Posty

Wyświetlam posty z etykietą plaża

[S] Plaża, słońce, woda

Obraz
Czas na uzupełnienie poprzedniego wpisu z ptaszkami - tym razem o klasyczne pocztówki znad morza. Czyli plaże, patyki, wschody i zachody słońca, fale, falochrony, chmury i tym podobne rzeczy, które widzieliśmy już miliony razy. Raczej bez niczego odkrywczego, bo po pierwsze, trudno jest tu wymyślić coś nowego, a po drugie - było pioruńsko zimno, choć może na to nie wygląda, bo akurat trafiliśmy na parę dni słonecznych. Ostatniego dnia pobytu jednak wiatr był już ogromny, fale urosły, a plaża byłą regularnie "wygładzana". Ręce grabiały od trzymania aparatu, więc dobrze, że cokolwiek udało się upolować. Oczywiście, morze to nie tylko morze, ale też malutkie detale, które można znaleźć tu i ówdzie: I bonusowo, syrenka z Ustki, żeby był też element "cywilizacji turystycznej":

[C] Ladaco - Deska

Obraz

Prawie jak na plaży

Obraz
Od wczoraj mamy klasyczny listopad. Zimno, szaro, mokro - w dowolnej kolejności. Na przekór pogodzie wspomnijmy więc, jak to było wiosną na ławeczce:

Z archiwum K - "Do zobaczenia"

Obraz
Prezentowane dzisiaj zdjęcie powstało w październiku 2012 roku. Pamiętam, że tak naprawdę nie wybrałem się wcale na tradycyjną poranną sesję, tylko jechałem do organizatora sieradzkiego fotospaceru, Marcina, by odebrać od niego album ze zdjęciami. Jako że wschód słońca wypadał już całkiem późno, zatem w Miłkowicach skręciłem w stronę brzegu zbiornika wodnego Jeziorsko. Wąska droga przy kościele św. Mikołaja zmieniła się w polną drogę, którą dojechałem aż do okalającego w tym miejscu plażę lasku. Dalej trzeba było iść już pieszo. Jedno jest pewne - opłacało się zatrzymać. Może moja fotografia tego nie oddaje w pełni, ale naprawdę światło było magiczne tego dnia. Plaża ziała pustką, a jedynymi żywymi stworzeniam w zasięgu wzroku było gotujące się do zimowego odlotu ptactwo. Łabędzie, kaczki, gęsi powoli budziły się ze snu i całymi stadami podrywały do dalekiej podróży. Czasem nawet przestawałem fotografować, a tylko obserwowałem, co się dzieje. Z tego poranka zachowałem cały pakiet ud...