Posty

Wyświetlam posty z etykietą morze

[S] Plaża, słońce, woda

Obraz
Czas na uzupełnienie poprzedniego wpisu z ptaszkami - tym razem o klasyczne pocztówki znad morza. Czyli plaże, patyki, wschody i zachody słońca, fale, falochrony, chmury i tym podobne rzeczy, które widzieliśmy już miliony razy. Raczej bez niczego odkrywczego, bo po pierwsze, trudno jest tu wymyślić coś nowego, a po drugie - było pioruńsko zimno, choć może na to nie wygląda, bo akurat trafiliśmy na parę dni słonecznych. Ostatniego dnia pobytu jednak wiatr był już ogromny, fale urosły, a plaża byłą regularnie "wygładzana". Ręce grabiały od trzymania aparatu, więc dobrze, że cokolwiek udało się upolować. Oczywiście, morze to nie tylko morze, ale też malutkie detale, które można znaleźć tu i ówdzie: I bonusowo, syrenka z Ustki, żeby był też element "cywilizacji turystycznej":

[O] Return of the Obra Dinn

Obraz
Współczesne gry nie ekscytują mnie tak, jak dawniej robiły to te starsze. Owszem, pogram sobie od czasu do czasu, ale z gier, które naprawdę mnie wciągnęły na dłużej kojarzę tylko Forzę Horizon sprzed dwóch lat i Euro Truck Simulator 2 sprzed roku, a tak naprawdę wiele godzin (60!) poświęciłem dawno już temu Wiedźminowi III (był to rok 2015). Owszem, ogrywam czasem drobiazgi w rodzaju Pilgrims czy The Supper , ale są to gry na godzinkę, czasem niecałą. Do rzeczy! Zmierzam do tego, że nie spodziewałem się bycia wciągniętym w fabułę. Bycia zauroczonym grafiką. Bycia ciekawym, co dalej. A to wszystko zapewnia właśnie Return of the Obra Dinn , gra Lucasa Pope'a, wydana jeszcze w 2018 roku. Nie zdradzając za bardzo fabuły, w grze chodzi o przeprowadzenie śledztwa. Jako przedstawiciel towarzystwa ubezpieczeniowego East India Company , zostajemy oddelegowani do sprawdzenia, co stało się ze statkiem-widmo "Obra Dinn", który po pięciu latach powrócił, bez załogi, choć...

[C] Ladaco - Bałtyk

Obraz

[R] Władysławowo

Obraz
Ostatni poranek pobytu we Władysławowie poświęciłem na obejście najczęściej odwiedzanych miejsc. Pech chciał (a może była to Opatrzność), że poranek był ponury i szary, więc idealnie wpisał się w moje odczucia. Pod każdym zdjęciem znajdziecie kilka słów na temat tego, czego ono dotyczy. Sklep "Potrykus" - jedyny chyba sklep w promieniu pół kilometra, gdzie można było płacić kartą. Otwarty od 6 do 23, codziennie (włącznie w niedzielę) świeże pieczywo. Czego chcieć więcej? Odwiedzany przez nas co najmniej kilka razy dziennie. Bardzo miła i szybka obsługa. Tutaj mieliśmy wynajęty pokój. Dom bez numeru, choć numer 10. Pościel i czajnik elektryczny w pakiecie. Oraz - oczywiście - parawan do uprawiania parawaningu na plaży. Nie został użyty ani razu. Tania jadłodalnia, w której omal nie zjedliśmy pierwszego obiadu. Nie zjedliśmy, bo nie mieliśmy gotówki (dobrze, że zapytaliśmy przez zamówieniem). W tle "Sklep u Gracjana", otwarty do północy. Mało "Lecha...

[S] Ocean Park

Obraz
Ocean Park jest jedną z niewielu sensownych rozrywek we Władysławowie, przede wszystkim dla dzieciaków. Zdecydowanie lepiej zjawić się tutaj, niż wpychać małoletnich na wieżę Domu Rybaka. Obiekt ma odpowiednią wielkość oraz parę naprawdę fajnych elementów, np. gadającego interaktywnego wieloryba, namiot z wielkimi klockami (choć tu trochę duszno) oraz plac zabaw. Niejako "obok" jet lunapark - trzeba za atrakcje płacić osobno (tylko jedna jest wliczona w cenę głównego biletu). Na miejscu można się posilić i zrobić zdjęcia z figurami zwierząt morskich (w skali 1:1!) Świeci słońce, ale jest za zimno na plażę? Tutaj spędzicie pewnie parę godzin, a dzieciaki będą zadowolone. Przysłona : f/8, Czas : 1/1600 sec, Ogniskowa : 18,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/17000 sec, Ogniskowa : 18,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/32000 sec, Ogniskowa : 18,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 1/7000 sec, Ogniskowa :...