niedziela, 31 maja 2020

[S] Ostatni dzień maja

Ostatni dzień maja 2020 rozpoczął się dość paskudnie od zimnego wiatru i szaroburych chmur. Przez to przedpołudniowa przejażdżka rowerem na orzeźwienie głowy nie była specjalnie przyjemna, za to po południu zrobiło się nagle cieplej, a pod wieczór nawet zaczęło pięknie świecić słońce. Co zachęciło mnie do sięgnięcia po aparat i przespacerowania się po ogródku w celu uwiecznienia aktualnego stanu flory i... fauny - tak, udało mi się zdybać pszczołę na facelii! No, to lato może nadchodzić!

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/500 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/640 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

piątek, 29 maja 2020

[E] Affinity Designer - Dodajemy polski słownik

Dzisiaj króciutko, bo i temat w miarę prosty. Film o tym, jak zainstalować słownik języka polskiego (albo i innego) w Affinity Designerze. Jak - to raz, a dwa - to skąd w ogóle taki słownik wziąć? Wszystko wyjaśnione w filmie i opisie, więc zapraszam!

Z technicznych rzeczy - nadal ćwiczę zoomowanie, aby pokazywać szczegóły wykonywanych czynności. Tym razem obyło się bez wmiksowywania dodatkowych fragmentów wideo, za to popróbowałem dodawać zaznaczenia, żeby móc wskazać jakiś konkretny fragment. I po tym, jak już się namęczyłem z jakąś dziwną ramką okna, by ją jakoś wystylizować na zaznaczenie, i jak już wyrenderowałem film, i wrzuciłem na YT, przypomniałem sobie, że przecież Resolve 16 ma coś takiego, jak adnotacje. Lepiej późno, niż wcale...

czwartek, 28 maja 2020

[E] Affinity Designer - Literki

No cóż, podpuszczony przez Siostrę Be, kontynuuję naukę robienia filmików. Tym razem padło po raz kolejny na Affinity Designera, aczkolwiek odcinek ma raczej charakter ogólny. Można dowiedzieć się, czym się różni czcionka od fontu, co to są wersaliki i kapitaliki, czym się różni font rastrowy od wektorowego i tak dalej, i tak dalej.

Co do części technicznej, to starałem się tym razem trochę film uatrakcyjnić, stąd krótkie wstawki wideo, parę szkiców poglądowo-wyjaśniających, zbliżenia na klikane elementy. Musicie jednak wybaczyć taką sobie - póki co - realizację, bo choć to żadne usprawiedliwienie, pewnych rzeczy z montażu filmów się dopiero uczę i takie np. zoomy jeszcze mi nie bardzo wychodzą. Ale grunt, żeby od czegoś zacząć, no nie?

Przy okazji zamieszczam podziękowania dla Siostry Be za wskazanie mi serwisu https://pixabay.com/, skąd można pobrać zupełnie za darmo krótkie filmiki wideo do wykorzystania we własnych "produkcjach". Bardzo ułatwiło mi to pracę!

środa, 27 maja 2020

[K] Alternatywy dla Lightrooma

Tak sobie ostatnio testuję różne alternatywy dla oprogramowanie od Adobe czy Corela - był i PaintShop Pro jako zamiennik Photoshopa, był Affinity Designer jako alternatywa dla CorelDraw, był nawet DaVinci Resolve 16, wygryzający u mnie Vegasa Pro. Tylko Lightroom wydawał się być od lat nie do wygryzienia, bo wszystkie zastępniki były albo brzydkie i skomplikowane (np. RAWTherapee), albo nie wspierały RAWów z aparatów Fuji (DxO PhotoLab), albo drogie (Capture One), albo nie miały modułu katalogującego (np. do niedawna Luminar). Lightroom 6, mimo że stary, z niepoprawionymi przez lata błędami, wciąż trzymał się krzepko na fotelu lidera. Aż zrobiłem ostatnio przegląd alternatyw.

Co w zamian?

Okazało się, że Lightroom już nie może się czuć tak pewnie, jak niegdyś. Konkurencji przybyło i to nawet darmowej, bo wreszcie (o, niebiosa!) twórcy darktable postanowili dostarczyć wersję dla systemu Windows. Do szybkich testów wziąłem trzy programy: darktable właśnie, ON1 Photo RAW 2020 oraz Exposure X5. Nie testuję tutaj Luminara, bo mam tylko starszą wersję 2018 (przemianowaną na 3), a upgrade do nowszej "czwórki" to koszt porównywalny z zakupem ON1 czy Exposure, zaś moduł katalogujący w Luminarze nie ma nawet słów kluczowych.

Aby jakoś sensownie porównać aplikacje, postanowiłem obrobić za ich pomocą trzy fotografie, na których występowały takie problemy jak przekrzywiony horyzont, niemal wypalone światła czy mocno niedoświetlone fragmenty. Oceniałem subiektywnie łatwość wprowadzania korekt i ogólną sprawność narzędzi (czyli czy np. suwak odzyskiwania świateł rzeczywiście odzyskuje światła).

darktable

Na ten program już długo ostrzyłem sobie zęby, ale ciągle nie była dostępna wersja dla Windows - to znaczy, można było sobie pobrać źródła i samemu skompilować, lecz na stronie producenta nie było odpowiedniej wersji. Teraz to się zmieniło i oto jest.

To, co mi się bardzo podoba, to możliwość "komponowania" własnej karty ustawień. Chodzi o to, że po prawej stronie mamy parę kart grupujących tzw. moduły. Moduł w znaczniu darktable to taki nazwany zestaw kontrolek, który coś tam robi, np. moduł Winietowanie zawiera np. współrzędne środka winiety, jej jasność, siłę zanikania itp., a moduł Podstawowe korekty jest prawie odzwierciedleniem karty Basic w Lightroomie, czy umożliwia korektę ekspozycji, świateł, kontrastu, nasycenia i prostego balansu bieli. Tych modułów jest - na oko - kilkadziesiąt, a wśród nich tak oryginalne, jak np. fantastycznie działająca Poświata czy Velvia, mająca nadać zdjęciu kolory niczym z kultowego filmu fotograficznego Fujichrome. To, co jest świetne, to możemy sobie na każdej karcie włączyć/wyłączyć te moduły, które nam tam pasują.

Opcji obróbki jest tutaj multum i chyba nie ma niczego, o czym marzyłby fotograf używający RAWera. Inna sprawa, że część modułów nie jest, niestety, intuicyjna i łatwa w obsłudze. Często opisy suwaków czy kontrolek są bardzo enigmatyczne, czasem też narzędzia są po prostu niewygodne, np. prostowanie horyzontu przez ustawianie suwaka zamiast zwykłego narysowania poziomej linii. Widać, że zabrakło tutaj kogoś, kto zadbałby o czytelny, spójny i wygodny interfejs użytkownika.

Tak czy owak, program jest naprawdę potężny, a do tego w miarę szybki. Jedynym poważniejszym minusem, jak zauważyłem, jest brak wyświetlania w managerze plików np. plików PSD, których akurat mam sporo w kolekcji. Bardzo za to cieszy obsługa RAWów z Fuji i cena, a właściwie jej brak, bo program jest kompletnie darmowy.

ON1 Photo RAW 2020

To jedno z zaskoczeń, bo chociaż wydaje mi się, że o ON1 już gdzieś słyszałem lub czytałem, to jednak nigdy go chyba nie sprawdziłem w rzeczywistym działaniu. A że nie jest przesadnie drogi, postanowiłem zobaczyć, co ma w sobie ciekawego.

Pierwszy plus jest już na starcie za to, że nie trzeba zakładać katalogu i importować do niego zdjęć, bo można po prostu otworzyć jakiś konkretny folder (aczkolwiek program ma też własną bazę danych i możemy katalog sobie utworzyć). Podglądy zdjęć wczytują się bardzo szybko, a widać nie tylko RAWy i JPGi, ale też PSD, a co więcej, tym plikom PSD też można nałożyć obróbkę i je wyeksportować po zmianach.

Program ma naprawdę duże możliwości edycji, także lokalnej, choć chyba mniejsze niż darktable. Za to lubiący presety będą bardzo zadowoleni, bo różnorodnych kombinacji obróbki w kolorze i czerni i bieli jest tutaj multum - a i przyznać trzeba, że daje się uzyskać nimi całkiem niezłe efekty.

Bardzo ciekawą funkcją jest możliwość dodawania... napisów. W sumie rzecz prosta, a nikt do tej pory się za to nie zabrał. Owszem, bywały różne znaki wodne i tego typu rozwiązania, zwykle aplikowane do zdjęć dopiero przy eksporcie, ale jeszcze chyba nie spotkałem programu do RAWów, który po prostu umożliwia dodanie pól z formatowanym tekstem gdziekolwiek na zdjęciu.

