czwartek, 22 października 2015

Tablet na gładko - podejście drugie

Całkiem niedawno próbowałem poprawić swoją współpracę z tabletem Wacom Intuos 5. Po początkowym zadowoleniu, mój entuzjazm do naklejonej folii reklamowej zdecydowanie osłabł. Niestety, przy intensywnej pracy okazało się, że folia ma zbyt słaby klej, który po prostu "puszczał" i rysik potrafił przesuwać folię, na co z kolei tablet reagował dziwnymi "harcami" wirtualnego pióra w programie graficznym. Czyli jednak to nie to i trzeba szukać dalej.

Co w zamian?

Drugim rozwiązaniem została czarna płytka z pleksi, zamówiona za (tym razem) kilkanaście złotych z wysyłką. Płytka doszła w stanie nienaruszonym, więc można było przystąpić do realizacji nowego pomysłu. Folia reklamowa dała się bez trudu oderwać od tabletu nie zostawiając najmniejszego śladu, więc pozostało nakleić pleksi. Nie musiałem w żaden sposób docinać tworzywa, bo znalazłem sklep, gdzie docięto je na konkretny wymiar z dokładnością do milimetra (pasuje idealnie na obszar roboczy). Przed samym montażem nieufnie jeszcze sprawdziłem działanie tabletu, tylko kładąc na nim pleksi - rysik działał bez zakłóceń, więc postanowiłem kontynuować.

Do tego zadania wykorzystałem dwustronną taśmę klejącą, naklejając najpierw dwa pasy na tablet, a następnie przykładając do niego samą płytkę:

W efekcie otrzymałem wręcz lustrzaną powierzchnię tabletu:

Testy wykażą

Teraz przede mną sprawdzenie skuteczności rozwiązania. Pierwsze machnięcia piórkiem w programie graficznym (znów) nastrajają optymistycznie. Mimo sporej grubości płytki (3mm) nie można narzekać na czułość - swobodnie można naciskiem regulować intensywność pracy narzędzia, cieniować itp. Rysik przesuwa się po powierzchni swobodnie, chociaż zanotowałem przy dużych naciskach pewne delikatne "hamowanie". Na ile będzie to przeszkadzało w rysowaniu, pokaże czas. Co ciekawe, wcale nie przeszkadza wystająca krawędź płytki, a tego się odrobinę obawiałem i byłem przygotowany nawet na szlifowanie krawędzi papierem ściernym.

Gładka, błyszcząca powierzchnia rodzi dodatkowe pytanie o trwałość, bo jednak pleksi do zbyt twardych materiałów się nie zalicza. Póki co, po pierwszym kwadransie rysowania nic na "lustrze" się nie pojawiło. Na wszelki wypadek nie zdzierałem przed montażem folii zabezpieczającej na spodzie płytki, więc jeśli rozwiązanie się sprawdzi, będę mógł za jakiś czas ją obrócić i wykorzystać gładką, nieporysowaną powierzchnię.

Brak komentarzy: