Posty

Wyświetlam posty z etykietą alone

[M] Gades - Flashback

Obraz
Angielskim słowem flashback określa się często w filmach czy serialach krótkie, szybkie migawki z przeszłości. Takie właśnie znaczenie bardzo pasuje do materiału z najnowszego albumu, stąd tytuł płyty. O samym procesie powstawania nieco już pisałem , tutaj chciałbym tylko krótko opisać każdy z utworów. Ex Oriente Lux, 1994 Album jest tak stary, że praktycznie nie mam z niego żadnych zachowanych plików, bo i tak większość materiału było nagrywana z pomocą Yamahy PSS-780 i jej skromnego sekwencera, a kiedy nie starczało "śladów", grana na żywo podczas rejestracji, stąd "oryginały" wprost jeżą się od błędów wykonawczych. Ale... właśnie wówczas kupiłem Yamahę MU-50 i byłem zachwycony jej brzmieniem, więc utwory "sypały się jak z rękawa". Jako że nie dysponuję innymi zapisami niż audio, na te utwory przeznaczyłem najwięcej czasu (i dlatego jest ich tak mało) - po prostu musiałem je najpierw "zgrać ze słuchu", potem zaaranżować i zmiksować......

[M] Alone

W życiu sławnych muzyków nadchodzi taki dzień, gdy wpada im do głowy pomysł, żeby wydać album "Best of", ewentualnie "Greatest Hits". Zbierają wówczas najpopularniejsze nagrania, czasem poddają je małemu liftingowi i podsumowują 5, 10 czy 20 lat działalności. Nie jestem sławny, a i moje wcześniejsze nagrania (jeszcze pod szyldem "Alone") nie są popularne, jednak postanowiłem wrócić do starych utworów i przynajmniej kilka z nich "ocalić od zapomnienia". Wydawało się to zrazu dość proste, bo szczęśliwie zachowałem większość plików stworzonych w Cubase 3.01 w latach dziewięćdziesiątych, więc w ogóle teoretycznie wystarczyłoby tylko podłączyć starą Yamahę MU-50 (którą wszak mam do tej pory) i nagrać wszystko jeszcze raz z wyższą jakością przez Focusrite Clarett . Ale... Szczegóły Głównym problemem okazała się niekompletność danych. Po skonwertowaniu plików .all (stary Cubase ) do .cpr (nowy Cubase ) część z nich okazała się uszkodzona, a częś...

[M] Helisaeum (Air)

Prace nad albumem "Flashback" postępują - dzisiaj kolejny stary-nowy utwór. To już kolejna wersja - pierwszy remiks pojawił się już prawie rok temu , tym razem jednak powróciłem do oryginalnego, brudniejszego i ostrzejszego brzmienia. W sumie z oryginałem nie wiąże się żadna ciekawa historia, za to pierwszy remiks miał ciekawą genezę. Nagrywałem wówczas materiał do płyty "Runaway" i miałem już gotowy utwór " Die of Cold ". "Helisaeum" był drugi w kolejce, bo spodobał mi się eksperyment z daniem drugiego życia niektórym utworom ze starych płyt. Żeby nie było łatwo, postanowiłem wykorzystać tylko dwa instrumenty: XPand!2 i Hybrid 3 od firmy Air (plus sample perkusyjne z FL Studio ) - a to dlatego, żeby nie musieć się ciągle zastanawiać, którego syntezatora użyć do którego głosu i dlaczego. Remiks szedł jednak niesporo - głównie przez to, że zdecydowałem się właśnie na FL Studio . Przenoszenie wszystkich ścieżek z Cubase'a , rozbijanie pe...

[M] Szepty

Tym razem nie będzie żadnej budującej historii, bo żadnej związanej z utworem "Szepty" z albumu "Nowe pokolenie" nie pamiętam. Kojarzę tylko to, że im więcej czasu mija od jego nagrania, tym szerzej się uśmiecham, słysząc te "ach" i "szepty wokół mnie" - przez myśl przeszło mi nawet, że może nowa aranżacja to dobry powód, żeby się ich pozbyć... Ale przecież z drugiej strony, bez nich to nie byłby TEN utwór! Zapraszam zatem do słuchania - śmiać się wolno (a może nawet - trzeba)!

