piątek, 8 maja 2020

[K] Alternatywy - Affinity Designer vs CorelDraw

Testowałem dopiero co programy do grafiki rastrowej, a wśród nich Affinity Photo, który zrobił na mnie bardzo, bardzo dobre wrażenie. Kiedy przeglądałem stronę firmy Serif, producenta Affinity Photo, zauważyłem, że oferuje ona także Affinity Designera, czyli aplikację do grafiki wektorowej. A że byłem ciekaw, czy jest ona tak samo dobra, jak Photo, od razu pobrałem wersję testową.

Nowoczesność w każdym calu

CorelDraw używam od ćwierćwiecza i troszkę go poznałem. Na tyle, by po prostu wiedzieć, jak uzyskiwać pewne efekty bez zbytniego zastanawiania się. Owszem, czasem miewałem dłuższe przerwy, po których musiałem sobie to i owo przypomnieć, ale jednocześnie z wersji na wersję autorzy dodawali pewne ułatwienia, które to przypominanie czyniły łatwym i prostym.

I to właśnie, jak się okazało, troszkę przeszkadzało mi teraz w testowaniu Designera. Bo Designera obsługuje się dużo prościej niż CorelDraw i kilka razy trafiła mi się sytuacja, że błąkałem się po programie, chcąc zrobić coś "po corelowemu", a okazywało się, że jest to dużo prościej i logiczniej rozwiązane.

Przykładem może być edycja narożników prostokąta. Jeśli w CorelDraw zaznaczymy narysowany prostokąt i wybierzemy narzędzie Shape Tool, możemy przeciągać narożniki prostokąta, zaokrąglając je. Z paska narzędziowego możemy wybrać nawet jeden z trzech kształtów (używam wersji X8SE). Przytrzymując dodatkowo klawisz Shift możemy zmieniać osobno każdy narożnik (ale tylko jeśli chodzi o wielkość, kształt pozostaje ten sam).

W Designerze jest nieco inaczej. Rysujemy prostokąt, zaznaczamy go i wybieramy narzędzie Corner Tool. Teraz możemy zmieniać każdy narożnik osobno, łącznie z nadawaniem mu kształtu. Jeśli chcemy zmieniać wiele narożników jednocześnie, po prostu je wszystkie zaznaczamy. Dodatkowym plusem jest pojawienie się "środka" kształtu narożnika (np. okręgu), który można w ten sposób przyciągnąć do siatki czy innego elementu. Samych kształtów jest już pięć, w tym bardzo przydatne dla mnie ścięcie pod kątem 45o.

Podobnie jest z rozmieszczaniem elementów. W CorelDraw trzeba było zaznaczyć zmieniane elementy, po czym wyświetlić sobie panel edycyjny Align and Distribute i tam wybrać rodzaj wyrównania. W Designerze ikony wyrównania pokazują się kontekstowo na głównym pasku narzędziowym, wystarczy zaznaczyć kilka obiektów.

Powtarza się więc sytuacja z Photo, gdzie też było widać, że program jest po prostu napisany współcześnie, korzysta z wszelkich dobrodziejstw i kontrolek, dostępnych obecnie i nie próbuje wymuszać czegokolwiek na użytkowniku.

Na szybko narysowałem sobie logo fikcyjnej firmy UMA - zajęło to dosłownie kilka minut:

Odtworzyłem to samo logo w CorelDraw i przyznam, że zajęło mi to więcej czasu. Musiałem np. ręcznie odtwarzać "kółko zębate", ponieważ CorelDraw nie miał stosownego "gotowca", musiałem sobie też przypomnieć, jak się robiło przezroczystości.

Z rzeczy przydatnych - bardzo fajnie rozwiązano przyciąganie jednych obiektów przez inne (albo przez obiekt dopiero co rysowany). Opcji jest cała masa, a zgromadzono je w poręcznym menu na głównym pasku narzędziowym - o ile jest to poręczniejsze niż rozwiązanie corelowe, nie muszę chyba nikogo przekonywać.

Gdyby ktoś chciał wykorzystać Designera do tworzenia publikacji, to nie ten adres. Da się wprawdzie dodać ramki tekstowe i wypełnić je treścią, ale nie ma ani możliwości "przepływu" tekstu między ramkami, ani nie ma możliwości zmiany kształtu ramki, nie da się też zdefiniować "opływania" przez tekst jakiegoś kształtu. Do tego typu rzeczy - jak podejrzewam - przeznaczony jest Affinty Publisher.

