Posty

Wyświetlam posty z etykietą starzz

Ile mi jeszcze zostało frycowego?

Obraz
Ech, powiadam Wam, że branża audio jest jak bagno - wciąga, ale i wymaga roztropności oraz ciągłej nauki. Bo jeśli się nie dostosujesz, to utoniesz. Ostatni weekend był dla mnie taką właśnie nauczką. Muzyką zajmuję się od trzydziestu lat, nagrywaniem głosu od ponad trzech lat, od ponad pół roku prowadzę podkast, w którym rzuciłem się na testy mikrofonów. Poniekąd zresztą dlatego, że te ciągłe próby i eksperymenty pozwoliły mi poznać różne ich rodzaje i różne sposoby nagrywania. I oto, gdy nagrałem test ostatniego swojego mikrofonu (choć jeszcze nie jest on opublikowany), przeczytałem komentarz, że mógłbym zamiast "zawodowych" mikrofonów przetestować coś budżetowego. Zapaliłem się do pomysłu. Na zakupy mikrofonowe zabrałem Mamę, jako przykład użytkownika zupełnie niezorientowanego w technicznych realiach branży audio. Mama wybrała model Trust Starzz , faktycznie budżetowy - nabyłem i po powrocie do domu podłączyłem do rejestratora audio. Dźwięku brak... Co, co? Oczywiś...