sobota, 9 maja 2020

[W] Wieszak na słuchawki

Tak, zrobiłem wieszak na słuchawki. Takie duże, studyjne. A wszystko dlatego, że ciągle walają mi się po biurku moje Beyerdynamiki. Używam ich codziennie, więc ciągłe chowanie do szuflady nie wchodzi w grę. Z kolei trwająca od prawie dwóch miesięcy praca zdalna wymaga, żebym na biurku oprócz klawiatury komputerowej, klawiatury muzycznej i dużej podkładki pod mysz trzymał także laptopa i sporo kabli, więc robi się z tego niezły bałagan.

Pomysł

Pomysł był prosty - zrobić sobie dwa "kołki", na które będę odwieszał słuchawki, mając je jednocześnie pod ręką. Pierwsza myśl to zrobienie kołków poziomo, z takimi "haczykami" na końcach, które zapobiegałyby zsuwaniu się słuchawek. Pomysł niestety upadł, bo w jedynym miejscu, gdzie mogę taki wieszak zamocować nie ma aż tyle przestrzeni, by zawiesić dwie pary obok siebie, poza tym miejsce to znajduje się obok oparcia fotela, a nie chciałbym stukać ciemieniem w jakąś wystającą listewkę. Zmieniłem więc koncepcję na dwa dłuższe kołki, ale pionowe.

Do dzieła!

Po wymierzeniu miejsca docelowego dociąłem odpowiednio listwę mocującą i wspomniane kołki. Aby wzmocnić połączenie (nie chciałbym, żeby kołek oderwał się i spadł na podłogę razem z - było nie było - kosztownymi słuchawkami), wyciąłem w listwie mocującej wgłębienia.

Listwa mocująca będzie przykręcona do biurka za pomocą śruby - aby połączenie było pewne, z jednej strony użyłem podkładki, a z drugiej (od strony biurka) nakrętki pazurkowej. Wykonałem w listwie wgłębienie, żeby łeb śruby razem z podkładką ładnie się w nim schowały.

Kolejnym krokiem było wykonanie "kołków", którymi zostały dwie listewki, odpowiednio docięte i zeszlifowane "na okrągło" papierem ściernym.

Kołki wkleiłem we wgłębienia listwy mocującej i na wszelki wypadek dokręciłem wkrętami (wiem, że wystarczyłyby wkręty, ale wizja odpadających kołków i spadających na podłogę słuchawek była zbyt wyraźna w moim paranoicznym umyśle).

Kończenie prac

Po sklejeniu i skręceniu całości pozostało jeszcze przeszlifować wszystkie powierzchnie papierem ściernym (120-240-800). Wieszak był już w zasadzie gotowy do olejowania i woskowania, co niezwłocznie uczyniłem.

Po zakończeniu zabezpieczania drewna przyszedł czas na montaż i testy obciążeniowe. Wbrew moim obawom, wieszak trzyma się bardzo pewnie i sztywno, więc można otrąbić mały sukces.

2 komentarze:

  1. To musisz mieć duże biurko.:))) Intryguje mnie nakrętka pazurkowa...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest spore :) A nakrętka pazurkowa to coś takiego: https://www.stolmet.pl/userdata/gfx/c9521587dbd7483acf6d6fcf7323a6d5.jpg - to tak naprawdę nagwintowane gniazdo, które wbija się w przygotowany otwór, a dzięki "pazurkom" gniazdo się nie kręci przy wkręcaniu śruby :)

      Usuń