Prawdziwa sesja
No i doczekałem się - w ostatni poniedziałek miałem możliwość fotografowania modelek podczas prawdziwej sesji. Dlaczego uważam ją za prawdziwą? Dotychczasowe moje doświadczenia to tak naprawdę tylko warsztaty organizowane przez firmę Fuji oraz lutowe warsztaty aktowe. W przypadku warsztatów "firmowych", rzecz sprowadzała się do tego w zasadzie, że kilkunastu fotografów pstrykało zdjęcia jednej modelce, trochę bez ładu i składu (mało który fotograf dawał modelce jakiekolwiek wskazówki). Warsztaty aktowe były za to skupione na opowiadaniu historii, zaś sama modelka była w nich jedynie (a może i aż) tworzywem.