstały plik wideo na nośniku DVD w postaci zwykłego filmu, odtwarzanego nawet przez najstarsze odtwarzacze DVD, należy posłużyć się osobnym programem, np. darmowym DVD Flick.

Po uruchomieniu eksportu należy uzbroić się w czasem sporą chwilę cierpliwości (zwłaszcza, gdy prezentacja zawiera mnóstwo slajdów, czyli jest długa, a my wybraliśmy dość wysokie parametry jakościowe). Oczywiście zależy to też od mocy komputera, więc na szybszym eksport potrwa odpowiednio krócej.

Uwaga praktyczna, dotycząca eksportu do pliku wideo. Zauważyłem, że zdjęcia będące na granicy prześwietlenia, które w samym Lightroomie wyglądają w porządku (szczegóły w światłach są widoczne), w filmie są już ewidentnie prześwietlone i straszą białymi plamami – być może warto wówczas podczas zapisywania prezentacji do kolekcji wybrać opcję Make new virtual copies, dzięki dla wykorzystanych fotografii program utworzy wirtualne kopie, którym będzie można obniżyć ekspozycję o jakieś 0,5-1EV.

Popcorn dla wszystkich

Wypada już tylko zrobić dla wszystkich gości popcorn czy inny poczęstunek (małe kanapeczki z rzodkiewką, sałatą, pomidorem, ogórkiem, wędliną, serem i siekanym szczypiorkiem? mhmmm) . Siadamy wygodnie na kanapie i uruchamiamy nasze cudo na telewizorze 40”, ciesząc się z wywieranego na widzach wrażenia. Aha, pamiętamy zamieścić w prezentacji ciekawe zdjęcia!

Na koniec polecam też filmik instruktażowy ze strony Adobe: Przygotowanie prezentacji w Lightroom

piątek, 24 maja 2013

O Zacharym i złym magu

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i sześcioma rzekami, na brzegu morza leżało potężne i bogate królestwo. Mieszkańcom żyło się dostatnio, bo od wielu lat panował im mądry król. Nie trwonił on złota na wojny z sąsiadami, za to dbał o ludzi. Ci zaś kochali go i żyli szczęśliwie.

W stolicy królestwa mieszkał pewien człowiek imieniem Zachary. Był najwyśmienitszym w kraju farbiarzem tkanin - tak żywych kolorów nie potrafił uzyskać żaden inny rzemieślnik. Warsztat jego pełen był bel fioletowoczarnego aksamitu na wystawne płaszcze, żółtego gładkiego atłasu na eleganckie suknie dla możnych pań, niebieskiego jak niezabudki batystu na koszule ich mężów, purpurowego i seledynowego jedwabiu na szaty królewskie czy zielonego, mocnego sukna dla myśliwych. Z najdalszych zakątków kraju zjeżdżali ludzie, by choć nacieszyć oczy kolorowym widokiem.

Nic też dziwnego, że Zachary był zamożnym i szczęśliwym człowiekiem, jednak nie zapomniał nigdy, że będąc młodzieńcem, często przymierał głodem. Pomagał każdemu, jak mógł, ale też pilnie strzegł cechowej tajemnicy i nikomu nie powierzał źródła swego mistrzostwa. Jednak pewnego dnia, gdy stał przy kramie, usłyszał słowa jakiegoś starca o ponurym obliczu:

Panie, zdradź mi, jak uzyskać takie kolory.

Zachary odparł:

– Nie mogę tego zrobić. To tajemnica mojego fachu.

Starzec jednak nalegał, a wobec sprzeciwu farbiarza, rzucił w końcu ciężkie słowa:

– Przeklinam cię i twój kraj, obyście zginęli w mękach!

Nazajutrz na kraj klęska spadła niespodziewana – oto niebo przestało deszcz zsyłać, prażąc za to niemiłosiernie ogniem słonecznym. Wyschły najpierw małe strumyki. Bez ich pomocy szybko wyschły rzeczki i stawy, aż w końcu wyschła także największa rzeka, z obu stron okalająca stolicę. Puste były studnie i fontanny. Wszelkie żywe stworzenie ginęło z pragnienia i spiekoty.

Król wezwał najtęższych mędrców, by uradzili, co czynić należy, aby ratować królestwo. W tajemnych księgach i z gwiazd wyczytali oni prawdę okropną: jakaś moc magiczna, ciemna sprowadziła klątwę na kraj. Nikt jednak nie wiedział, jak urok odczynić, ani gdzie szukać sprawcy nieszczęścia.

