Perełka - Gandalf
Trwa wieczorne opowiadanie "bajek" na dobranoc. Tydzień wcześniej skończyliśmy "Hobbita", teraz opowiadamy sobie "Władcę pierścieni" - wszystko oczywiście w dość złagodzonej postaci. Frodo i reszta hobbitów dotarli właśnie do Rivendell i trwa narada u Elronda. Król elfów opisuje sposób na unicestwienie pierścienia - długą i niebezpieczną drogę na terytorium wroga, tuż pod okiem Saurona i jego plugawych zastępów. Drogę, z której raczej nikt nie wróci. Zgroza! Perełka ściska mi rękę swoją łapką i mówi nagle: - Tata, a ja bym wiedziała, co zrobić. - No, co takiego? - pyta z lekkim zdziwieniem Tata. Perełka opiera się na łokciu i wyjawia swój pomysł: - Bo pamiętasz, Gandalf miał przyjaciół, te wielkie orły. To powinien wziąć pierścień, wsiąść na takiego orła, podlecieć do tej Odo... Olo... - Orodruiny - podpowiada Tata. - No, Orodruiny, i wrzucić tam z góry pierścień do ognia. Szach-mat, panie Tolkien! - Ale tak nie zrobią, nie? - pyta Perełka, a w gł...