Posty

Wyświetlanie postów z 2022

Warsztaty podcastowe

Obraz
"Warto się rozwijać" - pomyślałem zapisując się na warsztaty o emisji głosu i sztuce mówienia, organizowane przez Torbę reportera i podcastera . Warsztaty te odbyły się w miniony, gorący weekend i składały się z dwóch sesji. Pierwsze cztery godziny, prowadzone przez Katarzynę Błaszczyk, dotyczyły emisji głosu (chociaż nie tylko), druga czwórka to sztuka mówienia, przekazywana przez Hannę Bogoryja-Zakrzewską. Uczestników było niewielu, ale myślę, że wyszło to na dobre warsztatom, zwłaszcza niedzielnej części, prowadzonej przez Hanię - po prostu każdy miał czas, żeby wziąć czynny udział w ćwiczeniach praktycznych. O ile części dotyczące spraw technicznych czy aparatu mowy i oddychania nie zawierały raczej niczego, czego bym nie wiedział wcześniej, to już storytelling i umiejętności - nazwijmy je "miękkimi" - związane z prowadzeniem opowieści były dla mnie niezwykle interesujące. Przyznam bowiem, że dotąd działałem pod tymi względami wyłącznie intuicyjnie i, jak s

[S] Włochaty głodomór

Obraz
I nie chodzi tym razem o Psota, tylko sympatyczną gąsienicę, prawdopodobnie jakaś niedźwiedziówka. Jeśli to faktycznie ten gatunek, to chyba należy się cieszyć, bo jest on zagrożony. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, więc nie będę spekulował, ale gąsienica wyglądała fenomenalnie (i równie fenomenalny apetyt jej dopisywał, przez co zdjęcia wyszły średnio ostre, bo ciągle się ruszała, pożerając liścia, a na dworze panował już lekki półmrok, tak że Żona świeciła mi przez pleksi latarką). Tak czy owak, spotkanie ciekawe i kto wie, co z tego nicponia wyrośnie. I nie chodzi o Psota :) Przysłona : f/3,3, Czas : 1/160 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/3,3, Czas : 1/200 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 1/200 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/6,3, Czas : 1/80 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/6,3, Czas : 1/125 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/6,3, Czas : 1/125 sec, Ogniskowa : 105,0 mm

Za dużo tekstu to kłopot?

Obraz
Hm, mam czasem wrażenie, że gubię współczesny świat. Gdzieś umykają mi nowe trendy albo gorzej - wydają mi się zupełnie nonsensowne. Mam tak od momentu, gdy po raz pierwszy zobaczyłem Facebooka (którego szczerze nie cierpię). Jeszcze bardziej nonsensowne wydają mi się Instagram , TikTok czy Twitter . Tak, jestem po prostu starym marudą, bo ni w ząb nie pojmuję, co może być zajmującego w przeglądaniu zalewu wpisów, które w dodatku są wręcz niemożliwe do przeszukania. Podziwiam osoby, które potrafią znaleźć na Facebooku cokolwiek, co widziały tam dzień wcześniej (i oczywiście nie pamiętają, kto to coś opublikował). Wśród znajomych nie znajduję zbyt dużego zrozumienia, część z nich wręcz stuka się w czoło i twierdzi, że konta na tych wszystkich serwisach TRZEBA mieć, żeby być na bieżąco, żeby się promować, żeby łapać followersów , żeby nabijać licznik odwiedzin, lajków, żeby gromadzić komentarze. Tego też nie rozumiem. Ale ostatnio wszedłem na kolejny, wyższy poziom niezrozumieni

[C] Ladaco - Struty

Obraz

[W] Walizka narzędziowa

Obraz
Dzisiaj odcinek trochę oszukany, bo nie zrobiłem całej walizki, a tylko ciąłem gąbkę (piankę) - ale zajęło mi to tyle czasu, a efekt był mi tak potrzebny, że postanowiłem wspomnieć o całym procesie w dziale warsztatowym. Krótka geneza W moim domowym studio zebrało się przez te lata nieco mikrofonów - żadne to może studyjne cymesy, ale odsprzedać żal (bo cen sensownych bym z tego nie wyciągnął), a miejsce w szufladzie zajmują. Szukałem zatem rozwiązania, jak by te wszystkie gadżety o dość niewygodnych w przechowywaniu kształtach schować. Warunki były takie, że po pierwsze muszę mieć w miarę szybki dostęp do tej mini-kolekcji, a po drugie mikrofony muszą być dobrze chronione przed urazami mechanicznymi, przed pyłem oraz wilgocią. No i tu na scenę wchodzi z przytupem Larek, czyli Arkadiusz Lubaszka, który tak oto zaprezentował skrzynki narzędziowe pewnej firmy: Rzecz, oczywiście, nie w samej firmie, to nie jest jej reklama, a samych producentów podobnych produktów znajdzie si

Blog ma się dobrze?

