[S] Gdy brak światła
No cóż, zdarza się. Człowiek zwleka się z łóżka przed czwartą, jedzie bez śniadania całkiem spory szmat drogi mamiony nadzieją na piękny wschód słońca, a na miejscu okazuje się, że akurat na WSCHODNIEJ stronie nieba zalegają chmury (tak, tak, pozostałe kierunki - bezchmurne). Zdarza się, powtarzam. Nie ma co załamywać ręce, tylko próbować wykorzystać to, co się trafiło. Nastrojowych zdjęć jak w zeszłym roku się nie zrobi, ale przecież nie pada grad, nie ma trąby powietrznej, więc do roboty! Tradycyjnie już podszedłem od strony Rogalinka. Nie trzeba było mierzyć każdego kroku - mimo ostatnich lekkich opadów łęgi pozostały względnie suche. Trochę zostałem zaskoczony warunkami, więc podszedłem do tematu nieco zbyt standardowo, stąd kadry raczej nudnawe. Nic to jednak, pocieszam się, że następnym razem będzie lepiej! Przysłona : f/2,8, Czas : 6 sec, Ogniskowa : 52,0 mm Przysłona : f/8, Czas : 4.3 sec, Ogniskowa : 23,0 mm Przysło...