środa, 12 lipca 2017

Polskie morze

Powiedzmy sobie to od razu - nie jestem fanem morza, zwłaszcza Bałtyku. Kojarzy mi się wyłącznie z nudą i zimnem. Zdecydowanie wolę hasać po górach, przynajmniej człowiek robi coś konkretnego, zamiast gnić na plaży. No, ale czasem trzeba się przemóc.

Jedynym magnesem, który do morza mógłby mnie przyciągnąć, są oczywiście zdjęcia wschodów i zachodów. Nic dziwnego, że większość zamieszczonych zdjęć powstała w takich właśnie okolicznościach - w zasadzie tylko "Trzy mewy" zostały sfotografowane po południu. Nasyciłem się nieco i starczy mi na dłuższy czas.

Ale do rzeczy - jak było nad tym Bałtykiem? No, beznadziejnie. Nie piszę tego marudząc. Piszę to z wielkim żalem. Nie chodzi mi bynajmniej o pogodę, bo wiadomo, zimnej wody i kapryśnego słońca nie sposób zmienić - taki już urok Bałtyku. Chodzi mi o całą resztę: korki, hałas, brud, tłok, brak atrakcji (tudzież atrakcje zrobione byle jak). O mentalność większości "wypoczywających", dla których szczyt relaksu to - mówiąc kolokwialnie - narąbać się i zaśmiecić plażę. O miliony hałaśliwych straganów z tym samym tandetnym towarem. No i o drożyznę (ale to już nawiasem mówiąc).

Tak czy owak, fanem wyjazdów nad morze na pewno nie zostałem...

Przysłona: f/8, Czas: 1/280 sec, Ogniskowa: 18,0 mm

Przysłona: f/4, Czas: 1/160 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/1,4, Czas: 1/2400 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/2, Czas: 1/850 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

Przysłona: f/2, Czas: 1/1700 sec, Ogniskowa: 90,0 mm

Przysłona: f/2, Czas: 1/18000 sec, Ogniskowa: 90,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/210 sec, Ogniskowa: 18,0 mm

Przysłona: f/4, Czas: 1/220 sec, Ogniskowa: 18,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/640 sec, Ogniskowa: 90,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/420 sec, Ogniskowa: 18,0 mm

Przysłona: f/2, Czas: 1/32000 sec, Ogniskowa: 90,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/340 sec, Ogniskowa: 90,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/400 sec, Ogniskowa: 90,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 0.01 sec, Ogniskowa: 35,0 mm

2 komentarze:

Grażyna pisze...

My ostatnio jeździliśmy nad morze, bo dla dzieci taaaaka piaskownica i taaaaki basen, to wielka frajda.:))) Ja uwielbiam morze, jako morze. Tak cudownie otula, nawet, jak jest zimne. Jest cudowne zwłaszcza zimą, po sezonie. Nie muszę się wtedy kąpać, napawam się tylko jego obecnością...
A tzw. "turyści", to już inny temat. Z roku na rok jest tego coraz więcej i coraz większe chamstwo i tandeta. Koszmar. Ale nie jedziemy tam dla ludzi i badziewnych rozrywek. Trochę plaży, zwiedzania okolicy, Wolin...:)))

Kokosz pisze...

Ja morze jako morze też bardzo lubię. Jednak Bałtyk jest (ze względu na aurę) specyficzny - nie znajduję radości w chodzeniu po plaży w kurtce i butach (bo nie lubię chodzić po piachu), zaś boso jest zwyczajnie (dla mnie) za zimno, nawet w lipcu. A dodając do tego "bazę" w postaci bylejakości wszechogarniającej i tłumu hałaśliwych, pijanych "turystów" - naprawdę się tego odechciewa... :(

Okolice Wolina to jednak trochę coś innego - byłem w Dargobądzu i tam jest co zwiedzać, a Wolin, jeśli są tam akurat woje, jest atrakcją samą w sobie :) Władysławowo jest przy tym zwykłą, za przeproszeniem, "dziurą"...