Posty

Wyświetlam posty z etykietą 130xe

[3D] Sprzęt elektroniczny w Blenderze

Obraz
Przygód z Blenderem ciąg dalszy. Po zrobieniu animacji postanowiłem na chwilę faktycznie wrócić do grafiki 3D, bo okazało się, jak wiele zapomniałem od października 2020 roku . Kolejnego donuta nie chciałem robić, więc wymyśliłem coś innego. Postanowiłem odtworzyć na ekranie mój pierwszy komputer, czyli ośmiobitowe Atari 130XE . Jak to zrobić? Wybór obiektu nie był do końca przypadkowy - chodziło mi przede wszystkim o pracę z krzywymi, o nakładanie napisów, o własnoręczne tworzenie tekstur czy w końcu nauczenie się, jak można grupować czy zwielokrotniać obiekty. Do tego doszła nauka korzystania ze zdjęć referencyjnych i ustawianie kamery - zwłaszcza ta ostatnia czynność była zawsze dla mnie irytująco nieintuicyjna. Ostatecznie udało się wyrenderować coś takiego: Więcej ćwiczeń Byłem na tyle zadowolony z efektu, że wymodelowałem też model 800XL , w którym z kolei poćwiczyłem takie elementy, jak przygotowanie osłony z przezroczystej pleksi czy wykonanie przycisków ze s...

Ośmiobitowa nostalgia

Obraz
Pod względem informatycznym jestem już prawie dinozaurem. Swoją przygodę zaczynałem w wieku lat dziesięciu-dwunastu, najpierw grając u wuja (Atari 65XE z magnetofonem) czy kuzyna (Schneider CPC464), potem katując już własne Atari 130XE ze stacją dysków 5,25" (ha, dzisiejsi nastolatkowie taką dyskietkę mogą zobaczyć już chyba tylko w muzeum). Jak to bywa z czasami młodości, wspomina się je z nostalgią i wzdychaniem, że wtedy, to ech! jak było fajnie! Dzisiejsze pokolenia nie mają pojęcia! Na nieszczęście fanatyków komputerowych, ośmiobitowce nie do końca odeszły w niepamięć i wspomnienia świetnych, wciągających gier, przez które zarywało się noce, można dość łatwo zweryfikować. Wystarczy jeden z programowych emulatorów (np. Altirra czy Atari800Win dla ośmiobitowych Atari) i paczka z grami, by odkurzyć dawne chwile. Tylko że... Nie róbcie tego. "Zostawcie Titanica", jak śpiewało Lady Pank. Łudźcie się dalej, że gry "miały to coś" i były fantastyczne. Czas prz...