Znajomy zapytał mnie ostatnio na Facebooku , co się dzieje z moim głównym blogiem - postów pojawia się bardzo mało i nie są jakoś specjalnie porywające. Czy to oznacza, że jestem bliski "zamknięcia" bloga i wkrótce dołączy on do tej ogromnej rzeczy umarłych reliktów przeszłości, kiedy jednym ludziom chciało się pisać, a drugim czytać? Uspokajam - nie jest tak źle. Posty pojawiają się, gdy mam akurat ochotę i okazję napisać o czymś. A ostatnio tak się złożyło, że głównie publikuję na blogu muzyczno-dźwiękowym , bo wciągnąłem się bardzo nie tylko w podcastowanie (co już było widać w zeszłym roku), ale i w ogóle w nagrywanie i obróbkę dźwięku. Stąd tematy, które chcę opisać, nie za bardzo pasują do ogólnego charakteru głównego bloga i pojawiają się na gadesound.blogspot.com . Myślę, że może to też być odreagowanie lat ubiegłych, zwłaszcza 2020, który był rekordowy pod względem liczby wpisów (316 w ciągu roku!). Skończyła się też pandemia, jest wiele rzeczy, które można rob

[K] Aseprite dla kochających piksele

Obraz
Zakończona w miniony weekend Strefa Retro zaowocowała między innymi tym, że zaczęliśmy z Larkiem , czyli Arkiem Lubaszką, realizować projekt pewnej gry, o której na razie nic więcej nie dodam. Konkretnie zostałem poproszony o przygotowanie mu... a, nie, nie muzyki, tylko grafiki. I wydawałoby się, że nie ma w tym nic specjalnie trudnego, a już na pewno jeśli chodzi o narzędzia - przecież Photoshop powinien sobie z tym poradzić bez żadnego problemu. Nie do końca. Wyzwania grafiki na "małe komputery" Wyzwaniem okazuje się w tym wypadku paleta kolorów. Otóż stare komputery nie potrafiły wyświetlać takiego zakresu kolorów, jakie mamy do dyspozycji obecnie - dziś standardem jest 24-bitowa paleta kolorów, która obejmuje prawie 17 milionów kolorów i odcieni. Kiedyś wyświetlenie choćby i 16 kolorów naraz na ekranie ośmiobitowego komputera bywało prawdziwym wyzwaniem. Projektując grę dla takiego komputera, trzeba to, rzecz jasna, wziąć pod uwagę. Poza tym rozdzielczość grafiki t

Wspomnienie po Strefie Retro

Obraz
28 maja 2022, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Kościanie odbyła się impreza pt. Strefa Retro - partnerami biblioteki w jej organizacji byli Larek i Borsuk, autorzy "Gramy na Gazie", zaś samą imprezę zapowiadałem już w marcu . Przez całą sobotę można było przyjść do czytelni, zamienionej w tym dniu na salon gier rodem z lat osiemdziesiątych. Do dyspozycji było całe mnóstwo komputerów, i to różnych. Był ZX Spectrum , były "małe" Atari , były nawet Amiga CD32 , Vectrex czy emulator gier dostępnych niegdyś tylko w salonach gier, na automatach. Organizatorzy (ze strony biblioteki była to moja nieoceniona Siostra Be ) zapewnili nie tylko miłą atmosferę, kącik do siedzenia, ale nawet zwiedzanie biblioteki (dla chętnych). Do tego odbyły się trzy konkursy dla najmłodszych, gdzie rywalizowano w takie tytuły jak River Raid , Super PacMan oraz Parachute . Zdjęć nie robiłem, bo ganiałem ze sprzętem nagrywającym, ale spokojnie, na imprezę przybyli przedstawiciele l

[K] ShareX

Obraz
W poprzednim poście opisywałem Screenpresso 2 , program do zapisywania fragmentów ekranu. Kiedy pisałem końcówkę tamtego tekstu, z niejakim żalem zauważyłem, że darmowa konkurencja w postaci GreenShota przeszła do historii. Już po publikacji zacząłem jednak szukać, czy faktycznie nie ma przypadkiem jakiejś godnej konkurencji, za którą nawet w pełnej wersji nie trzeba płacić ani centa. Przy okazji próbowałem zainstalować SnagIt-a 2022 , który w wielu rankingach jest "numerem jeden" w tej kategorii, ale przygoda z tym programem to było wielkie pasmo rozczarowań: od wielgaśnego pliku instalacyjnego, przez konieczność założenia konta, które to założenie nie powiodło się (ciągle dostawałem komunikat o błędnym haśle) po kłopoty z odinstalowaniem (błąd 305). Na szczęście w którymś zestawieniu, i to w komentarzu, znalazłem nazwę "pogromcy komercyjnych aplikacji": ShareX ! Szybki i bezbolesny początek Dość szybko trafiłem na stronę https://getsharex.com i pobrałem

