Posty

Wyświetlam posty z etykietą akunin

[O] Boris Akunin - Nie żegnam się

Obraz
Prawie równo rok temu czytałem "Czarne miasto" , które powinno być ostatnią częścią przygód radcy stanu, Fandorina. I od razu uprzedzam tych, którzy jeszcze nie czytali tej czy właśnie poprzedniej części - do momentu zakończenia lektury nic tu po Was, jeśli nie chcecie sobie psuć lektury. Będę ujawniał fabułę, bo bez tego nie sposób pisać o "Nie żegnam się". Resztę zapraszam. Poszli sobie? No, kto nie poszedł, to będzie się miał z pyszna. Jak można się spodziewać, końcówka poprzedniej powieści nie okazała się ostatecznym końcem naszego ulubionego bohatera. "Nie żegnam się" zaczyna się od scen, w których Masa transportuje swojego pana do Moskwy. Fandorin jest nieprzytomny, w śpiączce, bo - jak się okazuje - strzał mający go zabić jednak nie spełnił swojej roli. Oprócz tego zbiegu okoliczności mamy też sporą dawkę wschodniej mistyki, która nieco uwierała mnie już poprzednio. Tutaj jest jeszcze gorzej - bo początek powieści wygląda jak nieporadna próba ...

[O] Boris Akunin - Czarne miasto

Obraz
Spojrzałem na moje ostatnie blogowe wpisy i widzę, że nie jest dobrze - same negatywne emocje. Nie chciałbym wyjść na wiecznego malkontenta, więc dzisiaj będzie o tym, co wyszło dobrze. Cykl powieści o Eraście Pietrowiczu Fandorinie rozpoczął się dawno temu i powoli dobiega końca - "Czarne miasto" jest czternastą powieścią z tego cyklu. Przyznam, że wszystkich nie przeczytałem - ale zdecydowaną większość, więc mam swoje zdanie na temat zarówno cyklu, jak i głównego bohatera. No i cóż, w obu przypadkach jest to zdanie jak najbardziej pozytywne. "Czarne miasto" wetknęła mi do ręki Siostra Be, więc nie sposób było odmówić. Miałem czytać w tak zwanym międzyczasie, ale wciągnąłem się i skończyłem czytać w dwa robocze popołudnia (czy może bardziej wieczory). Jeśli ktoś lubi przygody Fandorina, tutaj na pewno się nie zawiedzie. Linia fabularna jest tym razem skonstruowana trochę jak w filmach o Jamesie Bondzie (bo trzeba Wam wiedzieć, że Akunin "wydestylował...