niedziela, 16 sierpnia 2015

[S] Przyczajony

Idę ja sobie, proszę Was, na spacer, a tu... za krzaczkiem... przyczajony... obserwuje. Nie spuszcza z oczu, to jest - reflektorów. Aż się człowiek nieswojo poczuł.

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/17000 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Ale nic się nie stało. Znaczy - nie na mnie czekał.

4 komentarze:

Grażyna pisze...

Czemu nieswojo? On tak raczej figlarnie spoziera, może chciał Ci jakiś dowcip opowiedzieć? :))) Nie znam się na samochodach, ale on jakoś tak... niewspółcześnie wygląda. :)

Ladaco pisze...

:D Figlarnie? Zdecydowanie ze złowrogą ciekawością ;) :D A niewspółcześnie wygląda, bo ostatnie takie modele produkowano w 2002 roku (a zaczęto w 1979) :)

Pani Modigliani pisze...

wydaje mi się, że nie dosłyszałeś "a kuku!". Z pewnością było "a kuku!":))))

Ladaco pisze...

Było raczej pochrumkiwanie: "Nie, to nie ten, to licha, to nie ten" :P :D