[O] Ghost in the Shell
Na początku była manga Masamune Shirow. Potem Mamoru Oshii zrobił na jej podstawie film anime . A potem musiało minąć ponad 20 lat, żeby ktoś odważył się nakręcić wersję z żywymi aktorami. Pytanie - po co? Przemyślenia Przyznam szczerze i bez bicia, że kiedy przeczytałem ze dwa lata temu, że Hollywood bierze się za ekranizację Ghost in the Shell , popukałem się w czoło. Ten film nie miał prawa przebić animowanej wersji. Nie miał szans. A kiedy doczytałem, że główną rolę ma zagrać... Scarlett Johansson, to słowa "skok na kasę" same pchały się na usta. Było także pewne, że hollywoodzki blockbuster nie będzie potrafił być tak oniryczny i zadumany, jak momentami bywa anime . Akcja - owszem, efekty specjalne - jak najbardziej, ale cyberpunkowe rozważania nad istotą człowieczeństwa? Hm... Co dostajemy? Reżyser, Rupert Sanders, oraz trójka scenarzystów chyba zdawali sobie sprawę, że wierna adaptacja dzieła Mamoru Oshii jest nieosiągalna. Wymyślili więc... coś w rodzaju alt...