Wiosna na parapecie
Nie, tym razem nie chodzi o rzeżuchę - mimo pewnego zaniedbania w ciągu ostatniego roku, niespodziewanie zakwitł jeden z kaktusów. Zabierałem się do zdjęć trzy dni, aż w końcu udało się: Przy okazji wypróbowałem "leżący odłogiem" program Control My Nikon , dzięki czemu nie musiałem tracić tchu i nadwerężać pleców przy statywie - wystarczyło kadrować na ekranie.