Posty

Wyświetlam posty z etykietą Z archiwum K

Z archiwum K - "Manekin"

Obraz
Fotografowanie manekinów jest przyjemne. Manekiny się nie męczą, nie peszą, nie narzekają. Nie zmieniają wyrazu twarzy, więc wystarczy znaleźć taki model, który pasuje do naszej wizji (albo po prostu się nam podoba). Jednak istnieje pewna pułapka, o której nie wiedziałem, publikując swego czasu fotografie manekinów. Ta pułapka to fetyszyści (bo nie wiem, jak ich inaczej nazwać). Poniżej zdjęcie, które swego czasu wzbudziło pewną niezdrową sensację - nie mam pojęcia dlaczego, ale zaczęły pojawiać się pod nim komentarze typu "Zabójczo piękna", "Chciałbym, żeby tak wyglądała moja żona" albo "Czy masz więcej zdjęć tego typu?". W dodatku jeden z oglądających chciał je dodać do galerii, w której umieszczano, hm, dość perwersyjne zdjęcia manekinów... Przyznam, że tego się nie spodziewałem. Usunąłem zdjęcie - dodałem je wprawdzie później ponownie, ale już jako "scrap", żeby uniknąć podobnej sytuacji. I powiem Wam, że od tego czasu jakby rozważniej pu...

Z archiwum K - Inny wymiar

Obraz
Fotografia to sztuka oszustwa - teza znacznie odbiegająca od pierwotnego odbioru fotografii w XIX wieku, która początkowo była przecież kwintesencją obiektywnego przedstawiania świata. Myślę, że dzisiaj już nikt nie wątpi w to, jak bardzo można kłamać obrazem fotograficznym. I nie piszę o ewidentnych fotomontażach, bo i bez nich da się zrobić fotografię czegoś, co nigdy nie istniało. Kilka lat temu w mojej poprzedniej pracy Kolega Karol organizował dla fascynatów fotografii konkursy - pisałem już o tym nie raz i nie dwa. Rzeczy była o tyle ciekawa, że wymagała pewnego wysiłku do wymyślenia nie tylko samego obrazu, kojarzącego się z tematem, ale także sposobu, w jaki można go uzyskać. Gdy zatem padł temat "Inny wymiar", jakoś tak automatycznie wpadła mi do głowy - śmierć. Nie kosmosy, hiperprzestrzenie, tylko zwykła śmierć. Oczywiście w wymiarze symbolicznym, bo trudno, bym biegał do kostnicy i robił zdjęcia nieboszczykom lub sam się charakteryzował. Chciałem Kostuchy jako s...

Z archiwum K - "Chrystus frasobliwy"

Obraz
W 2010 roku byłem na samym początku zabawy z fotografią, co objawiało się po pierwsze tym, że nie potrafiłem robić zdjęć, po drugie - nie potrafiłem ich także obrabiać, a po trzecie - pstrykałem wszystko, co popadnie, uniwersalnym, choć ciemnym obiektywem 18-200. Na szczęście już wówczas byłem świadomy formatu RAW, dzięki czemu część zdjęć z tamtego okresu daje się odratować. Poniżej zamieszczam jedną z ulubionych moich fotografii z wypadu na Lednicę. Ewidentnie prosi się tutaj o kilka ekspozycji (a przynajmniej jedną na niebo, a drugą na figurę), jednak o HDR w tamtym czasie jeszcze chyba nawet nie słyszałem, więc jest pojedyncze ujęcie. Oryginalnie zdjęcie wygląda następująco: Przysłona : f/4,5, Czas : 1/4000 sec, Ogniskowa : 36,0 mm Jak widać, nic nie widać. Ciemna sylwetka figury na tle jasnego nieba. Korzystając z Camera RAW w Photoshopie udało mi się doprowadzić zdjęcie do poniższego stanu: Pierwotna obróbka Oczywiście, byłem BARDZO zadowolo...