[M] Schody do nieba

Taki już urok całego albumu "Schody do nieba", że utwory miały bardzo "poetyckie" i "górnolotne" tytuły: "Droga do raju", "Tęcza z marzeń", "Sen"... To uboczny skutek faszerowania poezją na lekcjach polskiego w liceum. Historia krótka i bolesna Inaczej niż przy nagrywaniu Drogi do raju , w przypadku "Schodów" wszystko poszło błyskawicznie. Z tego, co pamiętam, utwór powstał w jeden dzień (od podstaw do nagrania na kasecie) i ogromnie mi się wówczas podobał. Wiadomo, bębny, smyczki, a do tego bez opamiętania wykorzystywane pogłosy i delaye . Dopiero jakiś czas później, gdy chwaliłem się koledze Wieśkowi moimi dokonaniami, dowiedziałem się. I tego, że nuda, nic się nie dzieje; i tego, że efekty są przesadzone; a nawet tego, że nagranie buczy i źle brzmi. Masakra. Oczywiście uniosłem się wówczas twórczym gniewem i stwierdziłem, że wszystko jest tak, jak sobie zaplanowałem, żadnych zmian nie będzie i basta! Nie...

[M] Przez mękę do raju?

Przy okazji odnawiania starych utworów (tudzież nagrywania ich na nowo) nadeszła chwila, gdy pochyliłem się nad ówczesną moją dumą, czyli "Drogą do raju" z albumu "Schody do nieba" (he, he). Utwór jak utwór, dzisiaj patrzę na niego z mniejszymi emocjami, ale wtedy!... Ambicje Po tym, jak zdobyłem Yamahę MU-50 (która była dla mnie wówczas rewelacyjna brzmieniowo), marzyłem o dwóch rzeczach: żeby nagrać coś z potężnymi bębnami (na wzór ścieżki dźwiękowej "The Rock" Hansa Zimmera, a co!) oraz żeby umieścić ludzki wokal we własnym utworze. Na bębny musiałem zaczekać, ale wykiełkował we mnie pomysł, jak zrealizować drugie zadanie. Na jednym z obozów wędrownych zakupiłem bowiem kasetę "De Angelis" z chorałem gregoriańskim. Postanowiłem wykorzystać zaśpiewy mnichów i dodać do nich własną muzykę - pozostawały tylko trudności techniczne. Jak to zrobić? Do dyspozycji miałem: magnetofon kasetowy Sony, walkman, Yamahę MU-50 i Atari ST. Muzykę wymyśl...

[M] Cubase wciąż żywy

Obraz
Odkąd zajmuję się muzyką, przetestowałem całą rzeszę programów DAW (ang. digital audio workstation ). Pierwszy był Cubase , potem trafiłem na FL Studio i Reapera , by skończyć w Bitwig Studio , który moim zdaniem łączy zalety wymienionych programów. Jako że pracuję obecnie nad "płytą wspomnieniową", czyli aranżuję na nowo wybrane utwory z ostatniego ćwierćwiecza, zostałem niejako zmuszony do powrotu do Cubase'a , bo to jego używałem w tym czasie. Napiszę może kilka (niekoniecznie ciepłych) słów na ten temat, najpierw jednak małe wyjaśnienie, po co jeszcze raz nagrywać coś, co już jest. Generalnie mam sentyment do tych nagrań (bo, naturalnie, przypominają mi czasy, ehm, młodzieńcze), a jednocześnie dysponowałem wówczas jedynie magnetofonem kasetowym, więc techniczne te nagrania są dość słabe (mimo że kiedyś je już "odszumiłem" i "podrasowałem"). Do tego dochodzą ograniczenia tamtych lat - np. część rzeczy musiałem nagrywać "na żywo", bo sp...

[M] Die of Cold

Dziś chcę zaprezentować utwór, który powstał mniej więcej dwadzieścia lat temu - miałem wówczas obsesję na punkcie wykorzystania jakichkolwiek ludzkich głosów we własnych nagraniach. Pewnego dnia wpadłem na pomysł, że można by nagrać wiadomości i wyciąć z nich odpowiednie fragmenty. I tak oto powstało "Die of Cold", z urywkami newsów o wojnie domowej w Kosowie z końcówki lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Przyznam, że mam do "Die of Cold" słabość, bo to pierwszy i na długie lata ostatni utwór, gdzie za pomocą programu Cubase udało mi się jakoś wykorzystać fragmenty audio. Teraz postanowiłem nagrać go ponownie, po pierwsze z sentymentu, a po drugie - w oryginale, rejestrowanym dość gorączkowo, mnóstwo jest błędów i rażących mnie dzisiaj niedociągnięć. Na szczęście zachowałem na płytach archiwalnych wspomniane fragmenty nagrań z CNN, więc mogłem w pełni zrekonstruować utwór. Aha, ostrzegam - to była moja pierwsza próba zrobienia czegoś na wzór "techn...