czwartek, 18 lutego 2016

[S] Magia zimnego poranka

Wczoraj mieliśmy piękny, choć mroźny poranek. Lekki szron, delikatne chmurki... I aż szkoda, że akurat od wczoraj jestem "na chorobowym". Mimo to (a może dzięki temu, bo był czas wybrać zdjęcia?) postanowiłem wyszperać porankowe "co nieco", żeby zacząć czwartek w przyjemnych kolorach. Zapraszam zatem nad stawy w Antoninku!

Przysłona: f/6,4, Czas: 1/80 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/40 sec, Ogniskowa: 27,0 mm

Przysłona: f/5, Czas: 1/280 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/4,5, Czas: 1/3500 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/8500 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/420 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/2,5, Czas: 1/210 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/900 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/950 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/680 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/1,2, Czas: 1/5800 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/4, Czas: 1/180 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/5,6, Czas: 0.01 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/4, Czas: 1/3000 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/6,4, Czas: 1/1000 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

1 komentarz:

Grażyna pisze...

Zza zakrętu wypłynęło stadko kaczek. Płynęły spokojnie, cicho, przez nikogo nie niepokojone. Siedział zamyślony. Czekał już tak długo. Gdzie on się podział? Nigdy się przecież nie spóźniał. Poczuł, że jego niepokój zaczynał się pogłębiać. Podniósł się niechętnie i poszedł w stronę kępy drzew. Jakiś szósty zmysł podpowiedział mu, że coś jest mocno nie tak. Zobaczył jakieś dziwne ślady na ścieżce, połamane krzaki. Ostrożnie rozchylił gałęzie. Widok zmroził mu krew w żyłach. A więc jednak...