Posty

Wyświetlam posty z etykietą Morze Bałtyckie

[S] Plaża, słońce, woda

Obraz
Czas na uzupełnienie poprzedniego wpisu z ptaszkami - tym razem o klasyczne pocztówki znad morza. Czyli plaże, patyki, wschody i zachody słońca, fale, falochrony, chmury i tym podobne rzeczy, które widzieliśmy już miliony razy. Raczej bez niczego odkrywczego, bo po pierwsze, trudno jest tu wymyślić coś nowego, a po drugie - było pioruńsko zimno, choć może na to nie wygląda, bo akurat trafiliśmy na parę dni słonecznych. Ostatniego dnia pobytu jednak wiatr był już ogromny, fale urosły, a plaża byłą regularnie "wygładzana". Ręce grabiały od trzymania aparatu, więc dobrze, że cokolwiek udało się upolować. Oczywiście, morze to nie tylko morze, ale też malutkie detale, które można znaleźć tu i ówdzie: I bonusowo, syrenka z Ustki, żeby był też element "cywilizacji turystycznej":

[R] Władysławowo

Obraz
Ostatni poranek pobytu we Władysławowie poświęciłem na obejście najczęściej odwiedzanych miejsc. Pech chciał (a może była to Opatrzność), że poranek był ponury i szary, więc idealnie wpisał się w moje odczucia. Pod każdym zdjęciem znajdziecie kilka słów na temat tego, czego ono dotyczy. Sklep "Potrykus" - jedyny chyba sklep w promieniu pół kilometra, gdzie można było płacić kartą. Otwarty od 6 do 23, codziennie (włącznie w niedzielę) świeże pieczywo. Czego chcieć więcej? Odwiedzany przez nas co najmniej kilka razy dziennie. Bardzo miła i szybka obsługa. Tutaj mieliśmy wynajęty pokój. Dom bez numeru, choć numer 10. Pościel i czajnik elektryczny w pakiecie. Oraz - oczywiście - parawan do uprawiania parawaningu na plaży. Nie został użyty ani razu. Tania jadłodalnia, w której omal nie zjedliśmy pierwszego obiadu. Nie zjedliśmy, bo nie mieliśmy gotówki (dobrze, że zapytaliśmy przez zamówieniem). W tle "Sklep u Gracjana", otwarty do północy. Mało "Lecha...

Polskie morze

Obraz
Powiedzmy sobie to od razu - nie jestem fanem morza, zwłaszcza Bałtyku. Kojarzy mi się wyłącznie z nudą i zimnem. Zdecydowanie wolę hasać po górach, przynajmniej człowiek robi coś konkretnego, zamiast gnić na plaży. No, ale czasem trzeba się przemóc. Jedynym magnesem, który do morza mógłby mnie przyciągnąć, są oczywiście zdjęcia wschodów i zachodów. Nic dziwnego, że większość zamieszczonych zdjęć powstała w takich właśnie okolicznościach - w zasadzie tylko "Trzy mewy" zostały sfotografowane po południu. Nasyciłem się nieco i starczy mi na dłuższy czas. Ale do rzeczy - jak było nad tym Bałtykiem? No, beznadziejnie. Nie piszę tego marudząc. Piszę to z wielkim żalem. Nie chodzi mi bynajmniej o pogodę, bo wiadomo, zimnej wody i kapryśnego słońca nie sposób zmienić - taki już urok Bałtyku. Chodzi mi o całą resztę: korki, hałas, brud, tłok, brak atrakcji (lub atrakcje zrobione byle jak). O mentalność większości "wypoczywających", dla których szczyt relaksu to - mówiąc k...