środa, 12 maja 2021

Cisza, spokój, nic się nie dzieje...

Na blogu zapadła wyczekująca cisza. Nic się nie dzieje, wpisy się nie pojawiają, wakacje? Nie do końca. Taki, ot, zastój wiosenny. Na dworze gorąco, w domu gorąco, pies ledwo dycha. Na fotowyprawy o wschodzie słońca nie pozwala gnuśność, na te o zachodzie słońca - komary.

Czuję, że ostatnio coś za często pisałem o tym całym "lektorstwie", ale nic nie poradzę, strasznie mnie to wciągnęło. Tyle dobrego, że konsultuję się z logopedą, więc przynajmniej być może zacznę staranniej się wysławiać, a to już coś! Chwilowo z tego powodu nie nagrywam niczego poza ćwiczeniami. To znaczy, może inaczej - nagrywam, ale nie publikuję. Wysłałem też próbkę swojego czytania do inżyniera dźwięku, który ma mi doradzić sposoby obróbki. Niestety, samodzielna obróbka własnego głosu przerosła mnie - nie jestem w stanie stwierdzić, w którą stronę iść. Mam zatem nadzieję, że jeśli dostanę jasne wskazówki od kogoś zupełnie z zewnątrz, to będę już wiedział, do czego dążyć i wreszcie także ten aspekt zostanie rozwiązany.

Jak więc widać, trochę się dzieje, ale nie na samym blogu, bo trudno to jakoś ciekawie opisywać. Oprócz tego nadal rysuję komiksy z Larkiem i Borsukiem, do obejrzenia na przykład tutaj, a to w kwestiach muzycznych posucha jak na pustyni Gobi. Nie da się trzymać zbyt wielu srok za ogon...

0 komentarze:

Prześlij komentarz