niedziela, 1 marca 2020

[O] Pilgrims

Z wytworami Amanita Design zetknąłem się już przy okazji Machinarium czy Botaniculi - gier bardzo przyjemnych, choć momentami wymagającymi pewnego wysiłku umysłowego. Pilgrims jest grą przygodową w najczystszej postaci: mamy bohatera, którego zadaniem jest przepłynąć rzekę. Łódką steruje pewna "baba w czerni", która jednak za wpuszczenie na pokład żąda przysługi - trzeba odnaleźć jej zimorodka (chyba?). Żeby to zrobić, trzeba przekonać pewnego zbója, by nas przepuścić - ale zbój jest głodny, więc trzeba go nakarmić. I tak dalej, i tak dalej.

To, co wyróżnia Pilgrims jest bardzo stylizowana grafika (jak we wszystkich grach studia) oraz... krótki czas potrzebny na jej ukończenie. To znaczy, jeśli dla kogoś to pierwsze zetknięcie z tym typem gry, będzie musiał poświęcić ze dwie godzinki, ale da się to spokojnie zrobić i w godzinę. Nie trzeba niczego czytać, postacie porozumiewają się bełkotem, zaś wszystkie potrzebne treści pokazywane są rysunkowo.

Tak czy owak, gra nieraz wywoła uśmiech na twarzy gracza i zachęcam, by jej spróbować. Na zachętę rozwiązanie pierwszej zagadki, czyli jak nakarmić zbója: idziemy do ogródka, za pomocą motyki wykopujemy ziemniaki, zanosimy do ogniska i gotujemy w kociołku. Kociołek zanosimy do zbója i... sukces!

Co tu dużo gadać - warto wydać tych kilkanaście złotych. Bo kto wie, może się okazać, że po prostu polubimy ten rodzaj rozrywki? To wtedy rzucamy się na Machinarium. A potem na Botaniculę, a potem... coś na pewno się znajdzie.

2 komentarze:

  1. Nawet nie próbuję, bo jestem słaba w takie gry... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, nie, tu spokojnie byś sobie poradziła :) Naprawdę, bardzo przyjemnie się gra :D

      Usuń