Gdy Zachary dowiedział się o tym, zrozumiał z rozpaczą, że zapewne ów starzec, chcący wydrzeć tajemnicę kolorów, był magiem i sprowadził zgubę na królestwo. Wyszedł z domu i wzniósłszy ręce ku niebu krzyknął:

– Niebo, ześlij deszcz, zanim wszyscy zginiemy! Obiecuję tobie oddać swoją tajemnicę, jeśli się nad nami zlitujesz!

Nie minęła chwila, a zewsząd zaczęły nadpływać wielkie, ciężkie i czarne chmury, zagrzmiało donośnie i wśród błyskawic runął na spragnioną ziemię potok wody. Wśród gromów Zachary usłyszał głos:

– Zdradź mi, jaka jest tajemnica!

Poznał jednak Zachary głos starca-maga straszliwego, który podstępem chciał wydrzeć sekret, krzyknął ztem:

– Niebu obiecałem tajemnicę i nikt inny jej nie posiądzie!

Zagrzmiało straszliwie i nagle czarne chmury zaczął rozwiewać wiatr- deszcz padał jeszcze, ale już pierwsze, nieśmiałe promyki słońca dotknęły ziemi. Zachary zobaczył, że przy nim stoi jakaś piękna pani i uśmiecha się.

– Dziękuję ci, farbiarzu. Twoja wierność przysiędze uwolniła mnie z zaklęcia, rzuconego przez maga. Mogę znów panować w Królestwie Ptaków - rzekła.

– Kim jesteś, pani? – zapytał Zachary.

– Jestem Niebem.

Zachary pochylił głowę i cichym głosem powiedział:

– Wejdź do mego warsztatu i poznaj sekret kolorów.

Niebo weszła, a gdy po chwili znów znaleźli się na ulicy, klasnęła w dłonie i rzekła wesoło:

– U mnie twoja tajemnica będzie bezpieczna, farbiarzu, ale popatrz, jaki zrobię z niej użytek!

Zachary ze zdumieniem zobaczył, jak Niebo porusza ręką, a wraz z tym ruchem maluje się wielobarwna wstęga, tworząc cudowny, świetlisty łuk nad całym królestwem.

– To tęcza - powiedziała Niebo – Ludzie będą dzięki niej pamiętać o tobie po kres wieków. A teraz chodź ze mną.

I odeszli, a nikt nie dowiedział się nigdy, dokąd zmierzały ich kroki. Odtąd po burzy, gdy złe moce szczególnie chcą dokuczyć człowiekowi, Niebo maluje łuk tęczy, by wlać w ludzkie serca nadzieję na lepsze jutro.

20130520_NSC_1219

poniedziałek, 20 maja 2013

Oxalis triangularis

Czyli szczawik trójkątny. Rośnie sobie spokojnie na parapecie w kuchni i od czasu do czasu kwitnie. Od zeszłego roku ma kolegę, czyli szczawika czterolistnego (na razie ma tylko dwie odnóżki, obie trzylistne - to oraz brak charakterystycznego wybarwienia w u nasady liści sugerowałoby innego szczawika, może zajęczego?). Kwiatki to bardzo delikatne "trąbki", pięknie rozwijające się pod wpływem słońca. Już w zeszłym roku szczawik był długotrwałym i cierpliwym modelem, w tym dopiero niedawno pokazał kwiaty. Zachęcony, przeniosłem go do pokoju dziennego i obfotografowałem z wszystkich stron - kilka zdjęć można zobaczyć poniżej:

sobota, 18 maja 2013

[S] Zdążyć przed burzą

Od tygodnia patrzyłem z niepokojem na prognozy pogody - jednogłośnie opowiadały się one za dużym zachmurzeniem i deszczem w sobotni poranek. Dopiero przedwczoraj litościwie Meteogramy pokazały, że jest szansa na dobrą pogodę, mimo że w okolicach południa nadal groziły burze. Nie można było zmarnować okazji, więc tuż po czwartej rano chwyciłem plecaczek i ruszyłem na poszukiwanie kadrów.

