Posty

Wyświetlam posty z etykietą facebook

Za dużo tekstu to kłopot?

Obraz
Hm, mam czasem wrażenie, że gubię współczesny świat. Gdzieś umykają mi nowe trendy albo gorzej - wydają mi się zupełnie nonsensowne. Mam tak od momentu, gdy po raz pierwszy zobaczyłem Facebooka (którego szczerze nie cierpię - choć i tak z konieczności go używam). Jeszcze bardziej nonsensowne wydają mi się Instagram , TikTok czy Twitter . Tak, jestem po prostu starym marudą, bo ni w ząb nie pojmuję, co może być zajmującego w przeglądaniu zalewu wpisów, które w dodatku są wręcz niemożliwe do przeszukania. Podziwiam osoby, które potrafią znaleźć na Facebooku cokolwiek, co widziały tam dzień wcześniej (i oczywiście nie pamiętają, kto to coś opublikował). Wśród znajomych nie znajduję zbyt dużego zrozumienia, część z nich wręcz stuka się w czoło i twierdzi, że konta na tych wszystkich serwisach TRZEBA mieć, żeby być na bieżąco, żeby się promować, żeby łapać followersów , żeby nabijać licznik odwiedzin, lajków, żeby gromadzić komentarze. Tego też nie rozumiem. Ale ostatnio wszedłem n...

AudioGram - grupa dla zapaleńców tworzenia muzyki

Obraz
W sumie facebookowa grupa AudioGram istnieje już od paru miesięcy, a kulisy jej powstawania to materiał na osobny felieton. Jednak dopiero teraz przyszło mi (nie bez pomocy z zewnątrz!) do głowy, by ją trochę zareklamować na moim blogu. W końcu co, kurczę blade, jestem na niej tytularnym administratorem (brzmi dumnie, ale oznacza tak naprawdę, że jestem administratorem tylko z nazwy). Grupa nie jest publiczna, więc trzeba się do niej zapisać - co akurat według mnie jest dobre, bo już trochę przesiewa osoby chcące tam coś publikować. A same publikowane posty też są moderowane - i znów, moim zdaniem to dobrze, bo praktyka internetowa pokazuje, że nie ma co liczyć na to, że ktokolwiek zapozna się z regulaminem, nie wspominając nawet o jego respektowaniu. Tak czy owak - chętni znajdą tu sporo ciekawego materiału, a i sami mogą coś ciekawego opublikować. Grupa nastawiona jest głównie na edukację w zakresie kompozycji i produkcji muzycznej, a nie tylko wyłącznie chwalenie się własny...

Facebook przydatny?

Obraz
Nie przepadam za Facebookiem - traktuję go bardziej jako komunikator i tablicę ogłoszeń niż jako miejsce, ehm, twórczej ekspresji. Tym razem jednak muszę przyznać, że dzięki zgromadzonej tam społeczności udało się zrobić coś dobrego! W zeszłym tygodniu we wrocławskim ZOO została znaleziona karta pamięci. Niby strata niewielka, w końcu taka karta to wydatek 30-50 złotych. Rzecz w tym, że zawierała zdjęcia z kilku ostatnich lat i były to zdjęcia pewnego maluszka, który się w tym czasie urodził i dorastał. Czyli - jeśli rodzice nie zgrali tych zdjęć - karta była niemal bezcenna! I tu do gry wszedł właśnie Facebook - opublikowana wiadomość o znalezieniu karty została udostępniona w kilka dni ponad dwa tysiące razy. I trafiła wreszcie tam, gdzie trafić miała. Dzięki temu karta dziś albo jutro ruszy w pocztową podróż do właścicielki i, miejmy nadzieję, "wszystko dobrze się skończy". Ludzie są niesamowici! Dopisek z 23 sierpnia 2018 - dostałem informację, że po prawie dwóc...

Spojrzenie wstecz

Obraz
Doświadczyłem ostatnio dziwnego, raczej nieprzyjemnego uczucia. Zaczęło się od tego, że do znajomych na Facebooku dodał mnie kuzyn. Osobiście nie jestem do FB przekonany i mój profil wygląda niezbyt imponująco, traktuję go jako alternatywę dla e-maili (niektórzy szybciej odpowiedzą na pytanie przez FB niż na pięć e-maili). Kuzyn przypomniał jednak o sobie i zajrzałem na jego listę znajomych (będących w części także moimi znajomymi). A to spowodowało...