Z archiwum K - "Sylwetka o poranku"

Obraz
Dzisiaj chciałbym powrócić do zdjęcia, które zrobiłem podczas pierwszej fotowyprawy do pobliskiego Uzarzewa. Wybraliśmy się tam z Krzyśkiem, znęceni opinią kolegi Bartka o malowniczości okolicy. Wczesnym rankiem zapakowaliśmy się do samochodu i po niespełna kwadransie byliśmy na miejscu. Samochód zaparkowaliśmy przy kościółku św. Michała Archanioła i dźwignąwszy fotograty poszliśmy polną drogą w stronę jeziorka (stawu?) Warunki były nieco trudne, ponieważ po wcześniejszych deszczach ziemia była rozmiękła, a trawy i krzaczki - mokre. Pierwsze rozczarowanie, z jakim się spotkaliśmy wynikało z warunków geograficznych - jeziorko było wprawdzie sympatyczne, jednak do zdjęć o wschodzie słońca nadaje się raczej średnio. Wszystko przez to, że od wschodniej strony jest otoczone nie dość, że laskiem, to jeszcze laskiem rosnącym na małym wzgórzu. Nici zatem z ciepłego, niskiego światła - aż przez godzinę po wschodzie jeziorko tonie w cieniu... Nic to jednak, jesteśmy z Krzyśkiem uparci, więc ru...

Z archiwum K - "Diagonal"

Obraz
Nie wiem, czy każdy, ale wielu fotografów przechodzi przez "fazę makro". Zaczyna się ona w większości wypadków od inspiracji czyjąś fotografią przedstawiającą albo owada, albo roślinkę, albo ciekawą abstrakcję z życia codziennego. "Zarażony" makrofobią zaczyna próbować swoich sił, jednak efekty zwykle zmuszają, by wgłębić się w temat. W ten sposób przeznacza się fundusze na zakup soczewki makro, pierścieni pośrednich lub wręcz specjalnego obiektywu. Jeśli bakcyl złapie z pełną siłą, dochodzą do tego statyw, lampa, blenda i zestaw różnych (czasem zabawnych) akcesoriów w rodzaju uchwytów, spryskiwaczy, sznurków czy drucików, ułatwiających fotografowanie. Zdjęcie, które prezentuję poniżej, powstało nie tylko jako jedno z moich pierwszych zdjęć "makro", ale w ogóle jedno z pierwszych zdjęć - pożyczonym Nikonem D50, uzbrojonym w "kitowy" obiektyw 18-55. Miałem urlop i do upadłego biegałem po ogródku, próbując zrobić zdjęcie WSZYSTKIEGO, co się pod o...

Z archiwum K - "Poznański poranek"

Obraz
Od czasu do czasu, najczęściej letnią porą, wybieram się na poznański Stary Rynek, by uwiecznić jego aktualny stan. Rynek bowiem zmienia się, chociaż wcale nie tylko na lepsze. Mimo ładnego oświetlenia i odnowionego Ratusza, pojawia się coraz więcej śmieci, a i człowiek ma coraz więcej obaw, czy wróci cały i w komplecie z porannej wyprawy. Tak się składa, że o między trzecią a czwartą nad ranem (kiedy trzeba się pojawić latem, by uchwycić jeszcze włączoną iluminację przed wschodem słońca) przez Rynek przewalają się całe tłumy niespecjalnie trzeźwej młodzieży (w tym studentów, których pozwolę sobie do młodzieży zaliczyć). Niektórzy mijają obojętnie, inni chcą, by zrobić im zdjęcie na tle zabytków, ale trafiają się też jednostki agresywne - dobrze jest zatem wybrać się na zdjęcia w towarzystwie, bo zawsze to jakoś raźniej... Prezentowane dzisiaj zdjęcie powstało rok temu i pochodzi z sesji, która niespecjalnie się udała z uwagi na chmury, zasnuwające poranne niebo. Na samej fotografii ...

Z archiwum K - "Do zobaczenia"

Obraz
Prezentowane dzisiaj zdjęcie powstało w październiku 2012 roku. Pamiętam, że tak naprawdę nie wybrałem się wcale na tradycyjną poranną sesję, tylko jechałem do organizatora sieradzkiego fotospaceru, Marcina, by odebrać od niego album ze zdjęciami. Jako że wschód słońca wypadał już całkiem późno, zatem w Miłkowicach skręciłem w stronę brzegu zbiornika wodnego Jeziorsko. Wąska droga przy kościele św. Mikołaja zmieniła się w polną drogę, którą dojechałem aż do okalającego w tym miejscu plażę lasku. Dalej trzeba było iść już pieszo. Jedno jest pewne - opłacało się zatrzymać. Może moja fotografia tego nie oddaje w pełni, ale naprawdę światło było magiczne tego dnia. Plaża ziała pustką, a jedynymi żywymi stworzeniam w zasięgu wzroku było gotujące się do zimowego odlotu ptactwo. Łabędzie, kaczki, gęsi powoli budziły się ze snu i całymi stadami podrywały do dalekiej podróży. Czasem nawet przestawałem fotografować, a tylko obserwowałem, co się dzieje. Z tego poranka zachowałem cały pakiet ud...

Z archiwum K - "Negatyw"

Obraz
Prezentowane dzisiaj zdjęcie powstało latem, podczas wyprawy na poznański Stary Rynek, zamieściłem je nawet jako bonus we wpisie Ostatni dzień Jarmarku . I podobnie jak "Blisko" , powstało przypadkowo. Mężczyzna w jasnym ubraniu i kapeluszu pojawił się w polu widzenia dość nagle i prawdę mówiąc, najpierw chciałem zrobić mu zdjęcie ot tak, bo różnił się od innych przechodniów. Dopiero po podniesieniu aparatu do oka i zrobieniu dwóch szybkich zdjęć zobaczyłem namalowanego na ścianie Charliego Chaplina. Wówczas stało się jasne, że trzeba JAKOŚ uchwycić ich obu w jednym kadrze. Przymierzyłem dwukrotnie, ostatecznie wygrało to ujęcie: Dla zainteresowanych - drugie ujęcie, które zostało "odrzucone", wyglądało tak: Wiele osób pytało mnie później, czy przypadkiem uwieczniony na zdjęciu mężczyzna nie zapozował mi (były nawet przypuszczenia, że został opłacony, he, he). Otóż nie, nie pozował, ani za darmo, ani za opłatą. Za to cieszę się, że udało mi się w ogóle go sfotog...

Z archiwum K - "Blisko"

Obraz
Zdjęcie, o którym dzisiaj napiszę kilka słów, powstało w dość przypadkowych okolicznościach. Zaczęło się od tego, że z Krzyśkiem zamieniliśmy się na tydzień czy dwa na aparaty - on wziął mojego Nikona, ja jego Canona. Wiadomo, zmiana sprzętu może działać odświeżająco i mobilizująco (w każdym razie na mnie zwykle tak działa). No i zdarzyło się, że gdy szedłem pewnego dnia z zakupów (kto nosi lustrzankę na zakupy zapytacie? hm...), zobaczyłem ciekawie zaparkowanego mercedesa. Wiadomo, że na swarzędzkich osiedlach miejsca dużo nie ma i liczy się każdy centymetr, ale to, co zobaczyłem stało się kwintesencją ciasnego parkowania: Zdjęcie powstało bardzo spontanicznie - po prostu wyjąłem krzyśkowego Canona z torby i po ustawieniu otworu przysłony na maksimum (f/1.8 - ach, jakże wówczas kochałem jasne obiektywy!) zrobiłem fotografię mikroskopijnej odległości, dzielącej drzwi mercedesa od ściany. Samochód naprawdę stał ze dwa, trzy centymetry od budynku! Ktoś mógłby się zastanawiać, jak zm...

Z archiwum K - "Żniwa"

Obraz
W ostatnim czasie mam ograniczone możliwości fotograficznego wychodzenia w plener, stąd powstał pomysł, by pochylić się nad posiadanym archiwum i z niego czerpać materiał do wpisów. Chciałbym, by każdy taki wpis odnosił się do pojedynczej fotografii i zawierał - oprócz niej samej - także kilka słów na temat historii czy inspiracji, a w uzasadnionych przypadkach także opis obróbki (jeśli obróbka istotnie wpływa na postać fotografii). Historia tego zdjęcia rozpoczęła się od pożyczenia przed urlopem od kolegi Bartka szerokątnego obiektywu Sigma 10-20, który podłączyłem do jedynego posiadanego wówczas aparatu, Nikona D50. Urlop spędzałem u rodziny poza miastem, okazji fotograficznych było mnóstwo. Z tego, co pamiętam, bardziej wolałem wówczas pospać i fotografować zachody słońca niż wstawać wcześnie, by w plenerze witać dzień. Bezpośrednią inspiracją do zrobienia zdjęcia była Mama, która opowiadała mi, że w drodze do pracy mija skoszone już pola, malowniczo wyglądające w porannym słońc...