Waleczne maleństwo - RX-100
Trafił ostatnio w moje ręce na dosłownie trzy dni mały aparat kompaktowy Sony RX-100 . Początkowo chciałem tylko na szybko porównać go z moim Canonem S95 , jednak stwierdziłem, że takie porównanie jest trochę bez sensu. Potwierdzi ono tylko tyle, że nowszy aparat robi lepsze technicznie zdjęcia (z niższym szumem i większą rozpiętością tonalną). Postanowiłem działać inaczej - wziąć RX-100 po prostu na spacer i zrobić nim "normalne" zdjęcia, które na takim spacerze zrobiłbym innym aparatem.