[R] Dni Swarzędza
Swarzędz jest dziwny pod względem świętowania. Najpierw wypadają dni patrona, czyli tak zwane Józefinki. Jako że św. Józefa jest 19 marca, z uwagi na pogodę i nastroje oficjalnie Józefinki świętuje się w majowy weekend. Jest wtedy "Mebloberek", scena na Rynku, występy różnych zespołów na Scenie nad Jeziorem, mnóstwo budek z pierdołami i w ogóle. Ludzie, spragnieni wiosny, są radośni i generalnie wszystko wypada znakomicie. Myliłby się ten, kto wziąłby Józefinki za Dni Swarzędza. Te, znów oficjalnie, wypadają w ostatni weekend czerwca, często rywalizując z Jarmarkiem Świętojańskim w Poznaniu (i niestety, w mojej opinii przegrywają tę rywalizację). Jakoś tak się składa, że Dni Swarzędza kojarzą mi się z niezbyt udaną pogodą i hałaśliwymi koncertami nad Jeziorem Swarzędzkim. Tak było i w tym roku - na Rynku pusto i cicho, na Scenie nad Jeziorem pusto (choć już nie tak cicho), a na placu przy ulicy Strzeleckiej wielka i głośna scena. Ludzi umiarkowanie dużo, bo w nocy z soboty ...