Posty

Wyświetlam posty z etykietą cmc

Magnetofon w akcji, cz. 2

Obraz
Wczorajsze ratowanie nagrań z taśm magnetycznych nie dotyczyło tylko bajek dźwiękowych. Otóż odnalazłem w szufladzie ze szpargałami kasetę z moimi najwcześniejszymi nagraniami muzycznymi, robionymi jeszcze na ATARI 130XE w wieku 12 lat. Rzecz jasna, nie mają one żadnej wartości poza sentymentalną, ale skoro miałem możliwość ocalenia ich, skrzętnie skorzystałem. Niestety, jakość nagrań jest fatalna, co zupełnie nie dziwi wziąwszy pod uwagę, czego używałem do nagrywania. Nie dość, że taśma już w tamtym momencie miała bez mała 10 lat, to i magnetofon nie grzeszył poziomem technicznym (i czystością, bo o czyszczeniu głowic i rolek nie miałem wówczas pojęcia). Dodatkowo posługiwałem się zrobionym własnoręcznie (!) przewodem, gdzie do łączenia poszczególnych żył zamiast cyny używałem skręcania drucików. Biorąc to wszystko pod uwagę - a także sposób przechowywania kasety - to i tak cud, że cokolwiek słychać. Pierwszym krokiem było, rzecz jasna, przeniesienie nagrań do domeny cyfrowe...

Lasermania

Obraz
Tło historyczne Trafiłem niedawno na youtubowy kanał Arkadiusza Lubaszki i odżył mój sentyment do "małego" Atari - wszystko za sprawą "Gramy na gazie", gdzie Larek i RetroBorsuk grają w stare gry na "atarynkę". W tym miejscu gorąco polecam miłośnikom Atari ten kanał - bo to, że panowie grają, to jedno, ale jak i co przy tym opowiadają, to ogromna wartość dodana. Można się w ten sposób dowiedzieć mnóstwa rzeczy, których zwyczajnie nie można się było skąd dowiedzieć w czasach świetności maszyn ośmiobitowych. Do sedna jednak. Po obejrzeniu jednego czy dwóch odcinków "Gramy na gazie" YouTube zaczął mi podpowiadać filmiki z gier, a wśród nich czołówkę z gry Lasermania . Miałem zawsze słabość do muzyki z tej gry, więc sobie - przez sentyment - włączyłem. No i jak to u mnie, nie skończyło się na posłuchaniu - musiałem wpaść na pomysł. Pomysłem tym, jak się może już niektórzy domyślają, było nagranie coverów "laserowych" utworów. ...