Posty

Wyświetlam posty z etykietą Rogalin

[S] Gdy brak światła

Obraz
No cóż, zdarza się. Człowiek zwleka się z łóżka przed czwartą, jedzie bez śniadania całkiem spory szmat drogi mamiony nadzieją na piękny wschód słońca, a na miejscu okazuje się, że akurat na WSCHODNIEJ stronie nieba zalegają chmury (tak, tak, pozostałe kierunki - bezchmurne). Zdarza się, powtarzam. Nie ma co załamywać ręce, tylko próbować wykorzystać to, co się trafiło. Nastrojowych zdjęć jak w zeszłym roku się nie zrobi, ale przecież nie pada grad, nie ma trąby powietrznej, więc do roboty! Tradycyjnie już podszedłem od strony Rogalinka. Nie trzeba było mierzyć każdego kroku - mimo ostatnich lekkich opadów łęgi pozostały względnie suche. Trochę zostałem zaskoczony warunkami, więc podszedłem do tematu nieco zbyt standardowo, stąd kadry raczej nudnawe. Nic to jednak, pocieszam się, że następnym razem będzie lepiej! Przysłona : f/2,8, Czas : 6 sec, Ogniskowa : 52,0 mm Przysłona : f/8, Czas : 4.3 sec, Ogniskowa : 23,0 mm Przysło...

[S] Rogalin miesiąc później

Obraz
Jako że PRAWDZIWA wiosna wróciła, grzechem byłoby z tego nie skorzystać i nie wybrać się na jakiś plener - stąd propozycja Krzyśka została przyjęta i po ponad miesiącu wróciłem na rogalińskie łęgi, by ponownie spróbować swych sił. Korzyścią warsztatów było poznanie miejsca, gdzie dębów stoi "jak mrówków", czego nie omieszkałem Krzyśkowi pokazać - bo on, jak i ja, znał do tej pory tylko tę mniej obfitą w dęby część błoni. Poranek okazał się dość chłodny, więc nic dziwnego, że w Rogalinie zastaliśmy mgłę. Dużo mgły. Mnóstwo. I ciągle jej przybywało (przynajmniej miałem takie wrażenie). Obeszliśmy całkiem spory obszar, podczas którego kilka razy prawie zgubiłem Krzyśka, co i rusz fotografującego nowe okazy wynurzające się z białego oparu. Słońce zobaczyliśmy dość późno, prawie pół godziny po wschodzie. Mimo że doszliśmy aż do dębu przypominającego orła, czas naglił i duży fragment pozostawiliśmy na "następny raz". Największym zaskoczeniem były prawdziwe tłumy fotogr...

[S] Rogalin - analogowy aneks

Obraz
Wracam jeszcze na chwilę do lutowych warsztatów w Rogalinie, bo obiecałem wrzucić kilka zdjęć wykonanych na kliszy. Mimo założenia filmu ISO100, widoczne jest ziarno - nie uwzględniłem przeterminowania i nie doświetliłem odpowiednio, przez co zdjęcia wyszły zbyt ciemne i trzeba było je sztucznie rozjaśniać, co z kolei wzmocniło szum. No cóż, człowiek uczy się całe życie... Tym razem nie kombinowałem z fotografowaniem kliszy, skanowanie zrobił za mnie zakład fotograficzny. Myślę jednak, że jeden lub dwa kadry warte są bliższego przyjrzenia się i lepszej obróbki, więc jak tylko zdobędę gdzieś na wyprzedaży trochę wolnego czasu... Tymczasem pomniejszone i nieco przycięte wersje z płyty prosto z zakładu fotograficznego: Jako bonus zdjęcie domowej begonii, która wprawdzie nie ma nic wspólnego z dębami, ale...

[S] Warsztaty - zakończenie

Obraz
Ostatniego dnia zmieniliśmy miejsce fotografowania - podeszliśmy tym razem od strony kościółka w Rogalinku. Nowe widoki wymagały ponownie penetracji terenu, żeby odszukać interesujące kadry, a czasu nie było zbyt dużo, niestety. Piszę "niestety", bo tradycyjnie nie dało się być we wszystkich miejscach naraz i zrobić wszystkich zdjęć, na które miało się pomysł. Chodząc po tak podmokłym terenie miałem okazję, by przetestować nowo zaimpregnowane buty, kiedy przez nieuwagę wdepnąłem w wodę. Na szczęście obuwie dzielnie przetrwało próbę, zachowując absolutną szczelność, dzięki czemu mogłem dalej robić zdjęcia. Nie dałem rady zrobić żadnego zdjęcia z czerwonym, leniwie wstającym słońcem, bo eksplorowałem akurat obszar zacieniony, niemniej kilka kadrów "pod światło" i "ze światłem" udało się uchwycić: Nasyciwszy się nieco, wyciągnąłem z torby F-801, by troszkę "powalczyć" analogowo, jednak z oczywistych względów na razie nie m...