Posty

Wyświetlam posty z etykietą listonosz

Poczta - podsumowanie tygodnia nr 9

Obraz
Zgodnie z oczekiwaniami, tydzień dziewiąty kończę z kompletem korespondencji z ostatnich trzech tygodni. Są listy od Siostry Be (jeszcze raz dziękuję!), są moje przesyłki, jest także numer "Pixela". Bardzo to intrygujące, prawda? W zasadzie nie bardzo jest po co wysyłać przesyłkę numer 10, bo z góry wiadomo, że dojdzie najwcześniej po dwóch, trzech tygodniach, jednak zrobię to z dwóch powodów. Po pierwsze, takie było założenie początkowe, więc wypada się tego trzymać. Po drugie, i tak mam zakupione kopertę i znaczek, więc nie ma już nic do stracenia. Tyle na dzisiaj, na podsumowanie ostateczne przyjdzie czas za tydzień (albo i później, bo w sumie wypadałoby poczekać, aż ostatnie przesyłki dotrą do mnie).

Poczta - tajemnica (prawie) wyjaśniona

Obraz
Nadszedł osiemnasty dzień czerwca, a z nim to: Złośliwi stwierdzą, że listy szły długo, bo trudno było odczytać adres, ha, ha czyli cała korespondencja z ostatniego miesiąca w jednym pakiecie. Oprócz powyższych przesyłek dostałem też pismo z banku, wysłane 10 maja (żona takie samo pismo dostała ponad miesiąc temu). Czyli JAKOŚĆ pełną gębą... Dlaczego jednak piszę, że tajemnica została wyjaśniona? Otóż ostatnio dostałem z poczty przesyłkę właśnie około miesiąc temu. Koperty, które wysyłałem do siebie, mają daty stempla pocztowego zawsze wbite na dzień wysyłki - zatem były wyjmowane regularnie, właściwego dnia. Skąd zatem opóźnienie? Podejrzewam, że winny jest listonosz, który "na wiochy" jeździ sobie po prostu raz w miesiącu (mimo że kierownik urzędu pocztowego zapewniał nas, że listy są doręczane co dwa, trzy dni). I co istotne, dzisiejszy dzień nie jest przypadkowy - dlaczego? Bo 17 dnia miesiąca są wypłacane renty i emerytury. A od własnego Stryja-listonosza wiem, ...