Braki

Czy znalazłem jakieś braki? W pierwszej chwili trochę irytowało mnie "przejmowanie kolorów". Działa to tak: rysujesz prostokąt i kolorujesz go na czerwono. Jeśli teraz narysujesz kolejną figurę, ona też zostanie wypełniona na czerwono. Na początku trochę to mnie denerwowało, ale potem jakoś się z tym pogodziłem.

Dużym minusem - w moich oczach - jest brak jakiegokolwiek narzędzia do wymiarowania. Przyznam, że bardzo mnie to zdziwiło - program do grafiki wektorowej, w którym nie można wyciągnąć wymiarów? Prawdę mówiąc, akurat na tę funkcję bardzo liczyłem, bo wymiarowanie w CorelDraw X8 jest zrealizowane tragicznie wręcz. A tutaj taki zawód! Jest to tym smutniejsze, że znalazłem na forum programu prośby od użytkowników o tę funkcję, i to jeszcze z 2016 roku! Mamy 2020, a funkcji, nawet w szczątkowej formie nadal nie ma. Raczej więc nie należy się jej spodziewać w przyszłości...

Designer nie posiada, niestety, funkcji wektoryzacji, która czasem bywa przydatna, jeśli mamy prosty rysunek (np. logo) i chcielibyśmy go w miarę szybko przekształcić w krzywe. Zgodzę się, że nie jest jakaś kluczowa funkcjonalność i z dwojga wybrałbym zdecydowanie rysowanie wymiarów, ale... no, czasem mi się taka wektoryzacja przydawała.

Kłopotliwy jest brak obsługi formatów ai(Adobe Illustrator) czy cdr (CorelDraw), zaś eksport grafiki w zalecanym formacie eps powoduje rozbicie jej na pojedyncze odcinki i generalnie całość nie nadaje się już później do edycji innej niż może skalowanie czy kolorowanie linii... Można się jeszcze ratować formatem svg i to jest chyba najlepsza opcja, bo przynajmniej sporo obiektów jest eksportowanych jako obiekty właśnie, a nie zbiór odcinków.

Innych irytujących lub brakujących rzeczy jakoś nie zauważyłem. Dałem radę zrobić wszystko, czego potrzebowałem: jest tu i intuicyjne przyciąganie do siatki/obiektów/punktów, są przyjemne "pędzle", nie zapomniano o przezroczystości i łatwym dodawaniu napisów (w tym także o umieszczaniu napisów na ścieżkach!). Obiekty da się scalać, odejmować jeden od drugiego, przesuwać płaszczyzny (jeden obiekt zakrywa inny). Oczywiście ta się też proste kształty zamienić na krzywe (tak samo tekst),

Zastąpi, nie zastąpi?

Raczej nie zastąpi - chyba że pojawiłaby się funkcja wymiarowania. Resztę jakoś byłbym w stanie przeżyć. Ostatnio najwięcej bowiem przygotowuję rysunków wykonawczych i wymiary są tam bardzo potrzebne. Z drugiej jednak strony, do tworzenia różnych znaczków firmowych, prostych rysunków, schematów czy nawet nieskomplikowanych ulotek - chętnie bym użył właśnie Designera zamiast CorelDraw. Bo po prostu przyjemniej się tutaj wszystko robi.

Jednocześnie trzeba sobie jasno powiedzieć, że to CorelDraw jest narzędziem bardziej profesjonalnym i o dużo większych możliwościach (że przypomnę choćby możliwości przygotowania wielostronicowych publikacji). Designer może z nim konkurować "zaledwie" w dziedzinie rysowania.

Jednoznacznego werdyktu zatem nie będzie. Affinity Designer to bardzo dobry program, świetnie przemyślany i napisany, więc jeśli ktoś potrzebuje narzędzia do grafiki wektorowej, to zdecydowanie polecam właśnie jego, zamiast darmowego InkScape'a. CorelDraw jest na razie nie do pobicia, nawet mimo tych wszystkich moich utyskiwań, przedstawionych wyżej...

0 komentarze:

Publikowanie komentarza