Pierwotny pomysł miał mnie doprowadzić nad Jezioro Swarzędzkie, ale ostatecznie postanowiłem po prostu pospacerować po mieście. Droga wiodła przez niespecjalnie ładny tunel pod torami:

Całkiem niedawno zakończono renowację budynku dworcowego, a że nie mam zbyt wielu jego zdjęć, skusiłem się na pstryk:

Poniższe zdjęcie pochodzi już z drogi powrotnej, ale że również dotyczy dworca, wrzucę je w miejsce niezgodne z chronologią:

Idąc dalej ulicą Piaski przeszedłem pod drogą krajową 92. Krótki wysiłek podczas wspinania się do skrzyżowania z ulicą Strzelecką i można było rozstawić statyw, by uwiecznić budynek Poczty:

Jako że byłem już blisko Rynku, postanowiłem zrobić zdjęcie odnowionego Ratusza, który (trzeba to przyznać) wygląda teraz bardzo okazale. Szkoda, że w okalających go zieleńcach pełno leży śmieci i butelek...

Z Rynku warto ulicą Wrzesińską przejść na Plac Niezłomnych. Tam, na rogu, stoi prawdopodobnie najpiękniej odrestaurowana kamienica w Swarzędzu. W tle widać wieżę ciśnień z początku XX wieku.

Nieco nasyciwszy się widokami miejskimi, przeszedłem się jeszcze nad jezioro - skoro i tak byłem niedaleko, a pogoda okazała się całkiem miła... Pokręciłem się trochę w okolicach przystani, ale dość szybko umknąłem z powrotem do miasta, bo komary cięły niemiłosiernie, a nie wziąłem (gapa!) żadnego środka odstraszającego.

Postanowiłem urozmaicić sobie drogę powrotną i skręciłem z Piasków w Zapłocie. Stoi tam jakiś stary zakład (nie znalazłem informacji, co się tam znajdowało), obecnie zamieniony na magazyny. Podobnych budynków w Swarzędzu jest pełno - fotografię tego zamieszczam, żeby ktoś nie pomyślał, że mamy tutaj tylko piękne i odrestaurowane kamienice:

A taką właśnie kładką można przejść nad drogą krajową 92, zamiast korzystać z przejść podziemnych. Droga dla odważnych, bo kładka nie robi solidnego wrażenia (dla ochotników - warto postać sobie na samym środku i poczekać, aż dołem przejedzie jeden za drugim kilka tirów.

Dzisiaj jako bonus zdjęcie konwalii, które nareszcie zakwitły:

Ostatecznie, po przejściu prawie ośmiu kilometrów, wróciłem po trzech godzinach do domu. Było ciepło, wręcz duszno, ale burzy nie widać - nawet teraz. Czy żadnej prognozie pogody nie można ufać?

niedziela, 12 maja 2013

[R] Dziesięć kilometrów

Lubicie biegi? Ja lubię. A dzisiaj była okazja przyjrzeć się ludziom, którzy swoją pasję wcielają w życie - w Swarzędzu odbył się po raz drugi bieg na 10km, którego organizatorem jest Szpot sp. z o.o. Poniżej znajdziecie fotorelację z imprezy - nazwiska zwycięzców i osiągnięte przez nich wyniki podaję za stroną http://www.online.datasport.pl/results809/index.php.

Dzień - niestety dla widzów - okazał się chłodny i deszczowy (no dobrze, mżawkowy). Jednak myślę, że tak naprawdę nikomu to nie przeszkadzało - zresztą, sami zobaczycie. Jeszcze przed biegiem właściwym dookoła Rynku na dystansie 300m zmierzyli się biegacze z ekskluzywnej grupy VIP:

Odbył się krótki koncert orkiestry dętej, wspomaganej przez śliczne dziewczęta:

Przed biegiem zawsze warto zapozować do zdjęcia z kimś miłym:

Zwarta grupa startowa, gotowa do startu. Godzina 10:00 coraz bliżej!

Ruszyli! Czołówka uformowała się bardzo szybko i w zasadzie nie zmieniła się aż do końca biegu (pomijając roszady w jej ramach):

A oto i sam zwycięzca, a krótko po nim pozostali biegacze z czołówki:

David Kiprono Metto, Kenia (czas: 0:29:05)

Martin Muia Mukule, Kenia (czas: 0:30:04)

John Kibichiy Tanui, Kenia (czas: 0:30:13)

Elisha Tarus Meli, Kenia (czas: 0:30:13)

Ivan Babaryaka, Ukraina (czas: 0:30:22)

Boniface Wabua Nduva, Kenia (czas: 0:30:42)

I to już koniec - pogoda się nie zmieniła, ale myślę, że większość uczestników i kibiców wróciła do domu zadowolona. Zamieszczam jeszcze trzy portrety zawodników z czołówki:

David Kiprono Metto

John Kibichiy Tanu

Elisha Tarus Meli