Posty

Wyświetlam posty z etykietą praca

Powrót do pracy

Obraz
Urlop minął i wróciłem do pracy. I to dosłownie, bo zamiast pracować zdalnie, jak do tej pory, wróciłem do biura. Nie jest nas tu dużo, bo parę osób zaledwie na wielkim open space , ale dzięki temu pracuje się przyjemnie. Klimatyzowane wnętrze, duże monitory (koniecznie muszę kiedyś wymienić te domowe!), a przede wszystkim cisza i spokój. Nie słychać budowy za oknem, sąsiada ścinającego kosiarką trawę czy drugiego sąsiada, budującego drewniany domek dla dzieci i tnącego piłą tarczową drewno na podwórku. Nie słychać cofających ciężarówek i ujadania zostawionego w ogródku psa. Czy coś się tu zmieniło przez tych parę miesięcy? Tak, wejście na teren firmy trwa dłużej, bo trzeba odczekać w kolejce, dać sobie zmierzyć temperaturę, zdezynfekować dłonie i mieć założoną maseczkę (na szczęście tej ostatniej nie trzeba mieć już, siedząc przy biurku). Ale poza tym i brakiem ludzi wszystko wydaje się być po staremu. A nie, jest jedna rzecz, której nie ma: kawy z mlekiem. Automaty wydają tylko...

[C] Ladaco - Do roboty!

Obraz

[C] Ladaco - Zmiana pracy

Obraz

Postępy budowy

Obraz
Omawiając tworzenie panoram w Lightroomie posłużyłem się zdjęciami z trwającej obok mojego miejsca pracy budowy. Po urlopie trochę się tam pozmieniało, więc postanowiłem zrobić podobne zdjęcie, jak wtedy, żeby prześledzić zmiany (tak, podoba mi się narzędzie do panoram). Przysłona : f/3,6, Czas : 1/340 sec, Ogniskowa : 27,0 mm

[C] Ladaco - Powrót do pracy

Obraz

Znów w pracy

Obraz
I oto po półtoratygodniowej przymusowej przerwie znów człowiek siedzi w pracy. Główna rzecz dzisiaj to - naturalnie - przejrzenie sterty maili, które się przez czas absencji uzbierały w skrzynce odbiorczej. Wracam zatem do kawy z ekspresu i kochanego IntelliJ-a . Z zauważonych zmian - przy wejściu stoi takie coś: Przysłona : f/1,4, Czas : 1/250 sec, ISO : 1600

Dzień jak co dzień

Obraz

Wyzwanie 77, bonus

Obraz

Wyzwanie 77, cz. 5

Obraz
Pora rozpocząć kolejny tydzień...

Coś się kończy, coś się zaczyna

Obraz
Nie będzie dzisiaj o prozie Andrzeja Sapkowskiego, ale o zmianach, które zachodzą nieustannie, także w moim życiu. Razem z końcem czerwca zmieniam pracę i tym wpisem chciałbym zachować w pamięci choćby fragmentatyczny zapis miejsca, w którym spędziłem służbowo ostatnich kilka lat. Poniżej - na przykład - schody, które wielokrotnie przemierzyłem z góry na dół i z powrotem: Sekretariat i główne wejście - ciekawe, czy jeszcze kiedyś je odwiedzę? Tak zaś wyglądał pokój, w którym przychodziły mi do głowy poważne i mniej poważne pomysły, wcielane (lub nie) później w życie: Najciekawsze zdjęcia powstały jednak w kuchni - pomieszczenia będącego świadkiem wielu arcyciekawych rozmów śniadaniowych, które zmierzały niezawodnie do jedynych słusznych konkluzji, których ze względów obyczajowych nie będę przytaczał: A oto dwa wierne czajniki, dostarczające cennej gorącej wody do zalewania herbaty, kawy i chińskich zupek (z Radomia): I niemniej zasłużony dystrybutor wod...