poniedziałek, 31 sierpnia 2015

[S] Owoce i kwiaty na koniec sierpnia

Lato - a przynajmniej wakacje - symbolicznie dzisiaj dobiegły końca. Od jutra wrzesień i przygotowanie na jesień (na tym na razie poprzestańmy). Tymczasem na pogodę nie można narzekać. "Skromne" trzydzieści stopni i praktycznie bezchmurne niebo przypominały bardziej lipcowe upały niż ostatni dzień sierpnia.

Jakież to zdjęcia można zrobić w taki upał w mieście, będąc w krótkiej drodze na plac zabaw? No, przyrodnicze, powiedzmy. Ochotnicy są proszeni o identyfikację w komentarzu sfotografowanych okazów.

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/750 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/900 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/800 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/800 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/3000 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/2000 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

sobota, 29 sierpnia 2015

[S] W drodze

Warto mieć aparat przy sobie nawet podczas podróży samochodzem. Bo nigdy nie wiadomo, jaki widok trafi się za oknem - czy to będą wierzby, stojące przy polnej drodze, czy zachód słońca na polu kukurydzy. I można wtedy, tak bez statywu i wyczekiwania, zrobić kilka zdjęć. A co!

Przysłona: f/5,6, Czas: 1/140 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/55 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

Przysłona: f/6,4, Czas: 1/150 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/300 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

A jako bonus - dożynkowy traktorek:

Przysłona: f/5,6, Czas: 1/75 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

środa, 26 sierpnia 2015

[S] Chmury nad jeziorem

To był blady poranek, trochę szary. Jeziora - odarte z tajemniczości, którą daje mgła. Na mgły za wcześnie jeszcze, noce nie są dostatecznie chłodne.

Niezbyt udany drugi poranek z rzędu i człowiek zastanawia się, czy w ogóle warto wstawać przed piątą. A jednak wiadomo, że za tydzień lub dwa znowu coś wyciągnie mnie z łóżka. Trzeba próbować.

Przysłona: f/5,6, Czas: 0.1 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

Przysłona: f/5,6, Czas: 1/30 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

Przysłona: f/5,6, Czas: 1/35 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

Przysłona: f/4,0, Czas: 0.01 sec, Ogniskowa: 85,0 mm

Przysłona: f/5,6, Czas: 1/75 sec, Ogniskowa: 85,0 mm

Przysłona: f/5,6, Czas: 1/60 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

[R] XVII Festiwal Orkiestr Dętych

W Swarzędzu istnieje długa tradycja organizowania festiwalu orkiestr dętych (oficjalna nazwa: Festiwal orkiestr dętych imienia Rajmunda Gronowskiego). Do tej pory omijała mnie przyjemność uczestniczenia w nim i trochę żałuję. Bo to, co pokazywały zaproszone orkiestry na "Scenie nad jeziorem", było naprawdę niezłe!

Koncert rozpoczęła orkiestra z mojego rodzinnego Gostynia, po niej wystąpił młody i mniej liczny skład z Ponieca. Jako trzecia (i ostatnia widziana przez mnie) pokazała się i zagrała orkiestra z Lwówka. Niestety, nie dane mi było zostać i sfotografować poczynania miejscowej orkiestry (nie wspominając o posłuchaniu, bo jestem pewien, że zagrali świetnie). Występy orkiestr (poza poniecką) okraszały pokazy mażoretek, znakomicie podnosząc atrakcyjność całego widowiska.

Niestety, zdjęcia wyszły tak sobie, więc należy je traktować tylko i wyłącznie jako ilustrację imprezy. Na szczęście wiem, jaki błąd popełniłem i następnym razem będzie lepiej!

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

niedziela, 23 sierpnia 2015

[R] Woje do boju, cz. 2

Oto przed Wami druga część relacji z grzybowskiego II Turnieju wojów. Sielankowy nastrój części pierwszej zostaje tym samym zamieniony na bitewny zgiełk. Bywałem już na różnych "średniowiecznych jarmarkach" i turniejach - wojownicy w dość różnym stopniu angażowali się w walki. Przed paru laty w Uniejowie byłem świadkiem naprawdę mocnego bicia, gdzie nawet krew się polała, w Grzybowie zajadłość walk stałą na równie wysokim poziomie. Momentami naprawdę zbroje zgrzytały, topory ciężko waliły w tarcze, a woje upadali pokonani, ciężko dysząc z wysiłku. Naprawdę fajnie się to wszystko oglądało, mimo że od czasu do czasu zaaferowaniu walką wojownicy wpadali w publiczność, siejąc (skądinąd słuszny) popłoch. Nikt się nie oszczędzał i "trup" padał gęsto (choć nagradzany brawami publiczności zrywał się do dalszej walki).

To, co w moich oczach wyróżniło turniej w Grzybowie spośród innych tego typu imprez, na których byłem ostatnimi czasy, to bardzo wyraźnie widoczna dobra zabawa wszystkich uczestników. Publiczność bawiła się świetnie, woje, mogący dać upust żądzy walki - także. Zadowoleni byli też rzemieślnicy, a wprost zachwycone - dzieci. Muszę tylko pomyśleć w przyszłym roku o zaopatrzeniu się w odpowiedni strój, bo bardzo podoba mi się koncepcja przyjęta przez większość uczestników, by być ubranym "jak z epoki". Lniana koszula i portki - oto, czego mi trzeba! I może drewniana obudowa na aparat? Tak czy owak, zamierzam pojawić się za rok!

Tymczasem zapraszam na drugą porcję zdjęć - mam nadzieję, że udało mi się choć trochę pokazać siłę i energię starć wojów. A do tego uważni obserwatorzy mogą podejrzeć zaangażowani fotografów, nierzadko w pyle klepiska łapiących dobre ujęcia. Aha, tytułem wyjaśnienia - drugie i trzecie zdjęcie pokazują fragmenty spektaklu, pokazującego przyjęcie chrześcijaństwa przez księcia Mieszka. Przedstawienie było bardzo sugestywne i jeśli się nad nim głębiej zastanowić, przejmujące.