sobota, 2 maja 2015

[S] Iwno - rekonesans

Iwno to niewielka wieś, leżąca niedaleko Kostrzyna, mniej więcej 10km od Swarzędza. Co dziwne, nigdy wcześniej tutaj nie byłem - dziwne jest to w tym sensie, że okolica jest wręcz stworzona do fotografowania. Malownicze Jezioro Iwno i Staw Deszczownia położone są wśród lasku wzdłuż Cybiny, a niedaleko znaleźć można jeszcze jeden spory zbiornik wodny z groblą - tam dzisiaj nie dotarłem, ale obiecuję sobie zrobić to w przyszłości.

O Iwnie dowiedziałem się, szukając miejsca na poranny plener. Natrafiłem na wzmiankę w albumie Pana Henryka Błachnio, prezentującym zdjęcia z Doliny Cybiny. Rzeczywistość okazała się jeszcze piękniejsza niż na fotografiach (niestety, trzeba się przejechać do Iwna, żeby uwierzyć). W zasadzie jest tu wszystko - i piękny krajobraz, i woda, i roślinność, i ptactwo, jest też bogactwo tematów makro - nic, tylko wracać i wracać!

Krzysiek, który też się miał wybrać na plener, ostatecznie wybrał, ale sen, więc niech żałuje, łobuz jeden!

Przysłona: f/8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 31,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/500 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/400 sec, Ogniskowa: 40,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/1000 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/640 sec, Ogniskowa: 40,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/800 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/800 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/1600 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/2500 sec, Ogniskowa: 48,0 mm

Jako bonus - kropelka na źdźble. Oklepane, ale zawsze miło popatrzeć:

Przysłona: f/1,8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 50,0 mm

W zasadzie czepiłbym się w Iwnie jednej rzeczy - mnogości wędkarzy. Naprawdę to oblegana pod względem wędkarstwa okolica - w pobliżu drogi do Wiktorowa natknąłem się na regularny parking z kilkunastoma samochodami. Wprawdzie większość spotkanych osób była kulturalna, siedziała sobie po cichutku i nie zakłócała porannej ciszy, ale było też kilka ognisk (!), a po drugiej stronie Deszczowni jakiś nie do końca trzeźwy osobnik postanowił w pewnym momencie pośpiewać. We mgle sterczące wędziska i sylwetki wędkarzy nie przeszkadzały w fotografowaniu, ale bez tego naturalnego maskowania może być ciężko o "czysty" kadr. To chyba jedyna niedogodność - przynajmniej do czasu pojawienia się komarów.

4 komentarze:

Grażyna pisze...

Kropelka na liściu fantastyczna i te odbicia, jak malutkie lustereczko. Cudo!
Ptaszę na zwalonych drzewie - tu to nawet trudno opisać... Ale na taki obraz to można by patrzeć i patrzeć. Tylko ramę odpowiednią dobrać. :)
A reszta...
"Nad jeziorem wciąż była mgła. Wilgotne zimno przenikało na wskroś. Otulił się szczelniej płaszczem. Wreszcie do jego uszu dobiegł cichy plusk wioseł. Z oparów wynurzyła się łódka i dobiła do brzegu. Siedzący w niej mężczyzna wyciągnął dłoń. Podszedł bliżej. I zrozumiał, że to był błąd. Za późno..."

Ladaco pisze...

:D ptaszę to zwykła kaczka krzyżówka, ale fakt, że wygląda malowniczo ;)

Dziękuję za odwiedziny!

Art pisze...

Świetny klimat, miejsce i zdjecia. Zapisalem na mapie

Ladaco pisze...

@Art - jakbyś się wybierał, dawaj znać :) Będzie okazja porównać kadry :)