Posty

Wyświetlam posty z etykietą kompakt

Waleczne maleństwo - RX-100

Obraz
Trafił ostatnio w moje ręce na dosłownie trzy dni mały aparat kompaktowy Sony RX-100 . Początkowo chciałem tylko na szybko porównać go z moim Canonem S95 , jednak stwierdziłem, że takie porównanie jest trochę bez sensu. Potwierdzi ono tylko tyle, że nowszy aparat robi lepsze technicznie zdjęcia (z niższym szumem i większą rozpiętością tonalną). Postanowiłem działać inaczej - wziąć RX-100 po prostu na spacer i zrobić nim "normalne" zdjęcia, które na takim spacerze zrobiłbym innym aparatem.

Pojedynek

Lustrzanka kontra bezlusterkowiec kontra kompakt W internecie mnóstwo jest informacji o tym, jakie wady i zalety mają wymienione typy aparatów, chciałbym jednak do tematu podejść od strony czysto praktycznej, porównując aparaty, z którymi miałem do czynienia osobiście. We wpisie pojawią się zatem konkrety dotyczące Nikona D700 (lustrzanka), Fujifilm X-E1 (bezlusterkowiec) i Canon S95 (kompakt). Rzeczy oczywiste Do rzeczy oczywistych, różniących wymienione wyżej aparaty zaliczają się masa i rozmiar sprzętu. Zdecydowaną przewagę (dosłownie) ma D700. Sam korpus waży (z baterią i kartą pamięci) ponad kilogram. Fufu ze swoimi 350 gramami jest lżejszy o 700g. Zdecydowanym zwycięzcą jest jednak Canon - 195 gramów. Różnica na korzyść Canona jest tym większa, że do korpusów Nikona i Fujifilm trzeba doliczyć masę obiektywów - Nikkor AS-F 50/1.4G Nikona to niespełna 300g, zaś Fujinon XF35/1.4 waży ok. 180g. Według wielkości korpusy utrzymują tę samą kolejność - D700 jest wielki, Fufu w sam ...

Fufu

Obraz
Jeszcze przed rozpakowaniem paczki z X20 wiedziałem mniej więcej, czego się spodziewać. Podczas warsztatów miałem w końcu okazję przetestować starszego brata, X10, który - jak wówczas napisałem - nie zachwycił mnie. Otwarte pozostawało pytanie, czy X20 okaże się dużo lepszy od poprzednika i zatrze niezbyt dobre wrażenie? Niewątpliwie będzie miał na to więcej czasu niż godzina nerwowego biegania i rozpaczliwe próby zrobienia ciekawych zdjęć nieznanym sprzętem. Pierwsze wrażenia Co zwróciło moją uwagę po wyjęciu aparatu z pudełka, to jego wygląd. Testowany wcześniej X10 był cały czarny, X20 mam w wersji srebrnej, która wygląda dużo szykowniej. Naprawdę przyjemnie go wziąć do ręki i choćby potrzymać, nie mówiąc już o robieniu zdjęć. Jednak pierwsza rzecz, którą należy wykonać, jest dużo bardziej prozaiczna - należy po prostu naładować akumulator. Według producenta wystarcza on na zrobienie ok. 270 zdjęć, czyli jest to wartość zbliżona do Canona S95. Czy tak będzie w praktyce, zobaczymy...