niedziela, 21 sierpnia 2016

[S] Dolina Cybiny latem

O, i udało się wybrać na wschód słońca nareszcie! Nie dość na tym - dało się nawet wyciągnąć Krzyśka, który akurat nie musiał jechać do pracy. Jakby mało było powodów do radości, nad Cybiną unosiła się akurat lekka mgiełka. W takich warunkach aż ciężko narzekać na jeden jedyny minus - całe stada (naprawdę!) komarów. Wygłodniałych.

Niestety, wpłynęło to nieco na ilość i jakość powstałych zdjęć - w drodze powrotnej przynajmniej ja już myślałem zamiast o fotografowaniu - o wskoczeniu do bezpiecznego wnętrza samochodu. No cóż, nie można mieć wszystkiego...

Tak czy owak, co nieco udało się popstrykać, zatem zapraszam do oglądania!

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/125 sec, Ogniskowa: 35mm

Przysłona: f/5,6, Czas: 1/9 sec, Ogniskowa: 10mm

Przysłona: f/8, Czas: 0.05 sec, Ogniskowa: 20mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/30 sec, Ogniskowa: 10mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/180 sec, Ogniskowa: 10mm

Przysłona: f/8, Czas: 0.3 sec, Ogniskowa: 10mm

Przysłona: f/2, Czas: 1/680 sec, Ogniskowa: 90mm

3 komentarze:

Grażyna pisze...

Cicho skrzypiał wóz. Koń parskał od czasu do czasu i oganiał się ogonem od much. Chłop drzemał leniwie. Pierwsze promienie słońca wyłaniały się zza drzew. Zaczynał się nowy dzień.
Wóz zatrzymał się gwałtownie. Dłoń w czarnej rękawicy sięgnęła po lejce. "Precz człowieku!" - zabrzmiał ochrypły głos.

Ladaco pisze...

Jest aż tak złowieszczo? ;o)))

Grażyna pisze...

Tajemniczo.:))) A reszta to moja wyobraźnia.:)))