Posty

Wyświetlam posty z etykietą da Vinci

Centrum Historii "Zajezdnia" - Machiny Leonarda DaVinci

Obraz
Wybraliśmy się wczoraj całą rodziną na wystawę "Machiny Leonarda DaVinci" w Centrum Historii "Zajezdnia" . Niestety, w informacjach nie opisano dokładnie, że pełna ekspozycja, to znaczy z animatorami, odbędzie się dopiero po dwunastej, więc krążyliśmy o dziesiątej po prawie pustej sali, nie mogąc wykonać zadań, które otrzymaliśmy przy wejściu na ulotce. To trochę zepsuło efekt, ale Perełka i tak była pod wrażeniem, ile różnych rzeczy był w stanie wymyślić pojedynczy człowiek (mnie też to ciągle zadziwia). Modele w większości były jak najbardziej do dotykania i testowania, co szczególnie ucieszyło przy "bloczka", gdzie Perełka jedną ręką poradziła Tacie... Bonusowo dość przerażający szablon Jacka Jankowskiego, który pozwoliłem sobie przerysować w Designerze , bo zdjęcie wyszło fatalnie:

[O] Walter Isaacson - Leonardo da Vinci

Obraz
W moje ręce wpadła tydzień temu bardzo interesująca pozycja z wydawnictwa Insignis - biografia Leonarda da Vinci autorstwa Waltera Isaacsona w przekładzie Michała Strąkowa. Interesująca głównie z tego powodu, że nagle okazało się, że wiem o tym renesansowym twórcy zaskakująco mało. Lektura Jeśli chodzi zatem o treść merytoryczną, to książka Isaacsona spełniła moje oczekiwania. Dowiedziałem się z niej o wielu rzeczach, o których wcześniej nie miałem pojęcia lub umieszczałem w wielkim, pojemnym worku pt. "człowiek renesansu", nie zastanawiając się właściwie nad ich głębszym sensem. Może brzmi to nieco zawile, ale chodzi mi w gruncie rzeczy o prostą rzecz. Do tej pory traktowałem Leonarda da Vinci jako historyczną postać, genialnego malarza (któż nie zna "Mony Lisy" czy "Ostatniej wieczerzy"?) i wyprzedzającego własną epokę konstruktora (czołg, helikopter). Istniał sobie w mojej świadomości bardziej jako "ikona renesansu". Tymczasem podczas ...