[O] Stephen King - Outsider
Krótki wstęp Zasadniczo bardzo lubię prozę Stephena Kinga. Cenię jego celność w tworzeniu charakterystyk postaci, wiecie, te drobne smaczki, dzięki którym nawet drugo i trzecioplanowe postacie mają jakiś indywidualny rys. Jednocześnie mam z Kingiem pewien problem - nie śledziłem jego dokonań z ostatnich 10-15 lat i tylko z opowiadań czy wrażeń innych dowiaduję się, że albo "King jest ciągle w formie", albo że "King się skończył". Cóż, pewnym wyznacznikiem dla mnie osobiście była dwa czy trzy lata temu lektura "Bastionu". Mnie osobiście "Bastion" nie zachwycił, bardziej wymęczył, był jednak sygnałem, że King potrafi eksperymentować i zaskoczyć (czy pozytywnie, to inna sprawa). I w sumie z takiej właśnie pozycji przeczytałem "Outsidera" - żeby zobaczyć, z czym King sobie tym razem poeksperymentuje. Rzut oka na fabułę Oczywiście, postaram się niczego nie zdradzać bardziej niż wydawca - fabuła z grubsza rzecz biorąc bazuje na pojawi...