Posty

Wyświetlam posty z etykietą kolej

[A] Stefan Grabiński - Demon ruchu

Obraz
Nowe audiobooki powstają dość opornie. O ile nagranych pozycji mam w zapasie kilka, to ich obróbka idzie jak po grudzie. Teraz - w związku z przejściem na program Reaper - powinno być już łatwiej, bo powolutku nabieram wprawy. Rewolucja dokonała się w ostatnim dniu lipca i już przez cały sierpień w nowy sposób obrabiałem podcasty , więc jest szansa, że powolutku odbuduję i listę audiobooków . O prozie Stefana Grabińskiego dowiedziałem się całkiem niedawno, od Siostry Be. Wcześniej jakoś nigdy nie natknąłem się na książki tego autora, co jest o tyle dziwne, że bywa on nazywany "polskim Poem". Bo i faktycznie, jego opowiadania mają sporo wspólnego z dziwnymi klimatami prozy Edgara Allana Poe, chociaż są zafiksowane nie tyle na punkcie śmierci, co... kolei. Na razie nagrałem dwa opowiadania, z których pierwsze przedstawiam do odsłuchania: Autorzy najróżniejsi - Pojedyncze by GadesLector Drugie, "Smoluch", musi poczekać, aż znajdę czas i je obrobię - ale sam ...

Powrót do pracy

Obraz
Urlop minął i wróciłem do pracy. I to dosłownie, bo zamiast pracować zdalnie, jak do tej pory, wróciłem do biura. Nie jest nas tu dużo, bo parę osób zaledwie na wielkim open space , ale dzięki temu pracuje się przyjemnie. Klimatyzowane wnętrze, duże monitory (koniecznie muszę kiedyś wymienić te domowe!), a przede wszystkim cisza i spokój. Nie słychać budowy za oknem, sąsiada ścinającego kosiarką trawę czy drugiego sąsiada, budującego drewniany domek dla dzieci i tnącego piłą tarczową drewno na podwórku. Nie słychać cofających ciężarówek i ujadania zostawionego w ogródku psa. Czy coś się tu zmieniło przez tych parę miesięcy? Tak, wejście na teren firmy trwa dłużej, bo trzeba odczekać w kolejce, dać sobie zmierzyć temperaturę, zdezynfekować dłonie i mieć założoną maseczkę (na szczęście tej ostatniej nie trzeba mieć już, siedząc przy biurku). Ale poza tym i brakiem ludzi wszystko wydaje się być po staremu. A nie, jest jedna rzecz, której nie ma: kawy z mlekiem. Automaty wydają tylko...

Stacyjka

Obraz
A. ma słabość do kolei. Do polskich kolei zwłaszcza. Dlatego darzy stacje i całą kolejową infrastrukturę szczególnym uczuciem - niestety, bez wzajemności, jak się wydaje. Tak czy owak, udało się popełnić kilka kadrów dokumentujących ten niezwykły związek: Przysłona : f/1,2, Czas : 1/10000 sec, Ogniskowa : 56,0 mm Przysłona : f/1,2, Czas : 1/6000 sec, Ogniskowa : 56,0 mm Przysłona : f/1,2, Czas : 1/5800 sec, Ogniskowa : 56,0 mm Przysłona : f/1,2, Czas : 1/4400 sec, Ogniskowa : 56,0 mm Przysłona : f/1,2, Czas : 1/12800 sec, Ogniskowa : 56,0 mm

[S] Swarzędz - Konin

Obraz
Czas wakacji i urlopu to nie tylko remonty, ale też i wyjazdy. Korzystając z nadarzającej się okazji, postanowiłem podróżować koleją. Trasa dość prosta i niezbyt odległa, czyli Swarzędz-Konin, więc i ryzyko niewielkie. Pełen dobrych myśli udałem się więc wczesnym popołudniem na stację i kupiłem stosowny bilet: Przysłona : f/5,6, Czas : 1/3200 sec, Ogniskowa : 27,0 mm Przysłona : f/3,2, Czas : 1/300 sec, Ogniskowa : 27,0 mm Szczerze mówiąc, byłem nastawiony na tradycyjny skład kolejowy, czyli albo słynne niebiesko-żółte wagony bez przedziałów, albo zielone z przedziałami. A tu niespodzianka: Przysłona : f/2,8, Czas : 1/2500 sec, Ogniskowa : 27,0 mm No, powiadam Wam, że kolejami jeżdżę bardzo rzadko ostatnimi czasy i byłem pod dużym wrażeniem. Pomijając tłok, warunki podróży bardzo dobre: klimatyzowane wnętrze, wygodne fotele (jak już udało mi się we Wrześni usiąść), miła obsługa (młodzi ludzie, schlu...

[S] Poznań Wschód

Obraz
Jeszcze w zeszłym roku często przejeżdżałem obok stacji kolejowej "Poznań Wschód", omijając w ten sposób korki, tworzące się na Rondzie Śródka. Wtedy wielokrotnie powtarzałem sobie, że muszę się wybrać któregoś poranka, by sfotografować ten całkiem spory kolejowy węzeł, gdzie rozchodzą się drogi pociągów jadących do Gniezna i Swarzędza. Korzystając z ostatnich dni lata oraz ostatnich wczesnych wschodów słońca, pojechałem rano na ulicę Krańcową i udało mi się zarejestrować kilka ujęć, z których jestem całkiem zadowolony. Żałuję tylko, że tym razem Krzyśkowi nie udało się wyrwać w plener. Może za tydzień? Tym razem będą trzy bonusy, czyli ujęcia z ulicy Krańcowej:

[S] Kolejowo

Obraz
Coś nie może się rozkręcić tegoroczny długi majowy weekend – jeszcze trzy dni temu było pięknie i słonecznie, teraz zaś – zimno, ponuro i na dodatek deszczowo. Ale i tak wybraliśmy się z Krzyśkiem na poranną sesję, tym razem w pobliże bocznicy kolejowej. Wschód słońca trwał może dziesięć minut i wyglądał niezbyt imponująco: Potem zrobiło się zwyczajnie szaro. Wiele obiecywałem sobie po tym miejscu i planowałem odwiedzić je dużo wcześniej, ale dzisiaj jakoś nie potrafiłem wykrzesać z siebie pomysłów na ciekawe zdjęcia. Szkoda jednak marnować dwa stojące ciągi wagonów, zatem postanowiłem skupić się na szczegółach – w sumie nigdy wcześniej nie przyglądałem się dokładniej, jak wyglądają elementy wagonu kolejowego. Fascynujące były jednak zarówno kształty, jak i faktury oraz… kolory! Na koniec jeszcze widok na filary wiaduktu – trochę skojarzyły mi się z jakąś starożytną świątynią: