piątek, 15 maja 2020

[K] Alternatywy - DaVinci Resolve vs Vegas Pro

Specjalistą od kręcenia czy robienia filmików nie jestem absolutnie żadnym, chociaż parę lat temu planowałem kręcić tutoriale do Lightrooma i nawet w tym celu kupiłem licencję na program Vegas Pro 13. Nic z tego jednak nie wyszło, bo nie potrafiłem zgromadzić odpowiedniej wiedzy, jak skonfigurować całe środowisko (nagrywanie ekranu z jednoczesną rejestracją głosu), poza tym wspomniany Vegas sprawiał, że rwałem włosy z głosy. A to odmawiał otwarcia plików wideo (brak kodeków), a to zawieszał się w trakcie pracy, a to natrafiałem na różne kłody - między innymi dlatego kupiłem wersję Pro, bo zwykła miała ograniczenie w... przyspieszaniu filmików. No, tak czy owak, pomysł kręcenia i publikacji tutoriali padł.

Ostatnimi czasy jednak znów zacząłem o tym przemyśliwać, głównie - jak się już niektórzy z Was domyślają - z powodu Siostry Be. Czasem zdarza mi się coś tam jej wyjaśniać w działaniu różnych programów, a tłumaczenie "suchym tekstem" bywa często długie i nieskuteczne. W takich wypadkach lepiej coś pokazać, niż to opisywać.

No i zacząłem się rozglądać "po świecie", czego ludzie używają. Szybko natrafiłem na darmowy program OBS do nagrywania - pobrałem, skonfigurowałem, śmiga aż miło. Tutoriale można nagrywać. Ale jak je później obrobić? Próbowałem w Vegasie, ale chyba się jednak nie lubimy. Czy więc jedyną alternatywą są Adobe Premiere i Adobe AfterEffect? Na szczęście nie.

Zastrzegam też na samym początku, że to nie jest "pełnoprawny" test z uwagi na moją ignorancję w dziedzinie montażu wideo - o wielu rzeczach nie wiem i mam zbyt małe doświadczenie, żeby przetestować ten program tak, jak się należy. To raczej wskazówka dla takich amatorów jak ja.

Szybkie początki

Kiedy zacząłem wpisywać w wyszukiwarkę internetową frazę "alternatywa dla adobe premiere", bardzo szybko natrafiłem na zupełnie nieznaną mi nazwę DaVinci Resolve. Co jeszcze ciekawsze, aplikacja ta istnieje w dwóch wersjach - potężnej, płatnej oraz potężnej, darmowej. No to nie było na co czekać, tylko pobrałem i zainstalowałem.

Pierwszym ćwiczeniem było nagranie siebie - jako kamerę wykorzystałem aparat fotograficzny, a głos nagrałem za pomocą Acoustiki. Te dwie rzeczy (wideo i audio) wrzuciłem na szybko do Resolve, zsynchronizowałem i... to już? Efektów nie będę Wam prezentował, bo chociaż technicznie wyszło ok, to jednak mój widok z rana nie cieszy oka.

Ogólny widok na montowany materiał

Potem przekonywałem Siostrę Be do wypróbowania Affinity Designera, ale jakoś nie chciała mi wierzyć, że to program łatwy w obsłudze i mógłby jej się przydać. Szybko więc nagrałem prosty tutorial i... chyba ją przekonałem.

A potem, namówiony przez muzyków korzystających z FL Studio, przygotowałem szybki tutorial z obsługi ZGameEditor Visualizer. Tu trudności technicznych nie było, były za to językowe, bo tutorial musiał być po angielsku, a ja języki obce lubię, ale w cudzym wykonaniu. Ostatecznie jednak coś tam wydukałem, zmontowałem w Resolve i wrzuciłem na YouTube:

Plusy i minusy

Od razu się umówmy, że na razie minusów nie widzę, bo jeszcze za słabo się znam na montażu wideo, żeby coś mi tu doskwierało. Raczej mam pozytywne odczucia, zwłaszcza po bezowocnych próbach robienia różnych rzeczy w Vegasie, który miewał rozwiązania zupełnie nieintuicyjne.

Tutaj na ogół nie miałem wątpliwości, co i jak robić - jedynie musiałem szybko nauczyć się różnicy w działaniu klawiszy Backspace i Delete (pierwszy po prostu usuwa zaznaczony klip, drugi powoduje także przesunięci klipów, leżących za tym usuwanym na jego miejsce). Cięcie klipów, przesuwanie, ustawianie płynnych przejść między nimi - to wszystko nie sprawia problemów. Tak samo ustawienie balansu bieli, co w Vegasie doprowadzało mnie do szewskiej pasji (w sumie nie wiem dlaczego, być może używałem tego narzędzia po prostu nieumiejętnie). W ogóle zabawy kolorem są w Resolve bardzo przyjemne. Dopasowanie kolorystyki to parę kliknięć i już mamy ładny niebieski zafarb czy ciepło świec.

Trwa montaż - tniemy, przesuwamy, dopieszczamy...

Oczywiście musi być coś, co różni wersję płatną od niepłatnej - producent zresztą publikuje dokładną tabelę porównawczą. Z analizy tej tabeli wynika, że różnic (dla amatorów) praktycznie nie ma - oczywiście, wersja profesjonalna ma szereg unikalnych funkcji, ale np. renderowanie sieciowe czy obsługa fizycznych kontrolerów to nie jest coś, czego bym żądał (zwłaszcza za darmo). Więc uspokajam wszystkich obawiających się zbyt dużej "kastracji" darmowej wersji - jest zdecydowanie lepiej niż przy porównaniu Vegasa w wersji Vegas Pro i Vegas Movie Maker (przy czym Movie Maker i tak jest płatny!).

Film potrzebuje korekty kolorów? Żaden problem!

Nie narzekam też na wydajność - ale też mam 24GB pamięci i system postawiony na dysku SSD, więc mimo względnie słabego procesora (i5 3570K) całość działa w miarę płynnie. Oczywiście, to montaż wideo, więc żadna dodatkowa moc przetwarzania się nie zmarnuje. Bardzo mnie ucieszył za to względnie krótki czas renderowania filmiku końcowego - jest tu DUŻO szybciej niż w Vegasie 13. Dość powiedzieć, że dla takich samych parametrów (czyli 1920x1080, 30fps) filmik, który docelowo trwa dwie minuty i szesnaście sekund w Vegasie renderował się cztery i pół minuty, a w Resolvie - 40 sekund. Przy dłuższych filmikach, kilkunastominutowych, w Resolve utrzymywał się stosunek 1:1, czyli film renderował się mniej więcej tyle czasu, ile trwał. W Vegasie ten czas był często kilkukrotnie dłuższy.

Można osobno pobawić się dźwiękiem, jest także dostęp do wtyczek VST

Zdaję sobie sprawę, że porównuję w tym momencie nowoczesne oprogramowanie z względnie starą wersją Vegasa, ale - jeśli mam się zająć robieniem jakichś tutoriali czy filmików - to jednak postawię w tym momencie na Resolve'a, zamiast płacić 200$ za aktualizację do wersji Vegas Pro 17 (gdzie i tak nie mam gwarancji, że te czasy będą choćby porównywalne). Czyli co, żegnaj, Vegasie?...

Podsumowanie

Jakoś tak ostatnio wychodzi, że zaczynam zmieniać swoje standardy oprogramowania: Studio One zastąpiłem Cubase'em, CorelDraw - Designerem (a jednak!), Photoshopa - Affinity Photo, a Vegasa - Resolve'em. Hm, rzeczywiście, tak to wygląda. Tylko Lightroom 6 trzyma się krzepko, odporny na wszelką konkurencję (głównie przez jej - konkurencji - zbyt wysoką cenę, prawda, Capture One?).

Naprawdę jednak polecam sprawdzenie DaVinci Resolve - nic to nie kosztuje, a być może znajdziecie "swój" program do montażu wideo? Ja chyba właśnie znalazłem.

3 komentarze:

  1. Byłoby super gdybyś zrobił parę tutoriali np. z LR - przystępnie wyjaśniasz, a do tego tematy można byłoby podrzucić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyno, dawaj tematy! Spróbuję coś nagrać, bo jestem strasznie podekscytowany wideo :)

      Usuń
    2. Ja się podłączam, bo dużo tutoriali będzie mi potrzebnych ;)

      Usuń