wtorek, 10 marca 2020

[W] Uchwyt na klawiaturę

Czas na zmianę - dziś popracujemy w metalu zamiast w drewnie. Podczas pracy nad nowym albumem muzycznym zacząłem wyraźnie dostrzegać minusy tego, że komputerowa klawiatura znajduje się przed tą muzyczną. Najczęściej kończy się to odkładaniem klawiatury komputerowej "gdzieś", gdzie z kolei trzeba ją ściągać, gdy pojawi się konieczność np. wpisania nazwy ścieżki czy skorzystania z jakiegoś skrótu klawiaturowego. Wymyśliłem zatem, że zrobię sobie półeczkę-uchwyt, umieszczony trochę nad klawiaturą muzyczną, gdzie będę mógł szybko i wygodnie odłożyć klawiaturę, a dodatkowo mieć do niej stały dostęp czy łatwo ją stamtąd zdjąć.

Dlaczego nie drewno?

Początkowo miałem pomysł, żeby uchwyt zrobić z drewna, a konkretnie z cienkiej sklejki. Rzecz w mocowaniu całości - wymyśliłem, że najmniej miejsca zajmie konstrukcja, która "wejdzie" podstawą pod klawiaturę muzyczną, dostatecznie ciężką i stabilną, by utrzymać całość. Klawiatura muzyczna jest uniesiona ponad blat na wysokość ok. 2-3mm, więc taką grubość może mieć uchwyt, wsunięty pod spód.

Żeby uniknąć klejenia, skręcania, zbijania itp. chciałem po prostu wygiąć kawałek cienkiej sklejki na mokro. Po doczytaniu różnych poradników stolarskich okazało się, że bez formy i osprzętu do dostarczenia gorącej pary będzie z tym ciężko. Postanowiłem zatem zaopatrzyć się w płaskowniki, wygiąć z nich odpowiednie profile, znitować i... już.

Aluminium?

Postanowiłem, że odpowiednie będą płaskowniki aluminiowe, bo są lekkie, a do utrzymania klawiatury wystarczą. Projekt uchwytu jest prosty: dwa wygięte odpowiednio płaskowniki zostaną połączone nitami z dwiema poprzecznymi "belkami" usztywniającymi. Całość wsunięta pod klawiaturę muzyczną powinna bez problemów utrzymać klawiaturę komputerową, a odpowiednie wygięcie umożliwi odczytanie znaków na niej.

Wykonanie

Jak się można domyślić, zrobienie takiego uchwytu nie było specjalnie skomplikowane i ograniczyło się głównie do wiercenia otworów pod nity. Trochę zabawy było z gięciem, aby oba profile były identyczne, ale znowu nie były one aż tak skomplikowane, by się miało nie udać. Przydał się odcinek drewnianego kołka, który walał się w garażu. Ostateczne dopasowanie miało miejsce już po zamontowaniu.

No, działa

Generalnie uchwyt sprawdza się - jest na tyle wysoko, by nie przeszkadzać w obsłudze klawiatury muzycznej, a udało się na tyle dobrać pochylenie, że bez większych problemów da się odczytać znaki na klawiaturze komputerowej. Jedyny problem, na który mógłbym narzekać, to trochę zbyt duże uginanie się uchwytu - aluminium okazało się troszkę zbyt miękkie. W kontekście jednak osiąganych korzyści nie przeszkadza to aż tak bardzo, bo w razie konieczności wpisania dłuższego tekstu klawiaturę łatwo można zdjąć z uchwytu.

Nie da się jednak ukryć, że korci mnie podobny uchwyt zrobiony z drewna. Muszę jeszcze doczytać i może jednak spróbować gięcia sklejki (może połączonego z nacinaniem). Podejrzewam jednak, że cienka sklejka mogłaby wyginać się równie łatwo co aluminiowe płaskowniki - jeśli nie łatwiej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz