[O] Return of the Obra Dinn
Współczesne gry nie ekscytują mnie tak, jak dawniej robiły to te starsze. Owszem, pogram sobie od czasu do czasu, ale z gier, które naprawdę mnie wciągnęły na dłużej kojarzę tylko Forzę Horizon sprzed dwóch lat i Euro Truck Simulator 2 sprzed roku, a tak naprawdę wiele godzin (60!) poświęciłem dawno już temu Wiedźminowi III (był to rok 2015). Owszem, ogrywam czasem drobiazgi w rodzaju Pilgrims czy The Supper , ale są to gry na godzinkę, czasem niecałą. Do rzeczy! Zmierzam do tego, że nie spodziewałem się bycia wciągniętym w fabułę. Bycia zauroczonym grafiką. Bycia ciekawym, co dalej. A to wszystko zapewnia właśnie Return of the Obra Dinn , gra Lucasa Pope'a, wydana jeszcze w 2018 roku. Nie zdradzając za bardzo fabuły, w grze chodzi o przeprowadzenie śledztwa. Jako przedstawiciel towarzystwa ubezpieczeniowego East India Company , zostajemy oddelegowani do sprawdzenia, co stało się ze statkiem-widmo "Obra Dinn", który po pięciu latach powrócił, bez załogi, choć...