środa, 2 grudnia 2015

[S] W drodze

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/110 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/180 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/140 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/90 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/1,4, Czas: 0.05 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/125 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/60 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/140 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

4 komentarze:

AnikaIC pisze...

Przypuszczam, że zdjęcia powstały w drodze do pracy. Ciekawi mnie czy robiłeś je z ręki czy jakoś umocowałeś aparat w samochodzie? I jeszcze jak to zrobić, by nie przepalić świateł? Najbardziej podobają mi się zdjęcia nr 2, 3 i 5. Pozdrawiam

Ladaco pisze...

Na szczęście zawsze w aucie mam statyw :) Do tego wężyk i już :) Choć zdjęcie opony ciężarówki z ręki, podczas postoju na światłach :) A jak nie przepalić? Niczego specjalnego nie robiłem - pomiar matrycowy, z korektą 2/3EV na plus (wystarczyłoby 1/3EV), aparat dobrze dobrał czas :)

AnikaIC pisze...

Statyw, powiadasz. Czy pełni on funkcję trzeciej ręki, czy oprócz tego rzeczywiście stabilizuje aparat w jadącym (trzęsącym się, kiwającym, bądź wibrującym) samochodzie? Pamiętam jak pisałeś o fotografowaniu na moście - by zważać na przejeżdżające tramwaje i ciężarówki...

Ladaco pisze...

Tak, drgania są i na moście jest to istotne, bo przy ciemnicy robi się ze statywu, ale przy bardzo długich (na niskim ISO - 100, 200). W tym przypadku jednak - zwróć uwagę - czasy są krótkie (np.1/150s), bo ISO jest na poziomie 6400. Dzięki temu drgania i wibracje nie odgrywają zbyt dużej roli. W tym przypadku statyw nie tyle stabilizuje, co po prostu mocuje aparat, żeby nie trzeba go było w garści trzymać.