czwartek, 5 listopada 2015

[S] Złoto, którego już nie ma

Złoto, którego już nie ma, bo po kilku kolejnych przymrozkach i pierwszym silniejszym wietrze większość liści sfrunie na ziemię, pozostawiając w górze tylko czarne, splątane gałęzie, które obrodzą dopiero w przyszłym roku. Warto chyba zachować w pamięci ten ostatni dar przyrody, zanim zniknie pod warstwą śniegu (lub - jak bywa ostatnio najczęściej - po prostu zbrunatnieje).

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/11000 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/3800 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/7500 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/5,6, Czas: 1/160 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/2000 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1.8, Czas: 1/160 sec, Ogniskowa: 50,0 mm

Przysłona: f/6,4, Czas: 1/170 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/3000 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,8, Czas: 1/450 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/160 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

1 komentarz:

Grażyna pisze...

A potem zima zatrzaśnie kufer ze skarbami i zrobi się czarno-biało. Wtedy będzie można tu zajrzeć i popatrzeć sobie z przyjemnością na te piękne, złoto-świecące zdjęcia. :)