[R] I po wernisażu
Już po wernisażu mojej wystawy "Poranna Wielkopolska" - stres minął, zostały przyjemne wspomnienia. A tutaj krótka relacja dla wszystkich, którzy nie dotarli. Choć pogoda starała się utrudnić maksymalnie przybycie (najpierw śnieg, potem marznący deszcz), frekwencja była większa, niż się spodziewałem. Do tego stopnia, że - wstyd przyznać - zżerała mnie trema, bo wypadało przecież powiedzieć kilka słów na rozpoczęcie. Udało się jednak i później pozostały już tylko bardzo sympatyczne rozmowy przy tablicach ze zdjęciami.