Posty

[O] Arcane (serial)

Obraz
Netflix uraczył nas kolejną produkcją, tym razem animowaną. Arcane to historia miasta Piltover oraz sióstr Vi i Powder (Jinx), i jest związana z sieciową grą typu MOBA (ang. multiplayer online battle arena ) - League of Legends . Gier sieciowych nie lubię, w LoL w życiu nie grałem (i prawdę mówiąc, nie zamierzam), jednak serial zainteresował mnie warstwą graficzną. Bo to, jak tu wyglądają kreska i animacja, to jest, moi drodzy, coś pięknego! Co nieco o treści - można pominąć Jako że gry nie znam, nie znam też kompletnie ani świata, ani postaci. Nie mam pojęcia, czy napotkani w serialu bohaterowie to jakieś bardzo istotne osoby, czy tylko, ehm, podłoże historyczne, jako że serial dzieje się "przed" fabułą gry. Zaczynamy w mieście Piltover, które jest podzielone na bogatą dzielnicę "górną" i biedne slumsy, zwane "dołem". Bohaterki żyją właśnie w tej drugiej strefie i poznajemy je na dobre podczas włamania, jakiego dokonują w mieszkaniu pewnego młode

Podcast roku 2021

Obraz
Dziś odbyło się ogłoszenie wyników konkursu "Podcast roku" imienia redaktora Janusza Majki i wręczenie nagród. Relacja jest możliwa do obejrzenia w serwisie YouTube : Omówienia wyników się nie podejmuję, bo nie znam dostatecznie ani środowiska, ani wyróżnionych podkastów - z wyjątkiem kilku, bo nagrodę odebrali m. in. Teresa Drozda z Drozdowiska (ale za podkast "Ateneum słucham" ) czy Konrad Szymański z Historii z boiska (oba podkasty polecam, bo słucham w zasadzie od samego początku mojego zainteresowania tym zjawiskiem). Nagrody Poniżej podaję listę nagrodzonych wraz z uzasadnieniem jury - dane na podstawie listy opublikowanej na grupie W ruchu słucham podkastów : Profesjonaliści I Nagroda w kategorii profesjonaliści 20000 zł - Anna Dudzińska - reportaże dla podkastu "Raport o stanie świata" Za cykl podkastów w ramach "Raportu o stanie świata". Za stworzenie formatu wyjątkowego, z wyjątkową narracją, wyjątkowo prowadzoną opow

[C] Ladaco - Znów nadciąga Czarny piątek

Obraz

Przewód a kabel

Obraz
Nigdy nie jest za późno na naukę. Tak to bywa - muszę trochę naprostować stosowaną przez siebie terminologię, ale może moja refleksja się komuś przyda. Mamy bowiem kable i przewody - normalnie nie za bardzo się rozróżnia je między sobą i w mowie potocznej używa obu terminów zamiennie. Skoro jednak uczę się ciągle nowych rzeczy, pora naprostować tę nieścisłość. Dotąd uważałem, że jestem bardzo sprytny i znam różnicę - wydawało mi się, że "kabel" odnosi się do "surowego" kawałka drutu w izolacji, przewodzącego prąd, zaś "przewód" to kabel, często wielożyłowy, z dorobionymi końcówkami (wtykami, gniazdami, łącznikami). Dlatego sypałem "przewodami" jak z rękawa, bo w sumie wszystko mi do pasowało do tej właśnie definicji... Duży, gruby, niebieski to kabel, a w środku ma cztery kolorowe przewody. Prawda jest jednak inna. Przewód to taki najprostszy przewodnik, pojedyncza żyła przewodząca, która może, ale nie musi posiadać izolacji. Kabel zaś to

Cztery lata Torby reportera i podcastera!

Obraz
No proszę, ja tu się cieszę, że mój podkast przeżył jakoś pół roku, a tu "Torba reportera i podcastera" wczoraj świętowała aż cztery lata istnienia. Jej twórczynie, Hania i Kasia (czyli Hanna Bogoryja-Zakrzewska i Katarzyna Błaszczyk), są jednak osobami z dużo większym, radiowym doświadczeniem i to doświadczenie jest chyba właśnie tym, co czyni "Torbę" tak interesującym podkastem. Dla mnie, kompletnego amatora, który przez parę miesięcy walczył z szumem w nagraniach, kompletnym zaskoczeniem było to, że można nagrywać nie tylko z szumem, ale i z hałasami tła, i to w stereo, a całości i tak słucha się z zaciekawieniem, bo po prostu wciąga. To jest coś dla mnie nieosiągalnego i wciąż odkrywam ten fenomen. Zresztą, wystarczy posłuchać choćby reportażu Kasi "Stygmat" , żeby przekonać się, jak daleko jest to od moich amatorskich nagrywek. Zupełnie inny poziom. Na samym podkaście reportaży brak w zasadzie, jednak jest dużo, dużo praktycznych poradników, jak

Ile mi jeszcze zostało frycowego?

Obraz
Ech, powiadam Wam, że branża audio jest jak bagno - wciąga, ale i wymaga roztropności oraz ciągłej nauki. Bo jeśli się nie dostosujesz, to utoniesz. Ostatni weekend był dla mnie taką właśnie nauczką. Muzyką zajmuję się od trzydziestu lat, nagrywaniem głosu od ponad trzech lat, od ponad pół roku prowadzę podkast, w którym rzuciłem się na testy mikrofonów. Poniekąd zresztą dlatego, że te ciągłe próby i eksperymenty pozwoliły mi poznać różne ich rodzaje i różne sposoby nagrywania. I oto, gdy nagrałem test ostatniego swojego mikrofonu (choć jeszcze nie jest on opublikowany), przeczytałem komentarz, że mógłbym zamiast "zawodowych" mikrofonów przetestować coś budżetowego. Zapaliłem się do pomysłu. Na zakupy mikrofonowe zabrałem Mamę, jako przykład użytkownika zupełnie niezorientowanego w technicznych realiach branży audio. Mama wybrała model Trust Starzz , faktycznie budżetowy - nabyłem i po powrocie do domu podłączyłem do rejestratora audio. Dźwięku brak... Co, co? Oczywiś

[S] Zdjęcia przed wichurą

Obraz
No i pięknie - opublikowałem wpis, tylko zapomniałem skopiować do niego treści. Niech żyję! Przed Wami kolejna i pewnie już ostatnia partia jesiennych zdjęć, bo pogoda ostatnimi czasy istnie listopadowa - szaro, buro i mokro, a rankami przymrozki zmuszają do skrobania szyb. Cóż poradzić, trzeba się z listopadem jeszcze dwa tygodnie przemęczyć. A potem to już wiadomo, zima i święta! Ciekawe, czy będzie śnieżnie w tym roku? W zeszłym trochę posypało, może tym razem też? Ale jeśli już ma sypać, to ja poproszę śnieg od pierwszego grudnia do ostatniego lutego i stabilne -7C, żeby się to-to nie topiło i nie zamarzało na przemian. Przysłona : f/2, Czas : 1/420 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/320 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/420 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/320 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/220 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/220 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas

11 listopada

Obraz
Ze szczerym, choć pewnie nierealnym życzeniem, aby ludzie ze szczytów władzy przestali sobie tymi barwami wycierać gęby...

Co pamiętamy ze szkoły?

Obraz
Obejrzałem ostatnio kolejny odcinek Literackich ciekawostek o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim i naszła mnie pewna refleksja. Otóż, zaciekawiony tematem, poczytałem i o bohaterze odcinka, i o innych postaciach z tego czasu - Stanisławie Przybyszewskim, jego żonie Dagny, o Kasprowiczu, Wyspiańskim i tak dalej, i tak dalej. I okazało się, że to, co pamiętam z licealnych lekcji polskiego, nijak się zupełnie ma do faktycznych życiorysów tych postaci. W szkole uczyliśmy się głównie o tym, jakimi ważnymi literatami byli Żeleński i spółka, z typowym bombastycznym zadęciem w stylu Gombrowiczowskiego cytatu "Słowacki wielkim poetą był". W szczegółach jednak, gdy się doczyta, co np. taki Przybyszewski wyprawiał w trakcie swojego życia, to traci się szacunek i uznanie. Przynajmniej ja straciłem do paru "młodych gniewnych" z Młodej Polski. Tak to już jest, człowiek stary, a jednak wierzy ciągle, że te "pomnikowe" postaci były jednak choć ciut lepsze od nas, szarych nie-ar

[S] Niby listopad, ale czy na pewno?

Obraz
Posiadanie dzieci w wieku szkolnym wiąże się z tym, że czasem trzeba się wybrać do parku, bo "pani zadała" zebranie liści/kasztanów/kamieni - wybierzcie dowolnie. Nie ma jednak tego złego - w końcu kto nie lubi spacerować po parku? Każda wymówka jest dobra! Przysłona : f/2, Czas : 1/1700 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/480 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/3,2, Czas : 1/125 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/350 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/4,5, Czas : 1/125 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/200 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/2900 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/125 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/500 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/300 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/125 sec, Ogniskowa : 90,0 mm A poniższe zdjęcie pochodzi z tej samej sesji zdjęciowej. Na pewno mamy listopad? Przysłona :

[M] gadestRing - Synergy (edycja cyfrowa)

Obraz
Minęło już embargo na publikację tego albumu w sieci i po uzyskaniu zgody od wydawcy, firmy retronics.eu , po niemal roku od debiutu wersji CD , umieściłem album "Synergy" w serwisie SoundCloud . Przypomnę w skrócie, że nie jest to mój całkowicie autorski album, a raczej efekt eksperymentu i współpracy z Michałem "stRingiem" Radeckim-Mikuliczem po ciepło przyjętej płycie ATARI Covers . Zamysł był taki, że wziąłem jedenaście utworów Michała, stworzonych do dem i gier na "małe" ATARI i nagrałem je po swojemu, w swoich wersjach. Następnie zebraliśmy wszystkie te utwory - oryginały i moje aranżacje - i zrobiliśmy z tego płytę CD. Z tego, co mi wiadomo, nawet parę egzemplarzy faktycznie się rozeszło tu i tam - a jeśli ktoś się nie załapał, to ma teraz okazję posłuchać. I to obu wersji, więc kto wie, może odkryjecie w sobie słabość do muzyki z ośmiobitowej Atarynki? Zapraszam do słuchania: Gades · gadestRing SYNERGY

Czy jestem twórcą internetowym?

To z pozoru nieciekawe pytanie chodziło za mną parę dni, od czasu usłyszenia pewnego wywiadu z - nomen omen - twórcą internetowym. I zacząłem się zastanawiać, czy ja takim twórcą jestem, a może nawet bardziej interesowało mnie pytanie, czy w ogóle chciałbym takim twórcą być. I stwierdzam, że na oba pytania odpowiedź jest przecząca. Okazuje się bowiem na przykład, że jak na dopiero co poznaną definicję, to "produkuję" zdecydowanie za mało internetowej treści. Wprawdzie ponad 200 postów na blogu rocznie, kilkanaście czy kilkadziesiąt filmików na YouTube , muzyka w serwisie SoundCloud czy kilkadziesiąt odcinków podkastu to niby sporo, ale prawdziwy twórca "żyje" dostarczaniem treści. Tym się głównie zajmuje, to jest jego życie, stąd czerpie motywację i satysfakcję. Pisze, nagrywa, publikuje. No, niby fajnie - ale dla mnie brzmi nieco przerażająco. Nie wyobrażam sobie, że porzucam normalną pracę tylko po to, by wrzucać filmiki na YouTube'a czy pisać bloga. Moż

[S] Jesienny Psotnik

Obraz
Kondycja już nie ta, ale zabawa w ogródku zawsze mile widziana. Piłki oddać nie chce, kłapie i capie za nogawki, i co tu zrobić z takim ananasem?... No, można zrobić mu zdjęcia.

Kotlin

Obraz
Dzisiaj przygotujcie się na bardzo hermetyczny wpis, dotyczący... programowania. A nawet bardziej "potencjalnego programowania", albowiem rzecz będzie o języku programowania Kotlin , o którym właśnie wysłuchałem bardzo ciekawej audycji . Rzecz się ma bowiem tak, że programistą jestem od trzydziestu lat, zawodowym od piętnastu. No i rzecz jasna, przechodziłem przez różne języki, od BASICa czy LOGO przez Turbo Pascala i Delphi po Javę, Pythona, PHP czy JavaScript. Wspominam tu tylko te języki, w których faktycznie zdarzyło mi się napisać więcej niż kilka programów o znaczeniu użytkowym (a nie tylko testowych, bo musiałbym dopisać jeszcze C#, C++ czy Ruby). Jak na tak długi okres nie jest to może lista szczególnie imponująca, zwłaszcza że te pierwsze zupełnie już zarzuciłem. No i jeśli chodzi o to zarzucenie, to od lat cierpię na to, że nie mogę wygodnie pisać programów "okienkowych" - czyli takich, które zwykli użytkownicy nazywają po prostu programami. Instaluje si

Kaster - jak pomagać samemu sobie

Obraz
Podkast prowadzę od kwietnia i kiedy przekroczyłem liczbę kilkunastu odcinków, postanowiłem sobie trochę uporządkować całą sprawę. Wcześniej po prostu zakładałem nowy folder dla nowego odcinka, wrzucałem tam jak popadnie wszystkie potrzebne pliki i kleciłem z tego odcinek. Ale że naturę mam chaotyczną i nieuporządkowaną, okazywało się później, że jednak nie wszystko tam przeniosłem i zaczęło się wielkie szukanie, gdzie, co i do czego należy. Także planowanie przyszłych odcinków było nieco mozolne, bo interfejs Anchora , gdzie trzymam "Gadanie Gadesa", nie za dużo ułatwia. Ot, można sobie utworzyć odcinek "na zapas", ale sprawdzenie czy poprawianie rzeczy jest męczące, bo trzeba się naklikać i naczekać, aż przeładują się odpowiednie strony. Postanowiłem napisać coś swojego, co pozwoli mi zarządzać odcinkami lokalnie, zaś do Anchora będę przenosił dopiero gotowe odcinki, o których wiadomo, kiedy i w jakiej kolejności mają się pojawić. PodcastManager Pierwszy był

Czarny listopad

Obraz
Listopad dopiero co się rozpoczął, prawda? Czarny piątek, czyli tradycja rozpoczynania przedświątecznych zakupów w ostatni piątek listopada, przywędrowała do nas z USA, jednak już jakiś czas temu czas super-promocji przestał się ograniczać tylko do jednego dnia. Mieliśmy już "black weekend" połączony z "Cyber Monday'em", potem zaczął być popularny "czarny tydzień", a teraz mamy już "czarny miesiąc". W branży oprogramowania już od pierwszego listopada możemy brać udział w "szalonych" i "niezwykle atrakcyjnych" promocjach "czarnopiątkowych"... Nie minął jeszcze miesiąc od mojego ostatniego wpisu o wyprzedażach i nie spodziewałem się, że "czarnopiątkowe" szaleństwo zacznie się tak wcześnie. Czyli możemy śmiało przyjąć, że "okazyjna" końcówka roku zaczyna się w październiku, trwa przez "czarny listopad", przechodzi płynnie w promocje przedświąteczne, by zakończyć się na wietrzeniu mag

Kalendarz 2022

Obraz
No i proszę, wizyta w domu rodzinnym zaowocowała między innymi tym, że dostałem kalendarz, przygotowany przez Arka Lubaszkę z "Gramy na gazie" i przesłany do Siostry Be. Muszę przyznać, że jakość druku nie pozostawia nic do życzenia i kalendarz wygląda bardzo profesjonalnie - dziękuję, Arku! Kalendarz zawiera plansze komiksowe z przygodami Borsuka i Larka (po jednej na stronie) oraz dodatkowo unikalne zdjęcia zrobione podczas "lajwów", czyli transmisji na żywo z ogrywania różnych starych gier. Myślę, że dla kolekcjonerów będzie to nie lada gratka.

[O] Squid Game

Obraz
O Squid Game wszyscy trąbią od tygodni, więc choć nie planowałem, to obejrzałem. Aczkolwiek przyznam, że w połowie pierwszego odcinka wyłączyłem, bo słabo znoszę tematy biedy i zadłużania się przez hazard. Ale po kwadransie włączyłem znowu i obejrzałem wszystkie dziewięć odcinków. I jeśli ktoś ma w planach zapoznanie się z serialem, to doradzam wrócić tu później, bo nie będę się specjalnie pilnował, by nie zdradzać fabuły, a tu jednak zaskoczenie i szokowanie grają bardzo ważne role. Pozostałych zapraszam dalej. Pieniądze, pieniądze! Ach, któż nie chciałby pozbyć się troski o jutro albo spłacić kredyty i żyć w spokoju? Cóż dopiero mówić o ludziach, którzy mają poważne długi rzędu (z grubsza przeliczając) 1,5-5mln zł? Których ściga policja, wierzyciele lub mafia? Na pomyśle wykorzystania takich właśnie przypartych do muru ludzi bazuje fabuła - pewna grupa bogaczy na bezludnej wyspie organizuje turniej sześciu gier, gdzie do wygrania jest ok. 160mln zł. Trzeba tylko się dobrowoln

Początek listopada

Obraz
I tak się jakoś złożyło, że oto nadszedł pierwszy listopada. Tego dnia choć na chwilę przestajemy wypatrywać tego, co przyniesie horyzont jutra, żeby wspomnieć, dzięki komu jesteśmy tam, gdzie jesteśmy. Lista wydłuża się stale i nieubłaganie, aż któregoś dnia los dopisze do niej i nasze imiona...

Røde trochę zawodzi

Obraz
Dzisiaj będzie trochę sprzętowo, hermetycznie i narzekalsko, ale taki mam aktualnie nastrój, więc cóż poradzić. Od pół roku używam RødeCastera Pro i chociaż początkowo uległem ogólnej fascynacji tym urządzeniem i wierze w dbałość firmy o jego rozwój, to obecnie nie jestem już tak optymistycznie nastawiony... Od samego początku miałem problem z podpięciem urządzenia do komputera z pośrednictwem sterownika ASIO, wymaganego np. przez Studio One czy Cubase'a . Røde dostarcza wyłącznie sterownik w wersji beta , który obecnie najzwyczajniej w świecie nie działa - sprawdzałem na dwóch różnych komputerach. To martwiło mnie początkowo mniej, bo akurat nie planowałem wielościeżkowego zapisu do komputera, ograniczając się do rejestracji na karcie SD, ale... No właśnie. W lipcu moja wiara w solidność RødeCastera zachwiała się i to mocno. RødeCaster kilkukrotnie po prostu przerwał nagrywanie w trakcie, informując o tym fakcie wyłącznie cichym komunikatem na ekranie. Efekt? Stracone