wtorek, 31 marca 2020

Literackie ciekawostki

Szalenie miło jest mi zaprosić na nowy czytelniczy cykl, nagrywany przez Magdę i Siostrę Be w ramach działalności bibliotecznej: "Literackie ciekawostki". Znajdziecie tu różne interesujące fakty (i plotki?) z życia słynnych pisarek, dowiecie się rzeczy, których inaczej byście nigdy nie poznali. Czasem warto zatrzymać się i wpaść na chwilę do cichego wnętrza biblioteki.

Poniżej bezpośredni link do premierowego odcinka - warto zasubskrybować, by nie ominąć żadnego kolejnego!

Zimowa skleroza

Jutro kwiecień. Weekendowa sobota była pełna słońca, co pozwoliło mi pierwszy raz w tym roku skosić trawnik. Ptaki śpiewają. Zegarki przestawione na czas letni.

A zima właśnie SOBIE PRZYPOMNIAŁA, że w sumie nie było śniegu i mrozu. Ach! Nie można tego tak zostawić!

No i mamy za oknem to, co mamy:

W końcu w marcu jak w garncu!

I aktualizacja z wieczora: wiosna górą!

poniedziałek, 30 marca 2020

sobota, 28 marca 2020

Czas, czas - zmieniamy!

I mamy kolejną zmianę czasu na letni - ale jeszcze nie ostatnią. W sumie tyle się mówi o zniesieniu zmiany czasu, a co kogo zapytam, to nikt nie wie, kiedy faktycznie przestaniemy gmerać przy zegarkach. Postanowiłem nieco powęszyć.

Oczywiście, dzisiejszej nocy przesuwamy zegarki do przodu o godzinę (z drugiej w nocy zrobi się trzecia), więc będziemy spać godzinę krócej niż na przykład wczoraj. Na pewno czeka nas jeszcze przynajmniej jedna zmiana na czas zimowy (w październiku) oraz jedna zmiana na czas letni (w marcu 2021). Kiedy skończy się ta cała zabawa? Tego nie udało mi się dowiedzieć, bo np. na stronie rządowej gov.pl brak takiej informacji - a przynajmniej nie udało mi się do niej dokopać za pomocą wyszukiwarki (ale o czym my mówimy: fraza "zmiana czasu" zwróciła na pierwszym miejscu dokument o głosowaniu poza miejscem zameldowania, gdzie fraza ta w ogóle nie występuje - i tak, dałem ją w cudzysłowie).

Dotarłem tylko do informacji, że w ubiegłym roku Parlament Europejski zniósł od 2021 roku konieczność zmiany czasu - ale każdy kraj członkowski musi zdecydować, który czas będzie w nim wówczas obowiązywać, letni czy zimowy. W kilku odszukanych artykułach znalazłem informację, że Polska zdecyduje się na czas letni, jednak pewnego źródła tej informacji brak. Jestem mało zdolny w szukaniu najwyraźniej.

Tak czy owak, z powyższego wynika, że w 2021 po raz ostatni przesuniemy godziny. Albo tylko w marcu na czas letni i tak już zostanie, albo jeszcze w październiku 2021 i wtedy zostaniemy z czasem zimowym. Jeśli wiecie coś więcej - komentarze są Wasze (ale proszę o jakieś linki z konkretami!)

[S] Jeszcze trochę wiosny

Przestało trochę wiać, a i temperatura ździebko się podniosła, czas więc zrobić rundkę po ogródku i odkryć, czy przypadkiem coś nowego nie podniosło głowy po zimie. Zapraszam do oglądania!

Przysłona: f/5, Czas: 1/1250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/3,5, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/4, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/9, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

piątek, 27 marca 2020

czwartek, 26 marca 2020

Czytanie zabija nudę

Od razu zastrzegam, że nie jest to wpis sponsorowany - piszę o tym po prostu dlatego, że jeśli ktoś jeszcze nie słyszał o całej akcji, to może się załapie. A chodzi konkretnie o 60 dni za darmo w dostępie do audiobooków i e-booków w Empiku. Rzecz nie jest może nowa, ale dopiero ostatnio wypróbowałem ją w praktyce i chciałbym napisać parę słów na ten temat.

Od razu uprzedzam

Uprzedzam, że z akcji mogą korzystać - w praktyce - tylko użytkownicy smartfonów i tabletów, czyli urządzeń, na których da się uruchomić aplikację Empik Go. Dostęp do wszystkich udostępnionych zasobów jest bowiem zorganizowany właśnie przez tę aplikację - żadnych plików nie trzeba pobierać, ściągać i instalować (poza aplikacją, rzecz jasna). Trochę szkoda, bo jednak wolę czytać na czytniku lub przynajmniej dużym ekranie komputera - no, ale...

W ramach abonamentu promocyjnego otrzymujemy dostęp do 13 tysięcy tytułów, co może się wydawać liczbą ogromną, ale po przejrzeniu (pobieżnym) listy i próbach wyszukania czegoś, co miałem ochotę poczytać okazuje się, że nie za bardzo jest z czego wybierać. Większość rzeczy, które mam zanotowane w kajeciku pod tytułem "do przeczytania", nie załapała się do listy abonamentowej i trzeba za nie po prostu zapłacić.

Pozytywy

Oczywiście, należy docenić sam gest, bo w końcu każdy coś spośród trzynastu tysięcy wybierze, więc nie zamierzam tu jojczeć, że bieda i nędza. Całkiem fajna jest także sama aplikacja, bo działa sprawnie i szybko, a i czyta się całkiem przyjemnie (jestem właśnie w połowie "Requiem dla analogowego świata" Rafała Cichowskiego - swoją drogą ciekawa pozycja). Jedno, czego mi brakuje, to jakiegoś ograniczenia, żeby aplikacja pokazywała tylko i wyłącznie tytuły dostępne w abonamencie - teraz wprawdzie można sobie przefiltrować listę, ale wolałbym permanentną opcję w ustawieniach, żebym nie czuł się co chwilę zawiedziony, że znalazłem coś fajnego, a tu... 40zł, bo to nie w abonamencie.

Negatywy

Troszkę zawiła jest droga do uzyskania dostępu, bo najpierw musimy podać swój e-mail na stronie promocji, potem dostajemy kod, tym kodem rejestrujemy się na stronie https://www.empik.com/premium/kupon, potem musimy założyć empikowe konto, jeśli go jeszcze nie mamy, potem ściągnąć aplikację na telefon i się w niej zalogować. No, ale wiadomo, formalności, formalności...

Podsumowując

Napiszę tylko, że moim zdaniem warto, zwłaszcza jeśli ktoś lubi audiobooki, bo czytanie z małego ekranu smartfona dość męczy wzrok. A nuż na darmowej liście znajdziecie pozycje, które już od dawna na Was czekają? A jak nie, to po prostu usuwacie aplikację i już. Bo to ważna informacja: abonament premium nie podlega automatycznemu przedłużeniu i za dwa miesiące nie okaże się, że teraz to już trzeba płacić. Chyba, że się nam spodoba.

środa, 25 marca 2020

wtorek, 24 marca 2020

Programowanie na usługach muzyki

Wziąłem się ostatnio za nagrywanie muzyki z filmów i seriali ("Pieśń o Małym Rycerzu", muzyka z "Lalki", temat z "Terminatora 2") i ckni mi się do stworzenia nowego gadesowego albumu. Do tego stopnia, że aż w tak zwanym międzyczasie popatruję sobie na kanał ThinkSpace Education - i tutaj prowadzący, Guy Michelmore, podpowiedział ciekawy sposób na walkę z niemocą twórczą. Otóż posługuje się on w takich momentach... kostkami do gry. Rzuca pięcioma lub sześcioma kostkami, a numery, które wypadły, to po prostu kolejne dźwięki przyjętej skali muzycznej. Potem wystarczy spróbować je zagrać i można wpaść na bardzo inspirujące melodie.

Programista

Nie mam, niestety, odpowiedniej liczby kostek do gry pod ręką, ale za to jestem przecież programistą. Postanowiłem napisać sobie "wirtualne kostki" w oparciu o generator liczb pseudolosowych. Sam programik był gotowy bardzo szybko, ale... wiadomo, że nie mogłem poprzestać tylko na tym.

W głowie wykiełkowała mi inna myśl. Jako że mam braki w edukacji muzycznej (bo i do żadnej szkoły muzycznej nie chodziłem), to postanowiłem od razu rozprawić się z takimi problemami, jak skale i akordy. Zwłaszcza to pierwsze sprawiało mi do tej pory sporo trudności, ale i z akordów w miarę sprawnie posługiwałem się tylko zwykłymi durowymi i molowymi, od czasu do czasu używając (głównie intuicyjnie) akordów zawieszonych i septymowych. Uf!

Część pierwsza - skale i progresje

Na początek zatem postanowiłem zbudować algorytm, który w oparciu o zestawy interwałów zbuduje mi skalę dowolnego typu w dowolnej tonacji i poda dodatkowo akordy dla każdego stopnia skali. No, a potem, oczywiście, wygeneruje losową melodię opartą już na dźwiękach wybranej skali.

Pewnym problemem okazało się zdobycie informacji o budowie poszczególnych skal (bo jest ich naprawdę sporo), ale późniejsza praca była już czystą przyjemnością (no, może poza programowaniem interfejsu użytkownika).

W ramach rozwoju dodałem także akordy ułożone względem "podobieństwa" (czyli np. w skali C-Dur dla akordu opartego na trzecim stopniu, czyli e-moll, będą to akordy C-Dur i G-Dur (z pierwszym łączą go dwa dźwięki, "e" i "g", z drugim także dwa: "g" i "h"). W wersji 1.4 Chordera pojawiła się także zakładka z popularnymi progresjami akordów dla danej skali.

Część druga - akordy

Skoro już rozgryzłem budowanie skal i tworzenie akordów na podstawie poszczególnych stopni, postanowiłem "z rozpędu" rozprawić się w ogóle z akordami, ich budową i rozpoznawaniem. Tutaj najwięcej czasu spędziłem znów na gromadzeniu wiedzy, jak są zbudowane poszczególne typy akordów (z jakich interwałów się składają) oraz na... testowaniu. Przydatne okazały się tu wszelkiego typu strony z teorią muzyczną, choćby Muzyczne Laboratorium.

Ta część działa na dwa sposoby. Pierwszy umożliwia poznanie dźwięków tworzących wybrany akord (np. C9 albo d-moll) i polega na wybraniu dźwięku podstawowego oraz typu akordu. Drugi sposób działa odwrotnie: wskazujemy na "klawiaturce" dźwięki, a program rozpoznaje na tej podstawie akord (np. dźwięki C-E-G-ais dadzą nam akord C7).

Część trzecia - koło kwintowe

W temacie skal i akordów przydatne okazałoby się też koło kwintowe, na którym wyraźnie widać, które akordy "pasują" do których (generalnie te położone najbliżej siebie brzmią "spójnie").

Koło wyszło trochę mało koliście, ale nie chciałem wklejać ładnego obrazka, bo zależało mi na tym, by móc po najechaniu myszką na konkretny akord zobaczyć informacje o nim. Wygląda to więc nieco "biednie", ale za to działa, a na tym najbardziej mi zależało.

Matematyczna muzyka

Przy okazji tworzenia tego prostego programu po raz kolejny przekonałem się, że muzyka to czysta matematyka. To nie ma przypadków, wszystko jest jasne i proste, i wynika z matematycznych zależności (mam na myśli tylko sprawy "techniczne", jak tworzenie akordów, a nie dobór harmonii, budowanie napięcia czy rozwiązywanie melodii).

I choć nie są to zagadnienia skomplikowane, to jednak potrzebowałem "ubrać" je w algorytmy i zrozumieć to od podszewki, żeby już się więcej nie zastanawiać, w jaki sposób wygląda akord Gmaj7 albo co oznacza Dm6 tudzież Bsus4. Czy to z kolei pomoże mi w nagrywaniu muzyki? Przekonamy się.

Chętni mogą pobrać program stąd, jest to archiwum jar, do uruchomienia którego potrzeba Javy w wersji przynajmniej 8 (1.8).

poniedziałek, 23 marca 2020

niedziela, 22 marca 2020

[S] To już wiosna!

Mimo porannego przymrozku - wiosna jest faktem! Można spokojnie topić marzannę i czekać na cieplejsze dni. Czas na ogarnięcie ogródka i pierwsze koszenie trawy - ech, znów się sezon zaczyna! A za tydzień - wiadomo - ostatni raz bawimy się zegarkami i przestawiamy... no, w przód czy w tył? Kto pamięta?

Przysłona: f/3,2, Czas: 1/3200 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/800 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/3,2, Czas: 1/2500 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/3,2, Czas: 1/640 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/3,2, Czas: 1/1600 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/5, Czas: 1/400 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/3,2, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/5, Czas: 1/500 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: f/5,6, Czas: 1/2000 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

sobota, 21 marca 2020

[O] The Supper

Kolejna malutka gra, znów przygodowa. Można ją za darmo pobrać ze Steama, więc choć sama w sobie jest nieprzyzwoicie wręcz krótka, to warto. Autorem jest Octavi Navarro, zaś sama gra przedstawia poczęstunek, jaki Panna Appleton sprawia trzem gościom.

Fabuły nie zamierzam zdradzać, bo naprawdę gra jest krótka, więc każda uwaga może popsuć wrażenia z zabawy. Powiem tylko, że jest nieco makabrycznie, zwłaszcza pod koniec, ale za to wszystko łagodzi piksel-artowa grafika, więc w sumie nie ma się czego obawiać. Może to być doskonała wprawka przed "prawdziwymi" przygodówkami w rodzaju Monkey's Island.

Polecam, jeśli ktoś lubi kombinować i rozwiązywać proste zagadki logiczne (choć nieco absurdalne w tym wypadku).

piątek, 20 marca 2020

środa, 18 marca 2020

[S] Ginura pomarańczowa

Żona przyniosła z pracy na przechowanie. Jest bardzo ładna, zwłaszcza ten fioletowo-różowy odcień "meszku" na liściach, prawda? To na 99% ginura pomarańczowa, chociaż nie mam pojęcia, dlaczego "pomarańczowa", skoro jest fioletowa... No dobra, podobno kwiatostany ma pomarańczowe. Chciałbym ją zobaczyć w tym stanie: zielono-fioletowe liście i pomarańczowe kwiaty.

wtorek, 17 marca 2020

GadesLector zaktualizowany

Jak wiecie, od jakiegoś czasu mam audiobookowy profil w serwisie BandCamp - GadesLector. Na razie jest tam cały audiobook "Puc, Bursztyn i goście" oraz (niecały) "Pięcioro dzieci i coś". Dziś z kolei zacząłem wrzucać kolejne rozdziały z "Wyspy Robinsona" i generalnie mam taki plan, by wrzucić tam wszystko, co do tej pory nagrałem, a co ma poziom przynajmniej znośny - czyli w praktyce brakuje tam jeszcze "Dwóch kotów..." i może ze dwóch opowiadań Edgara Allana Poego.

Zapraszam do słuchania, zwłaszcza że BandCamp oferuje darmową aplikację na smartfony do odsłuchiwania.

poniedziałek, 16 marca 2020

niedziela, 15 marca 2020

[S] Ogródek czeka na wiosnę!

W nocy mrozy, a ogródek już niecierpliwie przebiera nogami - wiosny! wiosny! I chyba doczeka się - forsycja rozkwitnie lada dzień (chyba że przemarznie), to samo hiacynty. Wszędzie widać pączki i listki, cebulowe powyłaziły z ziemi i wyciągają już w górę łebki. Teoretycznie jeszcze tydzień...