[O] Han Solo - najgorsza część?
Han Solo (w oryginale po prostu "Solo") miał być drugim (po Rogue One ) spin-offem , czyli filmem rozszerzającym świat "Gwiezdnych wojen". Opowiada wcześniejsze niż w sadze losy jednego z ulubionych jej bohaterów, czyli tytułowego Hana. W zasadzie był to pewniak, bo co tu się mogło nie udać? Przestępcze podziemie, starcia między gangami, wszystko to na tle będącego u szczytu potęgi Imperium, z historią młodych Hana Solo i Lando Calrissiana na głównym planie - toż to samograj! A jednak wszyscy jak jeden mąż narzekali, film zarobił "marne" 100 milionów dolarów (przy ośmiuset Rogue One ) i jest to chyba najniżej oceniana część filmowej sagi. Veto! Dziś obejrzałem sobie Hana Solo i stwierdzam, że - zwłaszcza na tle Skywalker - Odrodzenie - jest to całkiem fajny film. Historia jest prosta, zwroty akcji raczej przewidywalne, efekty specjalne znośne - czego tu chcieć więcej? Mam wrażenie, że widzom najbardziej przeszkadzało to, że w roli głównej nie wystą...