Świetnie działa też narzędzie Retouch, które bardzo sprawnie usuwa wszelkie pyłki czy drobne śmieci ze zdjęcia. Całkiem nieźle funkcjonują narzędzia "retuszujące" twarze - program dość sprawnie wykrywa twarze i pozwala dokładnie zaznaczać oczy i usta oraz wpłynąć na ich wygląd.

Jestem też pod dużym wrażeniem szybkości przeglądania folderów - żaden inny program nie potrafił tak szybko wyświetlić miniaturek dla zagnieżdżonych folderów (a już Lightroom 6 zajmuje tu wręcz ostatnie miejsce).

Program obsługuje warstwy, ale inaczej niż pozostałe RAWery - są to pełnoprawne warstwy, jak w Photoshopie, a nie tylko ustawienia narzędzi. Czyli możemy wrzucić na dodatkową warstwę inną fotografię i zrobić fotomontaż (bo oczywiście, warstwy mają też maski). Podobnie jak dodawania tekstu, takiej funkcji jeszcze w żadnym RAWerze nie spotkałem.

Zapewne właśnie dzięki tej funkcji ON1 obsługuje stacking, czyli składanie wielu zdjęć o małej głębi ostrości w jedno. Funkcja ta jednak czasem działa dobrze, a czasem zupełnie nie, zazwyczaj przez złe automatyczne wyrównanie obrazów, którego nie można zmienić ręcznie. Jeśli już jednak automat wyrównujący zadziała, to efekt jest równie dobry, co w Photoshopie.

Wiem za to, czego wprost NIENAWIDZĘ w tym programie - to brak możliwości łatwego zresetowania ustawień suwaków czy kontrolek. Nic nie daje podwójny klik, klik z klawiszami Shift, Ctrl czy Alt. Nie ma menu kontekstowego. Szukałem odpowiedzi w guglu, szukałem w instrukcji - nie znalazłem. Jeśli ktoś wie, niech się podzieli tą tajemną wiedzą, proszę! Już się dowiedziałem: trzeba - uwaga! - dwukrotnie kliknąć na etykiecie suwaka...

Exposure X5

A o tym programie do tej pory nawet nie słyszałem, choć istnieje już sporo czasu na rynku. Za to po uruchomieniu przeżyłem niezły szok, bo aplikacja jest niemal klonem Lightrooma! Wrażenie deja vu jest przeogromne. Za to jest jedna duża różnica - szybkość działania. Tutaj nie ma żadnej dyskusji, że produkt od Adobe przegrywa z kretesem.

Po dłuższej chwili jednak spędzonej z programem stwierdzam, że jego możliwości, zwłaszcza w zakresie "ratowania" świateł i cieni są daleko zbyt małe, jak na moje oczekiwania. Popatrzcie na bezpośrednie porównanie możliwości Exposure oraz Lightrooma - oba zdjęcia są "zresetowane", po czym ustawiłem jedynie trzy parametry: temperaturę, odzyskiwanie cieni i wzmocnienie nasycenia. Efekty są jednak diametralnie różne, zaś sceptykom, którzy będą się upierać, że nie można w ten sposób porównywać programów napiszę tak: skoro twórcy Exposure zrobili wszystko, by jak najbardziej upodobnić swój program do Lightrooma, to oczekiwanie użytkowników (takich jak ja) jest takie, by wszystko działało tak samo. Nawet skale suwaków są identyczne...

Exposure X5 w próbie porównawczej

Lightroom w próbie porównawczej

Suwaki w Exposure świateł i cieni mają dużo słabsze działanie, niż ich odpowiedniki w Lightroomie. I takie wrażenie odnosiłem już podczas pozostałego czasu korzystania z programu - że to CHCIAŁBY BYĆ Lightroom, tylko jeszcze czegoś brakuje.

Nie zrozumcie mnie źle, Exposure jest naprawdę przyjemny i dla osób, które dużo pracowały w Lightroomie dość łatwy do opanowania. Ma też szereg fajnych funkcji, np. symulowanie podczerwieni czy bokeh. Dla osób, które uwielbiają efekty w rodzaju starych ramek, rys, kurzu itp. też się znajdzie sporo opcji na karcie Overlays.

Rzeczą, dzięki której praca w Exposure jest przyjemniejsza niż w Lightroomie (poza szybkością) jest możliwość stosowania warstw. Działa to tak, że WSZYSTKIE ustawienia, które możemy zmieniać za pomocą paneli po prawej stronie są skojarzone z warstwą. A warstw może być dużo (mnie starczyło cierpliwości, by dodać 60!). Mogę sobie wyobrazić, że da się robić np. korektę kolorystyczną na jednej warstwie, usuwanie paproszków na drugiej, jakieś efekty na trzeciej - a że widoczność warstw można wyłączać, to można sobie szybko zrobić sobie kilka różnych eksportów zdjęć w różnych stylach. W Lightroomie trzeba byłoby tworzyć wirtualne kopie albo snapshoty.

Werdykt?

Stwierdzam, że wszystkie trzy programy mogłyby zastąpić Lightrooma, bo i szybkość pracy jest większa, a zakres możliwości wcale nie mniejszy (pomijam osoby, które przygotowują w Lightroomie prezentacje). Najwygodniejszy pewnie byłby Exposure, jako najbardziej podobny "z wyglądu", jednak dla mnie najkorzystniej wypadł jednak ON1 Photo RAW. Zostawię go sobie do końca okresu próbnego i będę sobie w nim obrabiał wykonane w czerwcu fotografie. Zobaczymy, czy wrócę do Lightrooma, czy też dokona się zmiana na fotelu wywoływarki RAWów.

wtorek, 26 maja 2020

[E] Affinity Designer - Robimy plakat

Kolejny krótki tutorial do Affinity Designera, który mnie coraz bardziej przypada do gustu, zaś Siostra Be nie może się do niego przekonać. Być może ten film coś zmieni i pokaże, że jednak się da coś tam przydatnego wyklikać. Zapraszam do oglądania i, oczywiście, bezpardonowego oceniania.

W tym filmiku po raz pierwszy zastosowałem zasugerowane przez Anikę wyświetlane skróty klawiaturowe - bo niby o nich mówię, a czasem zrozumieć trudno albo nie do końca wiadomo, kiedy użyć. A tak, filmik w odpowiednim momencie taki skrót wyświetla, co - mam nadzieję - pomoże w oglądaniu i przyswajaniu.

poniedziałek, 25 maja 2020

[E] Photoshop - Podstawy podstaw

Dzisiaj zapraszam na krótkie objaśnienie, jak to właściwie wygląda obróbka we współczesnych programach do grafiki rastrowej (bitmapowej). Czy nadal w użyciu są zaznaczenia i modyfikowanie pikseli głównego obrazu? Czym są warstwy i maski? Zapraszam do oglądania:

niedziela, 24 maja 2020

[S] W kaloszach po lesie

Dziś - w odróżnieniu od wczoraj - wyszło słońce. Cóż więc pozostało, jak chwycić aparat i pójść na spacer? Macie zatem kolejną porcję kropelkowych fotografii, ale tym razem zrobionych w promieniach słońca, a nie z deszczem kapiącym na wizjer. Każdy zestaw ma swoje zalety, prawda?

Przysłona: f/2.8, Czas: 1/2000 sec, Ogniskowa: 80 mm

Przysłona: f/2.8, Czas: 1/2500 sec, Ogniskowa: 80 mm

Przysłona: f/2.8, Czas: 1/1600 sec, Ogniskowa: 80 mm

Przysłona: f/2.8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 80 mm

Przysłona: f/2.8, Czas: 1/640 sec, Ogniskowa: 80 mm

Przysłona: f/2.8, Czas: 1/1600 sec, Ogniskowa: 80 mm

Przysłona: f/2.8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 80 mm

Przysłona: f/2.8, Czas: 1/500 sec, Ogniskowa: 80 mm

Przysłona: f/2.8, Czas: 1/6400 sec, Ogniskowa: 80 mm

Jako bonus - taki sobie "słonik" siedział na liściu:

Przysłona: f/2.8, Czas: 1/2000 sec, Ogniskowa: 80 mm

sobota, 23 maja 2020

[S] W kaloszach po grządkach

Za oknem zimno i pada, ale to nie powód, żeby się nie powłóczyć po ogródku z aparatem. Wprost przeciwnie - poza podmuchami wiatru nic nie przeszkadza, a kropelki... ech, kropelki! No, sami rozumiecie. Nie sposób się powstrzymać od ich fotografowania, dlatego dzisiaj troszkę większa paczka zdjęć.

Przysłona: f/4, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/4,5, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/4,5, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/10, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/10, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/10, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/4, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/4, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/11, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/3,5, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/9, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/4,8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/10, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/11, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm