Za dużo tekstu to kłopot?
Hm, mam czasem wrażenie, że gubię współczesny świat. Gdzieś umykają mi nowe trendy albo gorzej - wydają mi się zupełnie nonsensowne. Mam tak od momentu, gdy po raz pierwszy zobaczyłem Facebooka (którego szczerze nie cierpię - choć i tak z konieczności go używam). Jeszcze bardziej nonsensowne wydają mi się Instagram , TikTok czy Twitter . Tak, jestem po prostu starym marudą, bo ni w ząb nie pojmuję, co może być zajmującego w przeglądaniu zalewu wpisów, które w dodatku są wręcz niemożliwe do przeszukania. Podziwiam osoby, które potrafią znaleźć na Facebooku cokolwiek, co widziały tam dzień wcześniej (i oczywiście nie pamiętają, kto to coś opublikował). Wśród znajomych nie znajduję zbyt dużego zrozumienia, część z nich wręcz stuka się w czoło i twierdzi, że konta na tych wszystkich serwisach TRZEBA mieć, żeby być na bieżąco, żeby się promować, żeby łapać followersów , żeby nabijać licznik odwiedzin, lajków, żeby gromadzić komentarze. Tego też nie rozumiem. Ale ostatnio wszedłem n...