[K] Screenpresso 2

Obraz
Screenpresso to prawdziwy weteran, którego używam już od ponad dziesięciu lat. Tym razem nie popełnię błędu i wspomnę, że moją uwagę na ten program zwrócił kolega z pracy, Damian - i to faktycznie był strzał w dziesiątkę. Ponad 10 lat na rynku i dopiero wersja 2.0? Program w rzeczywistości rozwijał się przez cały ten czas, tylko autorzy przyjęli dość niespotykaną numerację i dopiero teraz postanowili przeskoczyć do wersji 3.0. Być może skłoniły ich do tego względy ekonomiczne, bo w ramach wersji 1.x każda aktualizacja dla posiadaczy płatnej licencji była darmowa. Teraz, żeby przejść na 2.x, trzeba uiścić opłatę (po przeliczeniu na złotówki i doliczeniu VATu wyszło mi w kwietniu 2022 około 70zł). Czy jednak jest w nowej wersji coś, co uzasadni ten wydatek? Nowości Nowości jest parę, ale nikt, znający wersję 1.12 na przykład, niespecjalnie się nimi zachwyci, bo z pewnością nie są rewolucyjne. Wśród nich można wymienić: nowy "silnik" przechwytujący - ponoć jest on

[K] Dreamscapes: The Sandman

Obraz
Czy lubicie grać w gry-niespodzianki? Nazywam tak gry, które od czasu do czasu pojawiają się na moim kontach Steam lub GOG - są nam po prostu prezentowane przez daną platformę jako zachęta do zakupów. Zwykle są to gry albo słabe, albo stare, albo kompletnie nieznane. W wypadku Dreamscapes jest to opcja druga - gra jest już dość wiekowa, bo pochodzi z roku 2012 (a wydana została rok później). Na szczęście jest to gra przygodowa, zwana także fabularną, więc w jej przypadku wiek nie ma aż tak istotnego znaczenia. Gra przygodowa Otóż to. Jest to jeden z moich ulubionych gatunków gier, czyli "klikadełko". Dostajemy zawiązanie akcji: zły duch Sandman usypia główną bohaterkę, Laurę i umieszcza ją w krainie sennych koszmarów. Na szczęście profesor Sanders buduje maszynę do zagłębiania się w marzenia senne, a my, jako gracze, jesteśmy ochotnikami do jej testowania. Gra polega na przemieszczaniu się po statycznych lokacjach (obrazkach), na których widzimy miejsce akcji i m

Odszedł Vangelis

Obraz
Bardzo smutna wiadomość - 17 maja 2022, w wieku 79 lat, zmarł Vangelis, czyli Evángelos Odysséas Papathanassíou... Nie będę ukrywał - był to jeden z najbardziej znaczących dla mnie muzyków, którym inspirowałem się od samego początku mojej muzycznej przygody. Jego "Hymn", "Pulstar" czy "Conquest of Paradise" (że nie wspomnę o ikonicznych "Rydwanach ognia") chwytały mnie za serce i sprawiały, że marzyłem o tym, by kiedyś móc nagrać coś choćby zbliżonego. Był naprawdę genialnym twórcą, a wspomniane wyżej utwory są znane milionom, jeśli nie miliardom ludzi - nawet jeśli wielu z nich o tym nie wie. Do jego albumów warto wracać i sam słucham ich bardzo często, a moim cichym faworytem jest ścieżka dźwiękowa do filmu "1492: Podbój raju". Tytułowy utwór jest bardzo znany, ale na pożegnanie Mistrza proponuję posłuchać "Monastery of La Rabida":

[K] Topaz Gigapixel AI

Obraz
Reklamy firmy Topaz wyskakują mi nader często na Facebooku , ale kiedy na jednej z nich zobaczyłem, jak rzekomo aplikacja Gigapixel zmienia stertę pikseli w szczegółową fotografię twarzy - nie wytrzymałem. Postanowiłem powiedzieć "sprawdzam" i pobrałem testową wersję aplikacji. Sam sobie stryczek zawiązał W momencie robienia testu na stronie Topaza widniał szereg interaktywnych przykładów "przed-po", a jednym z najbardziej nieprawdopodobnych była twarz, która "przed" składała się z pikseli zmasakrowanych niską rozdzielczością i kompresją, zaś "po" zachwycała detalami niemożliwymi do odtworzenia. Moja myśl była prosta - pokonam wroga jego własną bronią! Dlatego pierwszym sprawdzonym zdjęciem było właśnie to, prezentowane na stronie firmy. Wszak - jeśli Gigapixel wart jest tych 100 dolarów, powinien zmienić zdjęcie "przed" w "po" bez najmniejszych problemów, prawda? Tak wygląda 1:1 zdjęcie ze strony firmy, czyli wersj