Powiedzmy sobie to od razu - nie jestem fanem morza, zwłaszcza Bałtyku. Kojarzy mi się wyłącznie z nudą i zimnem. Zdecydowanie wolę hasać po górach, przynajmniej człowiek robi coś konkretnego, zamiast gnić na plaży. No, ale czasem trzeba się przemóc. Jedynym magnesem, który do morza mógłby mnie przyciągnąć, są oczywiście zdjęcia wschodów i zachodów. Nic dziwnego, że większość zamieszczonych zdjęć powstała w takich właśnie okolicznościach - w zasadzie tylko "Trzy mewy" zostały sfotografowane po południu. Nasyciłem się nieco i starczy mi na dłuższy czas. Ale do rzeczy - jak było nad tym Bałtykiem? No, beznadziejnie. Nie piszę tego marudząc. Piszę to z wielkim żalem. Nie chodzi mi bynajmniej o pogodę, bo wiadomo, zimnej wody i kapryśnego słońca nie sposób zmienić - taki już urok Bałtyku. Chodzi mi o całą resztę: korki, hałas, brud, tłok, brak atrakcji (lub atrakcje zrobione byle jak). O mentalność większości "wypoczywających", dla których szczyt relaksu to - mówiąc k...