niedziela, 6 grudnia 2015

Poziomy bólu

Ku pamięci wszystkim rodzicom, chcącym swoim pociechom sprawić ten jeden, konkretny prezent pod choinkę. Progi bólu, uszeregowane od najmniejszego:

I teraz najgorszy możliwy wariant:

7 komentarzy:

Grażyna pisze...

Jeszcze coś dołożę: mały, metalowy(!) ankylozaur... W sytuacji, jak na ostatnim zdjęciu.:)

Ladaco pisze...

Zgodziłbym się, gdyby dziecko wysypywało tych ankylozaurów grubo ponad pięćset z pudełka... ;)

Grażyna pisze...

Można to wciągnąć do ćwiczeń dla survivalovców: przejść na boso przez pokój dziecięcy w nocy, przy zgaszonym świetle... Słyszałeś kiedyś, jaki dźwięk potrafi wydać milusi kucyk? W założeniu było to pewno końskie rżenie, a w praktyce... tego się nie da opisać, ale u niektórych zawał pewny. :)))

Ladaco pisze...

:) Odgłosy są przerażające - np. sztuczny śmiech lali czy nagle odgrywane dźwięki zabawkowych zwierząt... Aż dziwne, że najmniej boją się tego same dzieci ;)

AnikaIC pisze...

Napięcie i zgroza osiągnęły zenit przy przedostatnim zdjęciu (makabryczny, ale estetyczny... montaż - mam nadzieję).
A co to, mama nie nauczyła żeby nie chodzić na bosaka? ;-D

Ladaco pisze...

Są momenty, w których decydują sekundy i gdy trzeba podjąć męską decyzję, by przejść bosą stopą i zdążyć, gdzie trzeba ;)

AnikaIC pisze...

W pokoju dziecinnym bezpieczniejszy jest krok posuwisty :-)