niedziela, 12 lutego 2017

33%

Jedna trzecia wyzwania (365) za mną. Pozostały jeszcze dwie trzecie i zastanawiam się, dokąd to w ogóle zmierza. Mam nadzieję, że wiosna przyniesie dużo więcej pomysłów, niż mam obecnie, w tę szaroburą i mroźną aurę. Zwłaszcza dwa tygodnie temu było kiepsko, bo nie dość, że pomysłów mało, to jeszcze 39oC gorączki i takie osłabienie, że fizycznie nie mogłem dźwignąć lustrzanki z obiektywem makro (na faktach!).

Coś słabo u mnie z kreatywnością. Tyle się naczytałem, że "projekty 365" odkrywają na nowo fotografię, zmuszają do twórczego podejścia i tak dalej. Niestety, nie widzę tego u siebie... Fajnych zdjęć jest zdecydowanie za mało jak na moje oczekiwania. Mam nadzieję, że wreszcie coś się ruszy i pozostałe 2/3 czasu przyniesie zdjęcia lepsze, może bardziej zróżnicowane, może ciekawsze?

A tymczasem dzisiejsze trofeum. Brodaty facet. Też coś.

2 komentarze:

AnikaIC pisze...

Może zainspiruje Cię kalendarz z tematami zdjęć na każdy dzień?
https://pl.scribd.com/document/335505890/PhotoBlog365-Calendar-2017#download&from_embed

A jak robi się autoportret? Jak dobrze wyostrzyć i potem stanąć przed aparatem?

Ladaco pisze...

:) Dzięki :)
Autoportret zwykle robię ze statywu, wyostrzając na jakiś kij od szczotki, który później zastępuję łepetyną :) Ten jednak powstał "z ręki", tzn. celowałem z boku na tle okna. I już :)